Strona 1 z 1

Afrystencja

PostNapisane: 09.12.2012
przez Patrycja781
Czy ktoś z Was,moi kochani spotkał się podczas swoich poszukiwań z pojęciem afrystencji?Wujek Google niestety"został złapany"na tymże nie wie co to znaczy.natrafiłam na to określenie podczas przeszukiwania aktów dot.zawarcia związku małżeńskiego i pojawia się ono w kontekście niepełnoletniej panny młodej"...pozostaje ona w afrystencji ojca swego..."ja osobiście odbieram to jako pozostanie młodej żony pod opieką jej ojca do uzyskania pełnoletności,i to że młodzi będą (a już na pewno córka)mieszkać w gospodarstwie jej ojca.Zastanawia mnie tylko fakt czy "afrystencja"dotyczy również pożycia intymnego małżonków?Nie spotkałam bowiem w dalszych aktach aby ta kobieta w ciągu pierwszych lat swego małżeństwa(do pełnoletności)została matką.

Odp: Afrystencja

PostNapisane: 17.10.2013
przez Marcin
aprestaron - to po hiszpańsku przygotowanie
Po łacinie przygotowywać to preparate - może jest jakaś pomyłka w odczytaniu litery. Nie sądzę jednak żeby ojciec przygotowywał córkę do wszystkich czynności małżeńskich ;)

praestantia - po łacinie to wyższość (nie tylko jak jest na genealogach pl - znakomitość) - chodzi więc raczej o "sprawowanie władzy" czyli odpowiedzialności nad córką do czasu aż będzie władzę miał mąż.
"Casus a nullo praestatur" znaczy - "za przypadek nie ponosi się odpowiedzialności" - tu też chodzi o odpowiedzialność

Odp: Afrystencja

PostNapisane: 17.10.2013
przez jart
Dla pewności zapytam - długie, archaiczne "s" i "asystencję" - jak rozumiem już wykluczyliśmy?

Odp: Afrystencja

PostNapisane: 23.10.2013
przez Sorok Tatary
Dobry wieczór :)
Uwaga jarta godna rozważenia. Formuła: "X w assystencji oyca (matki, rodziców, brata etc.)..." jest dość często spotykana w aktach (o ile mnie pamięć nie myli, np. w tych dość rozwiniętych "narracyjnie" z lat 1808-1825). Assystencya/assystencja (od łacińskiego assisto, assistere) pisana przez kombinację pierwszego, wydłużonego na kształt "f", i drugiego, "krótkiego", "s" mogłaby się łatwo zamienić w "afrystencję". Może jednak chodziło o ślub panny w obecności ojca? :)
Pozdrawiam serdecznie!