27380. Ostatni dzień "Sezamu"

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

Ostatni dzień "Sezamu"

Postprzez kazan » 19.02.2015

Dom towarowy "Sezam" w Warszawie przy ulicy Marszałkowskiej. Właśnie zaczęto go już rozbierać. Uroczyste zamknięcie tego przybytku, z którym mnie, mieszkańca pobliskiego domu, wiąże wiele wspomnień, nastąpiło 10 sierpnia 2014 roku.

10 VIII 2014
Kupiłem dziś lampę. Lampę? Nie od początku nią była ta piękna grupa z porcelany, wyobrażająca parę tańczącą czardasza. On podnosi prawą, ona lewą nogę. Oboje mają wysokie buty z ostrogami. Ubrani są w stroje węgierskie: bogate, kapiące złotem, rzekomo ludowe. Oj, niebezpiecznie jest tak wywijać porcelanowymi nogami! Tańczyli sobie Madziar z Madziarką przez sto lat, tańczyli, aż się przewrócili... Nie wiem, kiedy to się stało i gdzie, ale był to straszny wypadek. Spadając na podłogę, oboje się przepołowili. On mimo wszystko więcej miał szczęścia, bo ocalił gładkie lica z czarnym wąsem, ale jej głowa roztrzaskała się na drobne kawałki, których nie udało się skleić. Ktoś wpadł na pomysł, by w miejsce rozbitej głowy wstawić nakrętkę z żarówką. W ten sposób powstała ta dziwaczna lampa, której nikt nie chciał kupić, choć przez kilka miesięcy stała zapalona w oknie wystawowym "Sezamu".
Niech to będzie mój ostatni zakup tutaj... – Ile kosztuje ta... "lampa"? – Trzysta złotych – To dużo! – Cóż, Austro-Węgry, wiek XIX i to chyba nawet pierwsza połowa! – Dobrze, ale jest to jednak destrukt. Mogę dać najwyżej dwieście. – Niech będzie...to przecież ostatni dzień.
OSTATNI DZIEŃ SEZAMU
kazan
Zaawansowany
Zaawansowany

Powrót do Opowiadania



cron