29518. Genealogiczna pochwała teściowej.

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

Genealogiczna pochwała teściowej.

Postprzez StanislawWodynski » 08.06.2016

teściowa.JPG
W naszych,poturbowanych perypetiami wojennymi rodzinach tylko matka żony była skłonna do genealogicznych wynurzeń.Mój ojciec umarł młodo,a Mama, pogrążona w trwającej cztery dziesięciolecia żałobie, niechętnie wracała do wspomnień.Teść,zaś - przekonany o świetności swojej rodziny,skupiony był na poszukiwaniu paranteli z książętami Sanguszko. Babka żony,matka teściowej żyła długo,opowiadała chętnie o tym czego była świadkiem i właściwie to ona rzucała mimochodem nazwiskami kuzynek i kuzynów, którzy genealogicznie dopiero teraz się wychynęli z posagiem metryk, informacji w starych gazetach,pożółkłymi fotografiami. Wcześniej bowiem ich powiązania były tylko z góry akceptowane,że to dalsza rodzina i już.To teściowa zachowała owych Peretjatkowiczów i Papich w swoich wspomnieniach. Z nabożną systematycznością,prowadząc córkę za rękę - odwiedzała cmentarz na Powązkach, zapalając świeczki na ich grobach. Część nazwisk dotyczyła także jej koleżanek z Pensji Pani Rudzkiej , do której ona i jej siostry uczęszczały. Wychowanką tej pensji była też jej matka, babka żony. W tym galimatiasie wspomnień kryły się tropy genealogiczne, którymi teraz podążam.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
StanislawWodynski
Aktywny Animator
Aktywny Animator

Powrót do Opowiadania