416. Elżbieta Krasińska do Adama Sołtana

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

Elżbieta Krasińska do Adama Sołtana

Postprzez jerzy » 19.04.2008

Elżbieta Krasińska do Adama Sołtana


Pozwól, abym z najdawniejszych czasów przyjacielowi najlepszemu Zyg[mun]ta powierzyła me podziękowanie za te modły tak czule wzniesione uroczyście dla duszy Jego, a które Mu zapewne były pomocnymi, tak jak się stały pomocą w bólu i pociechą dla nas, którzy Go kochamy.
Wszystkie Twoje listy, drogi Panie, były mi też ulgą w cierpieniu, dziękuje Tobie za Twoje serce, któremu nadal powierzam i siebie, i dzieci Zygmunta!
Córkę najserdeczniej pozdrawiam i dziękuję za współczucie. W tych dniach wyjeżdża pan Tarnowski do Poznania, obiecywał, że odda drogiemu Panu trzy fotografie-dwie pośmiertne, jedna dla Ciebie, druga dla p. Stanisława Koźmiana, trzecia zaś za życia w Dreźnie niedawno zrobiona: tą ostatnią raczysz oddać mym imieniem ks. Prusinowskiemu.

Jeszcze raz tysiąc dzięk z głębi serca.

Elżbieta Kr.


1. Czas napisania listu wyznacza z jednej strony wzmianka o nabożeństwie za Krasińskiego zorganizowanym w Poznaniu, a z drugiej zaś informacja o fotografiach poety przesłanych Sołtanowi, która wiąże ten list z listem Sołtana do Stanisława Egberta Koźmiana z 17 kwietnia 1859 r. Z listu Małachowskiego z 7 kwietnia wynika, iż z początkiem tego miesiąca Eliza Krasińska wysłała listy do Poznania z podziękowaniami za zorganizowanie nabożeństwa.
2. Zapewne Stanisław Tarnowski (1827-1917) – syn Jana Bohdana i Gabrieli z Małachowskich, późniejszy publicysta, działacz polityczny, profesor Uniwersytetu Jagiellońskiego, historyk literatury, monografista Krasińskiego.


Listy do Adama Sołtana wydana przez PIW 1970 Zbigniew Sudolski


Nad.Jerzy
Strona rodziny Sołtan
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)

Stanisłw Malachowski do Adama Sołtana

Postprzez jerzy » 08.10.2009

Stanisław Małachowski do Adama Sołtana

19 lutego 1859, Paris, 24 Chaussee d’Antin
Mój drogi, Izydor mnie wczoraj oświadczył, że w odebranym liście prosiłeś, abym Ci doniósł, w jakim stanie znajduje się zdrowie Zygmunta Kr[asińskiego].
Śpieszę się zadość uczynić Twemu żądaniu , znając Twoją do niego przyjaźń, a stąd i niespokojność. Na nieszczęście nie mogę nic dobrego Ci donieść . Od 3 miesięcy coraz słabszy, doszedł teraz do wielkiego wyniszczenia sił, ciało prawie prawie zupełnie stracił i ledwie się rusza . Chorobą jego są wrzody w płucach i kiszkach . Stąd też kaszel ze krwią i diaria . Może byłby pobyt na południu, lubo wątpliwe, go wyratował. Stał się niepodobnym przez śmierć Ojca, odjazd żony i jego niezłomną wolę pozostania. Lekarze mało robią albo żadną nadzieję wyleczenia. Sprowadzony tu Walther z Drezna znalazł go jednak lepiej, jak się spodziewał, bo gorączki nie ma i mniej jak dawniej kaszlu i diarii, lecz również pewności żadnej nie daje. Chyba Pan Bóg się zlituje i cudownie mu przywróci siły i zdrowie stracone. Biedna żona jest w rozpaczy,. Nie odstępuje go ani na chwilę. Przybył tu Jerzy Lubomirski, który go pilnie pielęgnuje wraz ze mną dzień i noc. Oboje kazali Ci się serdecznie pokłonić. Ja Cię też ściskam z głębi serca. Przepraszam za krótki, nieporządny i smutny list, bo zaledwie czasu trochę uchwyciłem, by Ci według życzenia te słów kilka napisać.
Twój St. M.
Dzieci zdrowe, ale smutne
Krasiński Listy do Adama Sołtana
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)


Powrót do Opowiadania