Strona 1 z 1

GEMBICKI Andrzej

PostNapisane: 22.08.2011
przez kovaliv
ANDRZEJ GEMBICKI
1638 – 1654

Andrzej Gembicki (Gębicki) urodził się w drugiej połowie lat 80. lub w latach 90. XVI w. w Wielkopolsce, w diecezji poznańskiej, jako drugi z sześciu synów Jana, podczaszego poznańskiego, i Katarzyny z Cieleckich. Jego rodzina (herbu Nałęcz) wywodziła się w wielkopolskich Gembic (Gębic) i do większego znaczenia doszła dopiero u progu XVII stulecia dzięki karierze kościelnej i politycznej Wawrzyńca Gembickiego († 1624) – rodzonego kuzyna ojca Andrzeja. Zaliczał się on do szczególnie zaufanych sekretarzy króla Zygmunta III Wazy, który też wyniósł go w r. 1600 – i to mimo oporu stanów Prus Królewskich – na biskupstwo chełmińskie, a w r. 1607 powierzył mu urząd podkanclerzego koronnego. Już też w dwa lata później awansował Wawrzyńca Gembickiego na kanclerza wielkiego koronnego (1609), a z kolei w r. 1610 przeniósł go na eksponowane biskupstwo włocławskie, by po dalszych pięciu latach wynieść na stolicę prymasowska w Gnieźnie. Dzięki tak znamienitej pozycji tegoż prałata jego krewniacy mieli już ogromnie ułatwiony start do kariery. Aż trzech też spośród nich zostało biskupami. Najstarszy, urodzony w r. 1584 Piotr († 1657), powołany w r. 1635 przez króla Władysława IV na podkanclerzego Królestwa, a w r. 1638 awansowany na kanclerstwo wielkie koronne, był w latach 1638-1642 ordynariuszem przemyskim, a następnie (1642-1657) krakowskim. Miał on nie przyjąć ofiarowanego mu przez władcę prymasostwa. O Andrzeju, biskupie łuckim, mowa będzie poniżej. Młodszy od nich obu, a trzeci podług starszeństwa Jan († 1675), był kolejno ordynariuszem chełmińskim, płockim i włocławskim, ubiegał się też bezskutecznie o biskupstwo krakowskie po śmierci brata Piotra. Natomiast karierę świecką obrali spośród synów podczaszego poznańskiego Jana Gembickiego Stefan († 1653), Krzysztof († 1659) i Bonawentura († po 1648), z których pierwszy osiągnął urząd wojewody łęczyckiego, drugi – kasztelana gnieźnieńskiego, a trzeci – starosty stawiszyńskiego.
Ojca utracił Andrzej już w r. 1602, najpóźniej też wówczas trafił pod opiekę biskupa Wawrzyńca Gembickiego, który zatroszczył się o jego (podobnie jak i jego braci) wykształcenie, tudzież start do kariery kościelnej. Wpierw mianowicie pobierał przyszły pasterz diecezji łuckiej nauki w kolegium jezuickim w Kaliszu, a następnie, w semestrze zimowym roku 1610, immatrykulował się w Akademii Krakowskiej. Na dalsze studia wyruszył do Padwy, gdzie jego obecność poświadczona jest w r. 1617. W towarzystwie preceptora, jezuity o. Juliusza Mancinelliego, odbył też podróż po krajach Europy Zachodniej. Na kapłana wyświęcić miał Andrzeja Wawrzyniec Gembicki jeszcze jako biskup włocławski, a więc najdalej w r. 1615. On też nadał mu kanonię katedralne we Włocławku i kustodię kolegiaty kruszwickiej. Po swoich przenosinach do Gniezna ustanowił go z kolei kanonikiem metropolitalnym (instalacja odbyła się 9 września 1619), jak również zaliczył w poczet członków kapituły prymasowskiej w Łowiczu. Uzyskał także Andrzej Gembicki dziekanię kapituły katedralnej na Wawelu, co miało nastąpić rzekomo jeszcze za rzędów w diecezji krakowskiej biskupa Piotra Tylickiego († 1616). Natomiast w r. 1620 opat kanoników regularnych z Trzemeszna, Wojciech Mieliński, przybrał go na swego koadiutora z prawem następstwa, na co król Zygmunt III wyraził zgodę dnia 5 stycznia 1621. Nim jednak nastąpiło stosowne zatwierdzenie ze strony Stolicy Apostolskiej, opat Mieliński zmarł 23 kwietnia 1621 i już 30 kwietnia t.r. monarcha udzielił Gembickiemu prezenty wprost na wakujące opactwo, a wybór ze strony konwentu dokonany został 18 maja t.r. Andrzej Gembicki odbył wówczas w zakonie kanoników regularnych nowicjat i złożył 28 sierpnia 1622 w Trzemesznie profesję zakonną na ręce prymasa Wawrzyńca Gembickiego, który też tego dnia udzielił mu benedykcji opackiej. Jako opat przyszły pasterz diecezji łuckiej zapisał się chlubnie w dziejach trzemeszeńskiego konwentu, dla którego m.in. uzyskał już od nowego króla Władysława IV (obranego w r. 1632) zatwierdzenie wszystkich dawniejszych przywilejów wspólnoty, a także dokonał częściowej restauracji świątyni klasztornej.
Dnia 10 lutego 1624 r. zmarł w Łowiczu możny protektor i krewny Andrzeja, prymas Wawrzyniec Gembicki, już jednak w trzy lata później jego drugi z kolei następca na arcybiskupstwie gnieźnieńskim, metropolita Jan Wężyk, postanowił powołać aktualnego opata trzemeszeńskiego na swego sufragana. Do zamiaru tego przychylił się zarówno król Zygmunt III, jak i papież Urban VIII, który prekonizował Gembickiego dnia 10 stycznia 1628 r. biskupem tytularnym Theodosiae i pomocniczym dla Gniezna. Konsekracja nominata odbyła się 28 sierpnia 1628 r. w kolegiacie Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny i św. Mikołaja w Łowiczu, a dopełnił jej wspomniany prymas Jan Wężyk.
Posługę sufragana w archidiecezji gnieźnieńskiej sprawował Andrzej Gembicki przez dziesięć lat. W tym też czasie bawił przez krótko w Rzymie, dokąd udał się w r. 1633 w poselstwie obediencyjnym sprawowanym od króla Władysława IV przez Jerzego Ossolińskiego. Rzekomo już wówczas trwać miały zabiegi podejmowane przez ordynariusza łuckiego Bogusława Radoszewskiego o przydanie mu Gembickiego na koadiutora z prawem następstwa. Faktem natomiast jest, iż był Andrzej Gembicki w r. 1635 współkonsekratorem (u boku ordynariusza włocławskiego Macieja Łubieńskiego) nowego sufragana łuckiego Stanisława Łozy, która to sakra odbyła się 4 marca t.r. w kolegiacie św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Wydarzenie to uprzedzało – formalne przyjęcie gnieźnieńskiego sufragana na koadiutora przez Radoszewskiego, co nastąpiło dopiero w r. 1636.
Po śmierci tegoż Andrzej Gembicki objął rządy pasterskie w Łucku, przy czym jego translacja z tytularnego biskupstwa Theodosiae, dokonana przez papieża Urbana VIII, miała miejsce 19 kwietnia 1638. Jeszcze też przez rok nowy ordynariusz łucki zachował opactwo trzemeszeńskie, z którego ustąpił w r. 1639 na rzecz młodszego brata Jana (również przyszłego biskupa). U samego początku jego posługi pasterskiej zmarł 4 maja 1639 zaledwie przed czterema laty konsekrowany sufragan Stanisław Łoza, podjął więc Gembicki zabiegi o ustanowienie jego następcy. Już też 3 października 1639 prekonizowany został nowy biskup pomocniczy dla Łucka w osobie archidiakona tutejszej katedry Mikołaja Krasickiego (w r. 1638, w czasie wakatu, administrował on diecezją), któremu ordynariusz osobiście udzielił 28 sierpnia 1640 w kościele w Ołyce sakry. Kiedy z kolei ten przeniósł się w r. 1649 na sufraganię do Włocławka, przybrał sobie Andrzej Gembicki następnego sufragana – oficjała i wikariusza generalnego diecezji, kanonika Aleksandra Mikołaja Ramułta, proboszcza w Ostrogu, i przedstawił jego kandydaturę nuncjuszowi apostolskiemu w Rzeczypospolitej Janowi de Torres, który przeprowadził proces informacyjny kandydata i przesłał akta sprawy do Rzymu (11 grudnia 1649). W obliczu wszakże niestabilnej sytuacji politycznej ogarniętego wojną kraju (trwało już powstanie Chmielnickiego), Stolica Apostolska wstrzymała się z prekonizacją do czasu unormowania się stosunków w Rzeczypospolitej. To jednak nie miało szybko nastąpić, podczas gdy w r. 1654 zmarł zarówno Gembicki, jak i sam postulowany na sufraganię kanonik Ramułt. W latach 1649-1659 diecezja łucka była tedy pozbawiona biskupa pomocniczego.
Szczególnie ważnym wydarzeniem z czasu rządów pasterskich Andrzeja Gembickiego był synod diecezjalny, który odbyt się 9 czerwca 1641. Po raz pierwszy miejscem jego obrad był Łuck i tutejsza katedra, nie zaś – jak dotychczas – Janów Podlaski. Od razu w tymże roku 1641 wyszły drukiem w Krakowie statuty synodalne. Dwukrotnie, mianowicie w latach 1643 i 1652, przesłał biskup Gembicki do Rzymu relacje o stanie diecezji (osobiście też bawił w Wiecznym Mieście w r. 1644 z wizytą ad limina apostolorum). W tej drugiej wskazywał w szczególności na zniszczenia znacznych połaci ziem diecezji, wywołane działaniami militarnymi wojsk kozacko-tatarskich. W dniach 8-12 listopada 1643 r. uczestniczył ordynariusz łucki w synodzie prowincjonalnym metropolii gnieźnieńskiej (ostatnim w dobie przedrozbiorowej), przeprowadzonym w Warszawie przez prymasa Macieja Łubieńskiego. Za czasów biskupa Gembickiego, mianowicie w r. 1647, kanonicy kapituły katedralnej w Łucku uzyskali od Stolicy Apostolskiej przywilej noszenia tzw. kap rzymskich. Tenże również pasterz poświęcił w sierpniu 1640 r. wystawiony z fundacji Radziwiłłów okazały kościół w Ołyce, który już w roku następnym podniesiony został do godności kolegiaty.
Zmarł Andrzej Gembicki na wiosnę 1654 r. w pałacu biskupim w Janowie Podlaskim, gdzie przynajmniej w ostatnich latach życia zwykł najczęściej przebywać. Pochowany został 6 maja 1654 przez swego brata Piotra, ówcześnie ordynariusza krakowskiego, w nieistniejącym już dziś kościele św. Mi¬chała Archanioła karmelitów bosych w Krakowie, gdzie też wystawiono mu nagrobek.

Krzysztof Rafał Prokop

[Krzysztof Rafał Prokop, „Sylwetki biskupów łuckich”, Biały Dunajec – Ostróg 2001, s. 94-101.]

[„Wołanie z Wołynia” nr 3 (100) z maja-czerwca 2011 r., s. 46-48.]