Strona 1 z 1

Kulesza Eugeniusz

PostNapisane: 01.10.2013
przez wanka
Fr. Eugeniusz Kulesza (1891-1941)
urodził się 8 marca 1891, w Warszawie, w Polsce. Jego rodzice byli Wojciech i Franciszka z domu Dworakowska. Miał dwie siostry i dwóch braci, z których jeden został księdzem w diecezji Warszawa (1885/75). Fr. Eugeniusz uczęszczał do gimnazjum Chrzanowskiego (później zwany Zamoyski Gymnasium), gdzie ks. Leon Kulwiec, Marian, był prefektem. Jednak on nie wypełnił swoje wysokie studia w szkole tam, bo jego rodzina musiała przenieść się do Rosji w czasie I wojny światowej, a on uzyskał matury tam. Po powrocie do ojczyzny, rozpoczął studia na Uniwersytecie Jagiellońskim. Początkowo studiował medycynę, a następnie antropologię. wpływem ks. Kulwiec i jego kolega uniwersytecki, Bronisław Załuski, Eugeniusz wstąpił do Zgromadzenia Księży Marianów. Przede wszystkim był wychowawca grupy chłopców, którzy przygotowują się do gimnazjum i nowicjat na plebanii ks. Kazimierz Bronikowski w Pieczyskach. Fr. Kulesza był pierwszym nowicjuszem odnowionego Zgromadzenia w Polsce.Rozpoczął nowicjat w dniu 1 listopada 1915 r. na Bielanach w Warszawie pod kierunkiem b Jerzego Matulewicza. W ciągu miesiąca, następujące młodych kapłanów dołączył do niego: Władysław Łysik, Zygmunt Troszynski i Franciszek Krupa, a także Bronisław Załuski, studentów świeckich. Kulesza śluby śluby zakonne w dniu 1 listopada 1916 roku, a następnie wyjechał do Fryburga w Szwajcarii, gdzie wstąpił innych studentów Marian. Biskup Matulewicz wyświęcony go do kapłaństwa 2 października 1921 r. w kościele marianów w Rasna pobliżu Wysokie Litewskie. Następnie ks. Kulesza powrócił do Fryburga, gdzie wymawiane śluby wieczyste w dniu 1 listopada 1922 roku. Gdy Marian dom w Fribourg zamknięte, ks. Kulesza znalazł się w trudniejszej sytuacji, choć był wtedy kapelanem sióstr zakonnych. On również przeżył gruźlicę płuc. Po siedmiu latach badań, w dniu 10 stycznia 1924 r. zdał egzaminy i obronił pracę doktorską w dziedzinie życia wewnętrznego pt:. "Mystique de La doktryny Richard de S. Victor" Miał szansę na czasie, aby stać się wykładowcą filozofii w seminarium w Londynie, ale Błogosławiony Jerzy nie zgodziła się na to, ponieważ on potrzebował wykształconych kapłanów do pracy dla Zgromadzenia. Dlatego ks.Kulesza przyszedł na Bielany. Był ciężko chory, zmęczony i trochę zniechęcony. Jesienią tego samego roku wyjechał do Kuźnic w Zakopanem na leczeniu płuc. Jednak w dniu 16 stycznia 1925 r. poprosił ks. Matulewicz o pozwolenie na wyjazd do Szwajcarii. Błogosławiony Jerzy napisał wówczas do swego wikariusza w Polsce, ks. Kazimierz Bronikowski: "Jestem bardzo zasmucony ks Kuleszy duchy i postawy [...] Jednakże, ponieważ jest chory, musimy zapewnić leczenie dla niego z całej naszej miłości i poświęcenia.". Otrzymawszy zgodę i pieniądze, ks. Kulesza wyjechał do Szwajcarii, a potem odwiedził Włochy i Francja. Powrócił w 1926 roku i pracował na Bielanach jako sekretarka w szkole. W 1930 roku pełnił funkcję siódmego wykładowcy i wychowawcy klasy, a także spowiednik. W 1931 roku został zastępcą dyrektora Kolegium, a dwa lata później, spowiednikiem i wykładowcą po raz kolejny. Zaczął mieć wątpliwości co do sposobu, w jaki został spełniającą swoje powołanie. Wreszcie zdecydował się przenieść do Ojców Paulinów. Uzyskał zgodę Kongregacji i został przyjęty. W czasie jego wakacji w 1935 roku udał się na Jasną Górę. Po kilku dniach powrócił na Bielany, po pozbyć się wszystkich swoich wątpliwości zawsze. Na początku 1932, po żądanie władz publicznych, edukacji, dyrektor gimnazjum, Br. Załuski musiał ustąpić z urzędu. By piśmie z dnia 2 marca 1936 roku ks. Wojewódzki Władysław Mroczek zaleca ks. Eugeniusz Kulesza na tym stanowisku, a on October 22, 1936, mianował go rektorem Kolegium. Gdy zmiany w publicznych władze oświatowe powstała w Warszawie, Białoruska marianie zostali wygnani z Druya, na koniec wakacji 1938 roku ks. Kulesza, ks po. Sugestia Jarzębowski jest, zadeklarował chęć przejęcia urzędu dyrektora gimnazjum w Druya. Br. Załuski został przywrócony na swoje stanowisko dyrektora Kolegium na Bielanach, a ks. Jan Sobczyk został rektorem. 28 sierpnia 1938 r. prowincjał nazwał ks. Kulesza przełożonym domu zakonnego w Maryjnej Druya. Z całą jego energię i profesjonalizm, zaczął pełnić obowiązki dyrektora króla Stefana Batorego Gimnazjum w Druya. Po roku, kurator z Wilna poprosił ks. Kulesza przejąć funkcję dyrektora w państwowego gimnazjum w Brasławiu, około 30 km od Druya, ale wybuchła wojna i wszystkie szkoły zostały przejęte przez władz bolszewickich na koniec grudnia 1939 roku. Fr. Kulesza działał w obronie kapłanów i Congregtation Sióstr, Służebnic Jezusa w Eucharystii, jak również ich klasztorów. Dał się całkowicie pracy duszpasterskiej, służąc nie tylko w Druya, ale również w okolicznych kościołów, jak również. Spędził wiele spowiedzi czasu, zachęcając przestraszonych księży, i nauczył ich, jak się bronić, a tym, co być świadomi.Organizował także mając paczek wysyłanych do osób deportowanych na Syberię i do Kazachstanu. Gdy wybuchła wojna między Niemców i bolszewików i wojska i urzędników w lewo Druya na koniec czerwca, bezprawne chaos zadomowić Sklepów obrabowano, ludzie atakowani, i wreszcie tłum przyniósł powieszenie rezydenta, który był niezmiernie sprzyjanie bolszewikom. Następnie mądrzejsi ludzie postanowili zorganizować komitetu obywatelskiego porządku i poprosił o ks. Kulesza służyć jako jej przewodniczący. Po raz pierwszy sprzeciwił i nie zgadzam się, ale gdy ciągle naciskając go, on się na to zgodził, po modlitewnym uwagę. Praworządny przepisy zostały ustalone, a straż pożarna wolontariusz został zorganizowany. Spokój i porządek panował. Ale wszystko, co spowodowane ks.Zniszczenie Kuleszy. Na południu z dnia 30 czerwca 1941 r. kilku żołnierzy radzieckich przez rzekę Dzwina łodzią.Zbliżali się do klasztoru, a widząc ks. Kulesza, kazał mu iść. Oni zgodzili się na dwa dodatkowe kapłani mu towarzyszyć. Ale po przekroczeniu brzegu rzeki, wysłali tych dwóch kapłanów z powrotem do domu. Zatrzymany kazano wsiąść do samochodu, a on jechał w kierunku Połocka. Gdy samochód się zepsuł, wzięli ks. Kulesza do chaty komunisty, gdzie radzieckie stanowisko dowodzenia znajdowało się. Po krótkiej chwili, prowadzili ks. Kulesza od chaty i zabrał go do pola żyta. Nie, dwóch żołnierzy zaczęło bić go po twarzy butami. Upadł, kiedy dostał się ponownie, zabrali go do świeżo wykopanego rowu i dwaj żołnierze zastrzelili go w głowę. Gdy wpadł do rowu, trzeci żołnierz uderzył go dwukrotnie w głowę z bagnetem. Ksiądz umiera instynktownie podniósł prawą rękę i zakrył oczy z nim, w tym miejscu, był pokryty ziemią. Jest to, jak jego ciało zostało odkryte. Niemcy wkroczyli Druya 5 lipca 1941 roku.Nazajutrz siostry Apolonia Pietkun, Maria Jasińska i Janina Podolska dośrodkował Dzwina rzekę i dowiedział się od ludzi w Lupanty szczegóły ks. Kuleszy męczeństwa i miejsce jego pochówku. Oni wykopali ciało z grobu, owinął w prześcieradło i zaniósł go na wozie jazda napędzanym do Dzwina rzeki, wiele osób, dołączył do nich w tej procesji.Ponieważ było niedzielne popołudnie, wiele osób montowane na drugim brzegu rzeki i spotkali pochód niosący ciało, płacząc głośno. Siostry, towarzyszące ciała, za to jako szczególny zaszczyt. Od brzegu, ciało ks. Kulesza była prowadzona doskonałym piwem. Mężczyźni, niosąc ich, często na zmianę, bo każdy chciał mieć ten zaszczyt. Fr.Wincenty Smoliński, który wyszedł, aby otrzymać ciało męczennika, wybuchnął głośny szloch zamiast śpiewu i ziemskie szczątki, wraz z wielkim zawodzenie, zostały wzięte pod kościołem. Infiltracja była ubrana w czerwony ornat jako znak męczeństwa. W ciągu trzech dni, wielkie tłumy odwiedził kościół i modlili się za zmarłych w pobliżu trumny.Pogrzeb odbył się w środę, 8 lipca, z 11 kapłanów i wielkiej rzeszy wiernych w obecności. Fr. Kulesza został pochowany w grobie kamień po lewej stronie kościoła. Grób ten, który komuniści zrównane z ziemią, został znaleziony w stanie nienaruszonym. Parafianie chętnie go odwiedzić i ozdobić go kwiatami. Mieszkańcy obdarzył zamordowanego kapłana ich wielkim szacunkiem i miłością, a po jego śmierci -. Cześć wielki Na miejscu ks. Męczeństwo Kuleszy, rolnik przygotował pochówku i umieścił krzyż tam. Bo to miejsce jest w pobliżu drogi, ludzie często zatrzymują się i odmawiać "Zdrowaś Maryjo" i kwiaty są zawsze. Wiele osób miało ze sobą trochę ziemi przesiąknięta męczeńską krwią, zachowując ją jako relikt. To działo się wiele razy, że gdy ludzie całowali te relikwie z pobożności i modlitwy, zostały one udzielone łaski, dla których zadawane. Siostry też przyznał się do ks. Kulesza o pomoc i wstawiennictwo przed Bogiem, kiedy doświadczali problemów z religii i ich wnioski były zawsze wysłuchane. Po powrocie bolszewików, zewnętrznych oznak pobożności, szczególnie te odnoszące się do miejsca męczeństwa i pochówku, musiał się zatrzymać. Jednak wiara ludzi w ks. Śmierć Kuleszy męczennikiem pozostał, a obecnie jego grób przy kościele jest niejako z opieki po raz kolejny. dniu 31 maja 2003 roku w Wyższym Seminarium Duchownym Maryi Królowej Apostołów w Sankt Petersburgu, Rosja, abp Tadeusz Kondrusiewicz, metropolita Moskwy, oficjalnie otworzył proces beatyfikacyjny męczenników ubitego przez komunistyczne władze ZSRR. Wśród kandydatów na ołtarze, aby zostać oficjalnie uznany za błogosławionego męczennika reżimu sowieckiego jest ks. Eugeniusz Kulesza.
http://www.padrimariani.org/en/heritage/renovator.php