6365. Wiśniowska Katarzyna (1931-1996)

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Wiśniowska Katarzyna (1931-1996)

Postprzez miles28 » 20.12.2009

Katarzyna Wiśniowska,ur.28.09.1931 Łopuszka Wielka k/Kańczugi,zm.28.12.1996 r. Łopuszka Wielka.Ojciec:Jan.Mistrzyni Świata w łucznictwie – Helsinki 1955 r., trener i pedagog w SP nr 1 w Rzeszowie. W szkole tej uczyła biologii i WF-u. Sędzia łuczniczy. Była zawodniczką kilku rzeszowskich klubów, ale najdłużej była związana z „Resovią” Rzeszów. Treningi łucznicze zaczęła w 1952 r. pod kierunkiem Antoniego Gromskiego. Już w 1953 r. zaczęła jeździć na zawody sportowe rangi ogólnopolskiej. Podczas Mistrzostw Świata w Helsinkach zdobyła złoty medal (odebrany dn.22.07.55 r.) i tytuł mistrzyni świata. Do stolicy Finlandii pojechała jako debiutantka i jej sukces był olbrzymią sensacją.Z tej okazji polski ambasador w Helsinkach wydał na cześć mistrzyni i całej polskiej ekipy przyjęcie. Zaszczycił je swoją obecnością przebywający w tym czasie w Finlandii radziecki marszałek Koniew. Pierwszy toast na bankiecie marszałek wypił oczywiście z naszą mistrzynią świata, której zwycięstwo fetowano niezwykle uroczyście. Jej występ podczas Igrzyskach z okazji II Światowego Festiwalu Młodzieży i Studentów,w Warszawie, wywołał olbrzymie zainteresowanie.Na strzelnicy położonej w nowo otwartym wówczas Stadionie X-lecia odniosła wspaniałe zwycięstwo. Wygrała wszystkie 12 konkurencji i zdobyła 12 złotych medali igrzyskowych. Startowała cała światowa czołówka młodzieżowa.Nawet na 50 m, który to dystans stanowił jej "piętę achillesową" wygrała, mimo że chciała... przegrać. Bo widząc jak rywalizująca z nią Czeszka Brizova ma po każdej przegranej serii łzy w oczach, zaczęła co trzecią strzałę puszczać bez większej przymiarki. Na nic zdały się jednak te próby. Wszystkie strzałki, te mierzone i te "ślepe", trafiały w środek lub jego najbliższe okolice.Przez koleżanki i kolegów zwana była"Kajtkiem" (z racji półmęskiego uczesania, urwisowskiego sposobu bycia i uzyskiwania "męskich rezultatów").Kariera Wiśniowskiej trwała wiele lat i z osiągniętymi wynikami rozsławiła ona klub, całą Rzeszowszczyznę i jej stolicę.W trakcie swojej zawodniczej kariery i po jej zakończeniu K. Wiśniowska szkoliła swoje następczynie. Spod jej ręki wyszło kilka świetnych mistrzyń, m.in. Bogumiła Bielas-Kustra, Maria Palczak-Szeliga i Małgorzata Szczepańska-Trojnar. Za całokształt swoich osiągnięć zdobyła tytuły: Zasłużonej Mistrzyni Sportu, Zasłużonego Działacza Kultury Fizycznej i Sportsmenki 25-lecia PRL na Rzeszowszczyźnie. Została też odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
Źródło:
Kosiorowski A., Dziennik Polski | 29.09.2005;
Wiśniowski M., Archiwum prywatne;
http://www.resoviacy.pl/res_artykuly_ka ... twie.html;
miles28
Zaawansowany
Zaawansowany

Powrót do W____