19255. Salinger Jakub Artur

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Salinger Jakub Artur

Postprzez wanka » 21.09.2012

Jakub Artur Salinger (ur. 7 sierpnia 1805, Warszawa, zm. 1881 tamże)
    – kupiec warszawski, sybirak.

    Był trzecim pokoleniem imigrantów z Niemiec. Jego dziad Paweł przybył z Hamburga w połowie XVIII wieku. Rodzice Jakuba byli ewangelikami[1]. Jakub uczęszczał do Liceum Warszawskiego, w którym należał do grona bliższych przyjaciół Fryderyka Chopina. Po ukończeniu Liceum nie podjął studiów uniwersyteckich, lecz zajął się prowadzeniem rodzinnej hurtowni wyrobów żelaznych. Poślubił Katarzynę Barbarę Saltzmann (1824-1876), córkę powroźnika gdańskiego. Miał z nią dziewięcioro dzieci.
    Rodzina Jakuba mieszkała przy ul. Krakowskie Przedmieście 385, w kamienicy Maurycego Bluma i należała do ewangelicko-augsburskiej parafii Świętej Trójcy przy placu Małachowskiego. Jego sklep z poszukiwanymi norymberskimi wyrobami metalowymi znajdował się przy ul. Grzybowskiej 373/378 i był jednym z trzynastu sklepów tej branży w Warszawie.
    Po wybuchu powstania styczniowego Salinger zajął się wysyłką broni i innego wyposażenia do oddziałów powstańczych. Odkryła to policja carska: we wrześniu 1863 roku Salinger został aresztowany i osadzony w osławionym X Pawilonie Cytadeli. W październiku 1863 sąd wojskowy skazał go na zesłanie w głąb Rosji. Podróź na zesłanie w Krasnoufimsku trwała od 22 listopada 1863 do czerwca 1864. Do Petersburga zesłańcy, transportowani koleją, dotarli 7 grudnia 1863. Przewieziono ich stamtąd do Moskwy, gdzie dotarli w styczniu 1864 i po raz pierwszy od chwili aresztowania - a więc po pięciu miesiącach - mogli wziąć kąpiel. Salinger nakreślił przejmujący obraz stosunków panujących w więzieniu w Moskwie: w więzieniu moskiewskim powietrze było bardzo niezdrowe, robactwo nie dało spocząć. Codziennie był przydpływ i odpływ więźniów, ciągły gwar i krzyk [...], częste kradzieże, długie apele ranne i wieczorne, codziennie pod konwojem wolno było wychodzić na pół godziny na podwórze więzienne. W salach na noc były rozstawione kible, czyniąc powietrze trudnym do oddychania.
    Z Moskwy przewieziono zesłańców do Niżnego Nowogrodu. W kwietniu 1864 przewieziono ich przez Wołgę i dalej parowcami do Kazania. W czerwcu transport, pędzony piechotą (sam Salinger podróżował kibitką), z noclegami w więzieniach etapowych przydrożnych miasteczek, dotarł do Permu, następnie do Kunguru i pod koniec miesiąca do Krasnoufimska, gdzie na policji Salingerowi oświadczono, że jest wolny i może swobodnie poruszać się po miasteczku i okolicy. Zamieszkał więc w Krasnoufimsku, gdzie wiódł nudne i zamknięte w gronie polskich zesłańców życie, wciąż w nadziei, że odzyska wolność.
    Nie wiadomo kiedy wrócił do Warszawy, musiało to jednak nastąpić przed rokiem 1881. Także najstarszy syn, Jan Franciszek (1843 - 1914), jak ojciec powstaniec styczniowy, przebywał na zesłaniu w Rosji, w rotach aresztanckich w Orenburgu, skąd powrócił w roku 1866 i "podjął pracę przy kolei"..
    Grób rodzinny Salingerów znajduje się na cmentarzu ewangelickim w Warszawie (Al. 55 nr 29).


Powstańcy styczniowi
pl.wikipedia.org
Avatar użytkownika
wanka
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 5
Pomoc techniczna (1) Wybitna informacja (2) Twórca indeksów (1)

Powrót do S____