693. Nalepiński Tadeusz

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Nalepiński Tadeusz

Postprzez Latynista » 03.06.2008

Tadeusz Nalepiński 1885-1918, poeta, prozaik, krytyk. Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim i w Pradze, gdzie w 1907 uzyskał doktorat filozofii. Odbył podróże po Europie, na Bliski Wschód i do USA. W 1914 wstąpił do Legionów Polskich, ale z powodu choroby musiał wyjechać za granicę. Od 1916 pracował w Szwajcarii i w Polsce, w biurze prasowym Naczelnego Komitetu Narodowego.
Publikował w prasie rosyjskiej i polskiej artykuły o literaturze współczesnej. Jako poeta debiutował w 1905 dekadencko-modernistycznym zbiorem wierszy "Gaśnienie". Bywał często w Zakopanem, gdzie stykał się ze Stanisławem Witkiewiczem i jakiś czas przyjaźnił się z jego synem Stanisławem Ignacym. Po Tatrach wędrował m.in. z Tadeuszem Micińskim, Andrzejem Strugiem i Witkacym. Tatry pojawiają się często w jego twórczości. W mistycznym poemacie o polskiej problematyce niepodległościowej, "Chrzest" (1910), Tatry przewijają się poprzez wszystkie trzy jego rapsody, zwłaszcza w drugim: "W Tatrach" . W zbiorze nowel "Śpiewnik rozdarty" (1913) akcja jednej, "Wiatr halny", rozgrywa się w Zakopanem, a w zbiorze "Kazia" (1919) nowela "Homo nactus" ma za tło tatrzańskie Ciemne Smreczyny.
Kilka artykułów Nalepiński poświęcił twórczości Micińskiego, m.in. jego powieści "Nietota". W szkicach o literaturze polskiej, ogłaszanych w rosyjskim czasopiśmie "Wiestnik Jewropy", pisał m.in. o S. Witkiewiczu i o Micińskim.
Witkacy w swej młodzieńczej powieści "622 upadki Bunga" wprowadził go jako Teodora Buhaja, poetę.

Tadeusz Nalepiński przyszedł na świat w Łodzi w roku 1885, ale już w roku 1888 jego rodzice, Aleksander i Zofia z Rohrów Nalepińscy, przenoszą się wraz z dziećmi do Petersburga. Oto fragmenty poświęconych bratu wspomnień Hanny Nalepińskiej-Pieczarkowskiej:
Nasza rodzina obracała się w sferze naukowców, profesorów, inteligencji technicznej, artystów. Najbardziej zaprzyjaźnionym z nami był dom profesorostwa Baudouin de Courtenay. Wielki uczony, światowej sławy lingwista, miał pięcioro dzieci w wieku odpowiednim do naszego rodzeństwa (też pięciorga) i przyjaźniliśmy się parami.(...)
Tadeusz...już w dziesiątym roku życia pisał wiersze, a potem i sztuki. Ojciec zbierał te utwory, interesował się, brał żywy udział. Niestety, nic się po dwóch wojnach i rewolucji nie uchowało. Zapamiętałam tylko z ustnego przekazu parę fragmentów komedii, a raczej musicalu, napisanego przez Tadeusza w wieku lat dwunastu. Była to satyra na pustosłowie towarzyskie, szczególnie pań, na podsłuchane bardzo trafnie i wyśmiane truizmy. Oto mały fragment:
P a n i I Jak mokro gdy deszcz pada!
P a n i II Nieprawdaż? spójrzmy w okno!
P a n i III Bo taka deszczu wada
że wszyscy wtedy mokną
C h ó r Pań
Ach, to zadziwiające!
I zauważmy jeszcze
że kiedy świeci słońce
to zwykle nie ma deszczu!
Sztuka nosiła tytuł "Mleko jest białe" i była podobno bardzo dowcipna.
Tadeusz rósł w domu pełnym wspomnień rodzinnych i opowiadań o wujach i dziadkach-powstańcach, których wyblakłe fotografie mógł oglądać jeszcze w albumach pluszowych z klamrami. Niewyczerpanym źródłem takich wspomnień była babcia (z Warszawy), przyjeżdżająca na parę miesięcy w roku. Zwana przez dzieci Dużą Babcią, bo była wysoka, w odróżnieniu od Małej Babci (matki Ojca), była uwielbiana, ponieważ umiała opowiadać, bawić się i zawsze była pogodna. Było to tym dziwniejsze, że babcia Rohrowa za Smolikowskich owdowiała bardzo wcześnie, w 27 roku życia, i została z trojgiem małych dzieci. Ładna młoda kobieta przywdziała wdowi czepeczek i ubierała się do końca życia tylko na czarno albo na popielato. Uważała to za podwójną żałobę: osobistą i narodową, ale nie obnosiła się z tym ostentacyjnie i traktowała jako swoją prywatną sprawę. Ze strony Ojca też mieliśmy dwóch stryjów wywiezionych po 1863 r. na Syberię i tam zmarłych, symbolicznie uwiecznionych na grobowcu rodzinnym na Powązkach.. Na tymże cmentarzu Powązkowskim znajduje się płyta grobowa prapradziadka Karwowskiego, generała wojsk polskich, który, ożeniony na emigracji z Francuzką Marguerite de St. Arnault, z pochodzenia Burbonką, prochy swoje kazał złożyć w Warszawie. Wnuczką jego była Kamilla z Kretowiczów Nalepińska, matka naszego Ojca, właśnie ta druga i mniej lubiana Mała Babcia, która za życia wybudowała sobie grób w pobliżu swego przodka, przez snobizm, nie chcąc leżeć w grobie rodzinnym swego męża, dziadka Xawerego Nalepińskiego, ponieważ był t y l k o ...nauczycielem matematyki! zresztą świetnym. To właśnie budziło niechęć wnuków do niej. Niemniej jednak Tadeusz, którego interesowali przodkowie, wyciągał od niej, podczas swych pobytów w Warszawie, różne historyjki rodzinne.
W latach 1912-1914 Tadeusz ciągle podróżował. Był w Konstantynopolu, potem na Islandii jakimś prymitywnym statkiem handlowym, ale tak właśnie lubił podróżować, tak poznawał ludzi, tubylców, warunki życia, a nie na luksusowych statkach i w międzynarodowych hotelach, wszędzie jednakowych, Owocem podróży na Islandię były znakomite korespondencje, drukowane w "Bluszczu" w r. 1914 pt. "Na Ultima Thule". Miały być wydane w książce, ale wybuchła I wojna światowa. To znowu siedział w Paryżu - jak się potem okazało, na tajnych ćwiczeniach wojskowych i przygotowaniach do zamierzonej akcji zbrojnej. W lipcu przebywał w Hiszpanii i stamtąd ściągnął go do Zakopanego ponaglający list Andrzeja Struga, który był dla niego wyrocznią, a także zwierzchnikiem w POW. W jego poemacie, nie skończonym mini-eposie legionowym "Ave Patria!", wydanym w 21 lat po jego śmierci w r. 1939, na 2 tygodnie przed II wojną światową, tak o tym pisze:

W końcu lipca, gdym dumał gdzieś nad oceanem
(byłem wtedy w Hiszpanii) - pismem szyfrowanem
znaczony list mnie nagle odszukał z Paryża.
Był to list przyjaciela. Pisał, że się zbliża
chwila, gdy już nie myśląc o stratach czy zysku
każdy Polak ma znaleźć się na stanowisku -
żem winien zaraz wracać, że na mnie zaczeka
dwa dni jeszcze - że grzeszy, kto w tej sprawie
zwleka...
Na początku sierpnia zatem Tadeusz znalazł się w Zakopanem, gdzie był już wielki zjazd pisarzy, w tym wielu w tej samej sprawie co on. Conrad, który również w tym czasie był w Zakopanem, według relacji J.H. Rettingera (z książki "Joseph Conrad and his contemporaries") relacjonuje: "I remember that he mentioned such names as Zeromski, Zulawski and Nalepinski, all three well-known Writers".
Zapisany do I brygady Legionów, brał udział w wymarszu na Kielce i Miechów. Ziścił się - na krótko - jego "sen o szpadzie". Wrodzona wada serca, a potem ciężka choroba uniemożliwiły mu dalszy czynny udział w marszu i wytrąciły z ręki "karabin sznurkiem związany". Podjął się wtedy ochotniczo misji (od Piłsudskiego) przedostania się za kordon do Warszawy i nawiązania kontaktu z rodakami o różnych orientacjach politycznych. Księga Piąta "Ave Patria!" jest, bez wątpienia, autentycznym dokumentem historycznym, gdzie rozszyfrować można postacie przywódców Narodowej Demokracji, zwłaszcza publicystów: Władysława Rabskiego, Bolesława Koskowskiego i innych. Misja nie powiodła się - koła endeckie były nieprzejednane w swej wrogości dla S p r a w y. Emisariuszowi-poecie groziły represje ze strony władz carskich. Rozpoczął się nowy etap - tułaczka, poniewierka, pobyt za granicą (we Włoszech), nostalgia, tęsknota za ukochaną rodziną, której już nie miał zobaczyć...Ludwik Hieronim Morstin piękną przedmowę do "Ave Patria!" kończy słowami: "Poemat ten zostanie trwalszym od spiżu pomnikiem twoim i wszystkich bezimiennych budowniczych niepodległości naszej Ojczyzny". Niestety. Pierwszy nakład (w połowie sierpnia 1939) nie zdążył być rozesłany nawet do bibliotek, spalił się w pierwszych dniach wojny
.
Tadeusz Nalepiński zmarł w Bernie w roku 1918.
Trwałą popularność w szerszych kręgach czytelniczych zyskały sobie jego erotyki, pojawiające się i dziś na stronach Internetu.

Hanna Nalepińska-Pieczarkowska, "Tadeusz Nalepiński na tle rodziny", 'Twórczość' 1988, nr 11
Opr. Henryk Szymon Wąsowski, który w r. 1988 otrzymał od siostry poety, Hanny Nalepińskiej-Pieczarkowskiej, czarno-białą fotografię zaginionego portretu Tadeusza, pędzla jego starszej siostry Zofii Nalepińskiej, malarki.
Latynista
Aktywny
Aktywny

Powrót do N____



cron