6111. Pamiętnik Ignacego Domejki

Historie zasłyszane, pamiętniki, legendy rodzinne. Z urwanych słów, z kilku strzępków opowieści, gdy się wsłuchasz wysnujesz obraz ich życia - zamglony, niewyraźny i jakiś taki bliski niezmiernie ...
* CO W DZIALE? - Opowiadania rodzinne, historie zasłyszane, fragmenty pamiętników, niepotwierdzone legendy, historie o duchach, historyjki o zwierzętach domowych, o pokojach, powozach, klombach kwiatowych w ogrodzie, figurkach itp. Wszystkie nawet drobne, beletrystyczne rodzinne zapisy z dawnych czasów. Opowiadania mogą mijać się z prawdą, być niesprawdzone, pisane stylem dowolnym.
* OPISY - Przy dłuższych opowiadaniach można na początku wprowadzić indeks osób, miejsc, lub wydarzeń.
* POMOC - Trudności proszę sygnalizować w dziale "Poradnia", na wszystkie odpowiemy, tworząc jednocześnie FAQ
* PISANIE - Bardzo prosimy umieszczać w tekście znaczniki do leksykonu, lub innych działów. np. znacznik [leks] odsyła do hasła w leksykonie. znacznik [leks=] prowadzi do hasła innego niż link (np. inna forma gramatyczna). Leksykon. Pozwoli to czytelnikom korzystać z szerzej informacji.

Pamiętnik Ignacego Domejki

Postprzez jerzy » 05.12.2009

krótki fragment z pamiętnika

Skoro ubezpicczyłem się, że pozostać mogę w Paryżu,
pierwszą moją rzeczą było poznać znamienitszych Polaków,
którzy składali emigracyę, a dla których od dzieciństwa mia-
łem wielką cześć i szacunek Wkrótce do tego dało mi sposo-
bność zawiązanie się Towarzystwa Naukowej Pomocy i Towa-
rzystwa literackiego, do których grona byłem powołany: i to
mnie zbliżyło do księcia Adama, do Niemcewicza, Kniaziewicza,
Platera Ludwika, Niemojowskicgo , generała Dembińskiego etc.
W jednymże czasie wszedłem w stosunl{i z Lelewelem , Dwer-
nickim, Małachowsh:im, z generałem Bemem i z twórcami re-
wolucyi listopadowej i naszych powstań.
Mała ta garstka patryotów, świetnych imion i zasług, zda.
wała się być przeznaczoną przez opatrzność do spojenia histo-
rycznym węzłem starej Polski z młodą, aby się przypatrzyły
raz jeszcze sobie na żywo w powszechne m tułactwie przed nie-
daleką śmiercią. Książę Adam był dla nas przedstawicielem
panów i senatorów polskich, co rej wodzili na sojmach, z ro-
dzin swoich wybierali królów i byli protektorami szlacht y.Niem-
cewicz był żywym świadkiem i działaczem sejmu czteroletnicgo
Kościuszkowskiego powstania i Maciejowickiej klęski dzwięć-
dziesiątletni Małachowski sięgoł wiekiem i duchem konfedera-
cyi barsltiej; dowódzca legionów stawiał nam przed oczy ich
czyny poświęcenia się: był i żywym świadkiem ich pomoru
w San Domingo i niewdzięczności Napoleona Bonapartego.
Szczęśliwszy od niego legionista Kniaziewicz przypominał świe-
tność oręża naszego w pierwszych Napoleońskich tryumfach,
kiedy z Kapitolu niósł zdobyte chorągwie do stolicy dumnej
Rzeczypospolilej. Cóż powiem o Dębińskim. Dwernickim, Bemie
i tylu innych, których zawód, poczęty w napoleońskich wojnach,
odżył tak świetnie na polach Stoczka, Ostrołęki, Grochowa_ Nie-
mojowski, Ostrowski, Nakwaski i wielu innych posłów z cza-
sów Kięstwa, Kongresówki i ostatniego sejmu przypominali
imionanli swerni zasługi poniesione na polu parlamentarnego
życia. A ostatni pot.omkowie z rodu Paców i Pociejów, jako też
liczni przedstawiciele starożytnych naszych rodzin, podzielający
z nami tułactwo, potornkowie Sapiehów, Zamojskich, Ogińskich,
Potockich, Sołtyków, Małachowskich, Sołlanów, Platerów, So-
bańsliich i tylu innych niemniej świetnych rodzin, imionami
i zasługami swojemi uobecniali nam żyjącą historyę narodu:
większzość emigracyi czciła ich i szanowała, lecz obok tych
imion, poczynając od Lelewela, był szereg ludzi nowotnym za-
rażonych duchem, którzy w zawrocie głowy. jeżeli nie serca,
mając na względzie błędy tylko nasze, które zgublly Polskę,
potępiać zdawali się całą przeszłość narodową naszą, zapuszcza-
jąc się w niepewną reformacyjną przyszłość. Tu się szamotaly
w zapalenczonym ruchu dziwne figury: Mochnackich. Gurowsich,
Worcelów , Mierosławskich, Czyńskich i mnóst.wa nieznanych
imion , między któremi nazbyt niezbyt urzyjemnie uderzał w oczy
ksiądz Puławski, grożący wszyslkim ludem i szubienicą.
Wielu młodych ludzi, najczystszych uczuć i energicznych chęci,
mając przed sobą ostatnie wysilenie kraju, jego wielkie zasoby
po większej części zmarnowane, kupiło się około tego burzli-
wego ogniska, a szukało nauki i stosunków u zapaleńców
francuskich, nowych demagogów, a nawet u masonów i kon-
spiratorów włoskieh i paryskicb. Wielu z młodych emigrantów
szukało całą duszą zbawienia dla kraju w liberalnym ruchu
kosmopolitycznym; byli I tacy, co okazywali gotowoćć do wy-
rzeczenia się całej tradycyi polskiej i dobrego imienia naszych
najpopularniejszych patryotów, jeżeliby tego potrzeba było do
poruszenia mas nowemi, jak nazywali, ideami wolności, równo-
ści i mniemanego braterstwa.
Na straż, Że tak powIem, narodowości naszej, na pogo-
dzenie sprzecznych żywiołów, zdawali się być przeznaczeni naj-
lepsi poeci nasi, znajdujący się prawie wszyscy w emigracyi
i nieliczni kęża nasi. Z poetów niektórzy jalk Słowacki, a nieco
później Goreclei, przerzucili się na demagogię i niedowiarstwo.
Ale prawdziwą potęgą polskiego ducha był Miekiewicz.

ZRÓDŁA DO DZIEJÓW POLSKI POROZBIOROWYCH V.
PAMIĘTNIKI
IGNACEGO DOMEJKI
(1831-1838)
http://www.sbc.org.pl/dlibra
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)

Powrót do Opowiadania