179. Sołtan Stefania - wspomninie pośmiertne

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Sołtan Stefania - wspomninie pośmiertne

Postprzez Marcin » 29.01.2008

nad. Jerzy Sołtan

Dnia 13-go grudnia r. z. zasnęła w Bogu. w wieku lat 85. i. p. Stefanja. z hr. Sołtanów. Włodzimierzowa de Virion. wdowa po b. grodzieńskim Marszalku Szlachty. S. p. Stefanja. córka Aleksandra hr. Soltana i Marji z Kraszewskich, pochodziła z rodziny nieposzlakowanie w dziejach Polski zapisanej, a w dobie porozbiorowej szczególnie ofiarnej. Pradziad Stanisław, jenerał Wojsk Polskich i Marszałek Nadworny W. X. Litewskiego, Dziad Adam. Pułkownik Wojsk Polskich. Dziadowie stryjeczni Stanisław i Władysław, Stryjowie Adam Lew i Michał, wszyscy brali czynny udział w powstaniach narodowych, wszyscy byli skazywani aa zesłanie, na ciężkie roboty, na śmierć — wreszcie niektórzy, a mienie ich było konfiskowane. Dużo też bolesnych wspomnień ciszyło nad życiem młodocianym ś. p. Stefanji. Ojciec odumarł ją, gdy liczyła zaledwie lat cztery. Gdy miała lat 15-cie wybuchło powstanie 1863 r. Wszyscy męzcy członkowie Jej rodziny przyłączyli się do oddziałów powstańczych i nieboszczka, utrzymując stały kontakt z oddziałami temi, była nieomal naocznym świadkiem ścigania i rozbijania takowych przez moskali i skazywania następnie jej blizkich. Względnie spokojny okres życia przypadł w udziale ś. p. Stefanji. po wyjściu Jej zamąt. w roku 1870. i osiedleniu się w majątku rodzinnym meża Krynkach. Rozwinęła Ona wtedy, w całej pełni, wielkie zalety swego charakteru i usposobienia, okazała się wzorową żoną, dobrą i kochającą matką, oraz milą i ujmującą gospodynią domu. Nie mijali też ludzie gościnnego dworu, i Krynki stały się ośrodkiem, gdzie się najczęściej całe sąsiedztwo zjeżdżało. Niestety nie było sądzone, by tryb ten życia miły i spokojny, trwał. W roku 1896-ym zginął, w strasznej katastrofie kolejowej mąż ś. p. Stefanji, Włodzimierz. Zaczęły się wielkie kłopoty gospodarcze, spotęgowane jeszcze okresem rewolucyjnym, pierwszych lat naszego stulecia. W roku 1907 zmarł, jeden z dwóch synów nieboszczki, Włodzimierz, ożeniony z Leokadią Ratyńską. W kilka lat potem nastała wojna światowa, skutkiem zaś jej bezpośrednim, ruina majątku i tułaczka po kraju, w towarzystwie córki Ludwiki, wnuka Jerzego i zięcia Łempickiego. który po śmierci męża. ś p. Włodzimierza. — majątek Krynki dzierżawił i wszystkiemi interesami się zajmował. — synowie bowiem stworzyli swe własne rodziny i mieli odrębne zajęcia i obowiązki. Oprócz niepewności o losy swe. — szarpał nerwy nieboszczki niepokój o wnuków, którzy zgłosili się w swoim czasie, w liczbie pięciu na ochotnika do Wojsk Polskich i w walkach czynnych uczestniczyli. Końcowe lata życia swego spędziła ś. p. Stefanja w Folwarku Biały Dworek, zięcia swego Lempickiego. nabytym przezeń od Stanisława nr. Kossakowskiego z Dóbr Wielkobrzostowickich. — Zawsze pogodna, tywego umysłu i szczerego miłującego serca, — była nieboszczka magnesem, rzyciągającym i grupującym wokół licie, całą liczną rodzinę, — w* wszystkie święta i uroczystości familijne. Interesowała się wszystkiemi szczegółami tycia, dzieci, wnuków i prawnuków, cieszyła się ich powodzeniem, a bolała nad przeciwnościami, które ich spotykały. Ostatnie miesiące przed zgonem nieboszczki, opromienione były wiadomością, te Rząd przyznał Jej zwrot części skonfiskowanych Dziadowi pułkownikowi Adamowi Sołtanowi, za udział w powstaniu 1831 r. — dóbr Zdzięcioł. Niestety, ciężka choroba nie pozwoliła doczekać się ś. p. Stefanji zwrotu faktycznego i ujrzenia miejsc, gdzie rodzili się i wychowywali. Jej Ojciec i Stryjowie, — a mieszkali i działalność swą rozwijali, dziad i pradziad. Pozostawiła nieboszczka żyjących: syna Adama, ożenionego primo voto ze ś. p. Zofją Romerówną i sekundo voto z Anną Romerówną, — oraz Trzy córki: Marję, wdowę po ś. p. Stanisławie Herubowiczu. Wandę, wdowę po ś. p. Witoldzie Rymwid-Mickiewiczu i Ludwikę za Zygmuntem Łempickim.


[za stroną: http://www.devirion.com]
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Powrót do S____