3354. Stecki Jerzy Tadeusz (1838-1888)

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Stecki Jerzy Tadeusz (1838-1888)

Postprzez Marcin » 01.06.2009

Jerzy Tadeusz Stecki, powieściopisarz i etnograf, zamieszkały na Wołyniu: oprócz wielu artykułów pomieszczanych w rozmaitych czasopismach, wydał: "Wołyń pod względem statystycznym, historycznym i archeologicznym"; "Stary dwór", powieść (1869): "Krzemieniec i jego okolice"(1873): Z boru i stepu,"obrazy i pamiątki (Kraków,1888 i in.)
Bibliografia (spis)
Olgebrand S., Encyklopedia...


:drzewo: Genealogia Steckich
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Re: Stecki Jerzy Tadeusz

Postprzez jerzy » 19.09.2009

Ś. p. Tadeusz Jerzy Stecki urodził się w roku 1838 z ojca Tomasza, właściciela dóbr wielkiej Medwedówki i Anieli z Ozierowów, w domu matki chrzestnej swej matki, pani Antoniowej Urbanowskiej w Horodcu na Wołyniu, gdzie i później często z rodzicami przebywał.
Piękna horodecka biblioteka w której pracował już wówczas Józef Ignacy Kraszewski, ożeniony z synowicą pani domu, Worońiczówną, krewną. Steckich, może pierwsze zamiłowanie nauki obudziła, w chłopięciu.
Młody Tadeusz Jerzy odznaczał się już w gimnazyum żytomierskiem Niepospolitemi zdolnościami. W. roku 1857 ukończył świetnie wysoko podówczas pod względem naukowym stojący uniwersytet kijowski.
Powróciwszy do rodzicielskiego domu, zastał w sąsiedztwie Wielkiej Medwedówki osiedlonego Waleryana Wróblewskiego, znanego w piśmiennictwie, jako autora „Słowa dziejów polskich Koronowicza."
Filozof, uczony, pełen przymiotów towarzyskich Wróblewski nie szczędził słów zachęty młodemu synowi przyjaciela i rozbudzał w nim gorący zapał do pracy. Niebawem też, bo już w roku 1863 wychodził nakładem Zakładu Ossolińskich we Lwowie pierwszy tom „Wołynia", obejmujący powiat zasławski, a zapowiadający jedenaście następnych tomów.

Wypadki jednak inną przyszłość wysnuły. W maju 1863 r. z odstawką w randze oficera z pułku Edmunda Różyckiego znalazł się Tadeusz Jerzy wygnańcem z kraju.
W roku 1865 tęsknota za Ojczyzną i żal za sędziwemi. rodzicami, których był jedyną podporą, skłaniają Steckiego do podania w Berlinie osobiście cesarzowi Aleksandrowi II prośby o pozwolenie powrotu w strony rodzinne. Jakoż przy końcu tegoż roku witają rodzice ukochanego syna w Medwedówce, wszakże na krótko tylko, by go na tem dłużej znów utracić.
Skazany na wygnanie nad brzegi Uralu do. Orenburga, już w początku 1866 r, opuszcza gniazdo domowe, tę unosząc z sobą pociechę, że zacna dziewica, którą pokochał, Marya z Niemierzyckich, przed wyjazdem jeszcze oddaje mu rękę, by módz z nim. dzielić losy wygnańcze . . .
Nie pierwszy to i nie jedyny przykład poświęcenia naszych Polek, ale jakże zawsze piękny i godzien podziwu! ...
Owocem pobytu Steckiego na dalekiej północy były ciekawe jego: „Listy z nad brzegów Uralu i Kirgizkajzackich Stepów", drukowane w „Przeglądzie Tygodniowym" warszawskim w r. 1868 i w „Kłosach."
Otrzymawszy po kilku latach amnestyą, powraca Tadeusz Jerzy wraz z ubóstwianą małżonką na "Wołyń i osiada w majątku żoninym, Prywitowie, gdzie znów zabiera się z wrodzonym sobie zapałem do uprawy literackiej niwy. Półki księgarskie widzą też niebawem drugi tom „Wołynia", „Monografią Łucka", drukowaną najprzód w krakowskim „Czasie", następnie w osobnej odbitce; powieści „Stary dwór" i „Na stepie", drukowane z illustracyami w „tygodniku Ill ." warszawskim z 1871 r., wiele mniejszych prac historycznych, rozsypanych po wszystkich niemal polskich czasopismach, między innemi „Listy ze Styryi" w „Tygodniku mód", i „Listy z Włoch" w „Tygodniku Ilustrowanym."
W ostatnich latach, chociaż skołatany niepowodzeniami materyalnemi osierocony śmiercią młodszego syna Jerzego, Stecki nie wypuszczał pióra z ręki, jak o tem świadczą liczne artykuły jego historycznej treści, pojawiające się w „Przeglądzie powszechnym" krakowskim.
Serdecznie miłujący przeszłość naszą szlachecką, wszakże bez żadnej pychy lub próżności, lecz jedynie, by czerpać z niej pobudki do szlachetnego działania, od dwóch lat zawiązał ś. p. Jerzy Stecki i z nami bliższe stosunki listowne, które nam zawsze w wdzięcznej pozostaną pamięci.
Ostatniej pracy „Z boru i stepu — pamiątki Wołynia" nie dano mu już było oglądać.
Wierny syn Kościoła i Ojczyzny, zmarł nagle niemal dnia 2/14 sierpnia 1888 roku w dziedzicznej swej Medwedówce na Wołyniu. Towarzyszowi wygnania, towarzyszowi życia zamknęła w nieutulonym żalu powieki przywiązana żona ...
Zmarły pozostawił jedynego syna 19-letniego Witołda, który oby wstąpił w ślady czcigodnego ojca!
Pokój jego cieniom, cześć jego pamięci!

Bibliografia (spis)
Żychliński T., Złota Księga Szlachty Polskiej rocz.11
Avatar użytkownika
jerzy
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 2
Twórca indeksów (2)

Re: Stecki Jerzy Tadeusz

Postprzez Marcin » 08.12.2009

Tadeusz Jerzy Stecki, ur. 1938, literat. Walczył w 1863 pod dowództwem Zasławskiego jako podoficer kawlerii. 25.5.1863 wszedł do 5 szwadronu pułku Jazdy Wołyńskiej. Brał udział w bitwach pod Nuczypałami, Miropolem, Minkowicami (2 razy), Słwutą i Salichą. Wraz z pułkiem przeszedł granice Galicji. Po powrocie z Galicji został wysłany na Sybir. 1874 powrócił na Wołyń
[KEK (za: Maliszewski J. Sybiracy)]
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Re: Stecki Jerzy Tadeusz (1838-1888)

Postprzez wanka » 14.04.2011

Tadeusz Jerzy Stecki (1838-1888),
    historyk, etnograf i pisarz zamieszkujący na Wołyniu, autor powieści Stary dwór (1869) i monumentalnej pracy Wołyń pod względem statystycznym, historycznym i archeologicznym (1864-1871) podjął niebanalną próbę ogarnięcia całości polskich miejsc spoczynku we Włoszech Towarzyskie i rodzinne kontakty łączyły go z Kraszewskim,często goszczącym w należącym do Steckich Horodcu i korzystającym z tamtejszej zasobnej biblioteki. Żona Kraszewskiego, Zofia Woroniczówna, była ze Steckimi spokrewniona Podczas swej podróży po Włoszech Stecki, tak jak Kraszewski, zwracał uwagę na polskie groby i epitafia w Wenecji, Padwie, Bolonii, Rzymie i Neapolu, szczególnie jednak zafrapowała go Florencja. W tamtejszym kościele św. Marka odszukał grób Stanisława Poniatowskiego, bratanka ostatniego króla; w San Maria di Nocella � nagrobek Marii z Platerów Czetwertyńskiej, natomiast w San Croce, obok Machiavellego, Dantego i Galileusza spoczęli, jak stwierdził: Zofia z Czartoryskich Zamoyska, założycielka Towarzystwa Dobroczynności w Warszawie; Julia Cieszkowska, matka Augusta Cieszkowskiego; książę Michał Ogiński oraz Michał Bogoria Skotnicki, malarz16. Stecki nie tylko wyjaśniał przyczyny swego zainteresowania, ale też pięknie je wyraził: [...] w wędrówkach po obczyźnie, w dalekich zwłaszcza krajach, dziwne zwykle rodzi w nas uczucie napotkany grób ziomka. Nad skromną kamienną płytą, z nie znanym, całkiem obcym częstokroć nazwiskiem, zatrzymujemy się z zajęciem, przyglądamy się jej ciekawiej, niż niejednemu bogatemu cudzoziemskiemu sarkofagowi, radzi byśmy przeniknąć tajniki życia tego, który pod obcym niebem złożył swe kości".
    Steccy 9
    Stecki Tadeusz Jerzy 8, 9
    Żrodło:http://inkastelacja.home.pl/39/28.txt
Avatar użytkownika
wanka
Kreator Forum
Kreator Forum
Medale: 5
Pomoc techniczna (1) Wybitna informacja (2) Twórca indeksów (1)

Odp: Stecki Jerzy Tadeusz (1838-1888)

Postprzez Marcin » 13.10.2015

Marja Niemierzycka, córka Andrzeja, obywatela na Wołyniu i Ludwiki z Trypolskich, wzięła ślub w więzieniu Źytomierskiem z Tadeuszem hr. Steckim, również obywatelem z Wołynia, zesłanym za udział w powstaniu. Wyznaczono młodej parze osadę napół dziką na osiedlenie, a na mieszkanie brudną, wspólną chatę. Zaraz pierwszej nocy toczyła się bójka w drugiej izbie, po której pijana dzicz wniosła do izdebki pp. Stec-kich trupa i rzuciła pod ławę, jedyny mebel jakim rozporządzali. W tak potwornych warunkach zostawali blisko tydzień z śmiertelnym towarzyszem, w ustawicznej obawie, źe nadejdzie rewizja i posądzi, źe to oni są sprawcami mordu... Później byli w Orenburgu i w Woroneżu. Losy straszne ścigały tę rodzinę, gdyż syn hr. Tadeusza Witold został przez Bolszewików zamordowany. (Relacja p. Ludomiry Siła Nowickiej i M. Grabkowskiej).
[Bruchnalska M., Ciche bohaterki ...]
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda


Powrót do S____