1892. Topolnicki Franciszek (1874-1936)

Bardzo proszę:
Jest to dział encyklopedyczny - więc NIE PROWADZIMY TU ROZMOW, NIE SZUKAMY PRZODKOW, INFORMACJI, KONTAKTOW - tu gromadzimy informacje, piszemy encyklopedycznie, ogólnie, bezosobowo. Każdy kto będzie zainteresowany umieszczoną przez Ciebie notą, sam widzi że interesujesz się rodziną, osobą, na pewno więc dopisze jeśli coś wie, lub się skontaktuje z Tobą. Jeśli chcesz poinformować że "szukasz..." napisz to w dziale ogłoszeń!

Jak pisać tutaj? - reguły, porady

Topolnicki Franciszek (1874-1936)

Postprzez Marcin » 14.12.2008

ks. Franciszek TopolnickiFranciszek Topolnicki (ur 1874, lub 5, św.kapł. 1896 zm. 6.3.1936). Był księdzem z diec. łucko-żytomierskiej, a późn. łuckiej, absolwentem seminarium duch. w Żytomierzu. W latach 1902-1910 pracował jako administrator par. Jarmolińce (w 1918 liczyła 4260 wiernych) w dek. Płoskirów. W późn. okresie administrował parafiami: Zaleśce (1914-1918) w dek. Kamieniec Podolski (w 1918 liczyła 2416 parafian) i Wołoczyska (1920) w dek. Starokonstantynów, liczącej 5580 wiernych. Od 1917 był organizatorem szkół pol. na Podolu. Prześladowany przez Bolszewików, dwukrotnie skazany na śmierć. W 1918 podczas napadu bolszewików, poraniony bagnetem, znalazł się w szpitalu. Po przejściu na stronę pol. był administratorem par. Łysin (1923) w dek. dubieńskim w diec. łuckiej, późn. (1925-1927) par. Radziwiłłów w dek. Dubno, a nast. proboszczem par. Tomaszgród i jednocześnie administratorem i budowniczym kościoła w par. Klesów (1930-1936).
Bibliografia (spis)
Szematyzmy diecezji łucko-żytomierskiej
Dzwonkowski R. SAC, Martyrologium - Losy duchowieństwa katolickiego w ZSSR 1917-1939


W starożytnych Jarmolińcach zmienił s'ę niedawno proboszcz. Po latach dziesięciu pracy zarówno roztropnej jak i od ważnej opuścił Jarmolirice ks. Franciszek Topolnicki, po którym zostoło wiele długotrwałego żalu, a także długotrwałych pamiątek w formie prac gospodarczych, włożonych w konserwacyę i ozdobę kościoła. Odnowił kościół, ogrodził front piękną kra tą żelazną na ciosie osadzoną i do stylu kościoła zastosowaną, zbudował na cmentarzu kaplicę, a dalej dzwonnicę na wzór dawnej bernardyńskiej, rozebranej przy przerabianiu kościoła pobernadyńskiego na cerkiew, sprowadził z Lourdes statuę Najświętszej Panny Niepokalanej i wiele innych porobił wewnętrznych ulepszeń. Między innemi i nakrycie budynków kościelnych blachą. O tę restauracyę wynikła na miejscu polemika, która i do prasy warszawskiej się przedostała. Ks. Topolnicki dokonał bowiem tego wydatku bez uprzedniego po rozumienia się z parafjanami i gdy go przeniesiono na inne miejsce, pozostały na kościele długi do zapłacenia. Ale pokrycie dachu w sposób ogniotrwały było koniecznością, tembardziej naglącą, że w lecie ro ku zeszłego jakiś pirotechnik urządził w okolicy 16 pożarów, a budynki kościelne pokryte były gontami i słomą i stały w bliskości kościoła. Zresztą ks. Topolnicki zrobił ten nakład na własną odpowiedzialność i za te długi rzeczy prywatne mu zajęto. Na szczęście parafianie ocenili zasługi dobrego kapłana i zebrano w parafii jarmolinieckiej od razu 200 rb. a następnie w okolicy 700 rb., i to w ciągu dni dziesięciu, na pokrycie kościelnego długu, a uwolnienie ks. Topolnickiego od odpowiedzialności. Parafjanie sami właśnie zwrócili się do nas prośbą, aby tę sprawę wyświetlić, a kapłanowi zabiegliwemu i czynnemu, który w dodatku poniósł dwukrotnie ciężar kary administracyjnej i sądowej za gorliwość w przyjmowaniu na katolicyzm nawróconych, wyrazić słowa uznania i pamięci.
[Świat 21.10.1911]

Jeszcze jeden bohater.
W Klesowie. woj. wołyńskiem, zmarł nagle na udar serca ś. p. ks. prob. Franciszek Topolncki. Urodzony w 1875 r. na Podolu rosyjskiem, zamianowany proboszczem w Jarmolińcach. Znany i ceniony dla swych wielkich zalet charakteru całe swe życie hołdował wzniosłej zasadzie naszego wieszcza: "Miej serce - patrz w serca!" Któż może więcej powiedzieć o Nim jak nie liczne rzesze Jego parafian, ludzi ubogich często wyzutych ze wszystkiego, których wspomagał, chrzcił i grzebał za darmo i nieraz spełniał swe obowiązki kapłańskie z niezwykłem poświęceniem, obdarzał biednych i chorych nie tylko środkami żywnościowemi, ale i lekarstwami, na które nie mogli się zdobyć. Wszystko to czynił cicho, nie szukając nigdy reklamy dla swych humanitarnych czynów. W oczach zaborców ś. p. ks. Topolnicki zakłada polskie szkoły, schroniska dla starców, buduje kaplice, trzy razy staje przed sądem rosyjskim z powodu swej działalności patriotyczno-społecznej. Wreszcie w czasie wtargnienia bolszewików na Ukrainę, ś. p. Zmarły otrzymał ranę ciętą bagnetem i traci całe menie. W Klesowie woj. wołyńskim, rozpoczął budowę kościoła, śmierć jednak położyła kres tej ostatniej Jego pracy.
[Przegląd katolicki 1936 nr 16]
"Ateista - to ktoś wierzący w brak wiary, i twierdzący że wierzenie jest bez sensu"
Avatar użytkownika
Marcin
Administrator
Administrator
Lokalizacja: Kraków
Medale: 1
Pomoc techniczna (1)
Imię i nazwisko: Marcin Niewalda

Powrót do T____