Cerkiew pw. Paraskewii Męczennicy w Łopience jest greckokatolicka. Cerkwie greckokatolickie są to kościoły tradycji wschodniej które się odróżnia od kościołów rzymskokatolickich. Wspólny dla Kościołów greckokatolickich jest obrządek bizantyjski, to jest obrządek grecki, wschodni obrządek liturgiczny. Tradycja kościołów greckokatolickich jest wspólna z tradycją Cerkwi Prawosławnej i zgodna z nauką Kościoła łacińskiego. Kościół łaciński jest to kościół rzymskokatolicki którego głową jest biskup Rzymu, papież. Nie przypadkowo piszę o różnicach tych trzech religii. O ikonach prawosławnych pewnie każdy słyszał. Ale są i one w cerkwiach greckokatolickich. Są nawet ikonostasy ale w Łopience nie było go. Czy ikona z kościoła greckokatolickiego może być czczona w kościele rzymskokatolickim ? Tak jest z ikoną Matki Bożej z cerkwi w Łopience.
Dziś wieś Łopienka jest nie zamieszkała. Znana jest z odbudowanej cerkwi greckokatolickiej pw. Paraskewii Męczennicy. Położona jest na stoku góry Łopienka o wysokości 1070 n.m.p. i nad lewobrzeżnym dopływem Solinki. Wieś powstała po roku 1540, tak mówią pisane rejestry podatkowe. W roku 1672 Tatarzy najechali ziemie bieszczadzką i dlatego było wyludnienie miejscowości bieszczadzkich i zniszczenie około 90 % zabudowy. W Łopience miały pozostać tylko 3 domy. Po roku 1850 w Łopience mieszkańcy byli trzech wyznań. Mieszkało w 52 domach 365 mieszkańców gdzie 271 było grekokatolików, 53 rzymskokatolików i 21 Żydów wyznania mojżeszowego. W roku 1880 parafia greckokatolicka w Łopience obejmowała wsie : Łopienka, Buk i Tyskowa.
W roku 1921 w spisie powszechnym we wsi Łopienka naliczono 47 domów w których mieszkało 303 mieszkańców a w roku 1943 było 376 mieszkańców. Po wyzwoleniu w roku 1944 rząd ZSRR i rząd polski podpisały porozumienie o przymusowym wysiedleniu na wschód ludności wyznania greckokatolickiego. Wiosną 1946 roku na Ukrainę wysiedlono około 320 osób. Pozostałych wysiedlono na ziemie odzyskane na zachodzie. Mieszkańcy okolicznych wsi zaczęli rozbierać opuszczone domy pozyskując z nich materiał budowlany lub opał. W roku 1954 ktoś zerwał blachę z dachu cerkwi co przyczyniło się do powolnej dewastacji świątyni. Gdy utworzono powiat bieszczadzki składający się z wcześniejszych powiatów ustrzyckiego, leskiego i sanockiego to Łopienką zainteresował się powiatowy konserwator zabytków Olgierd Łotoczko. Myślał o ratowaniu murowanej cerkwi. Wkrótce zwolniono go ze stanowiska za zbyt gorliwe wypełnianie obowiązków. Planował on i przygotował projekt utworzenia w dolinie Łopienka pod nazwą „Studencka wioska skansenowa w Łopience„ skansenu składającego się z 7 drewnianych chałup, 3 drewnianych cerkwi, dzwonnicy, stodoły, kuźni i spichlerza. Projekt popierały centralne władze ale nie lokalne w Lesku i nie doszło do realizacji projektu. Od roku 1972 Olgierd Łotoczko sprzedawał pamiątki rodzinne aby sfinansowały prace restauracyjne przy murowanej cerkwi w Łopience. Jego entuzjazm przerwała nagła śmierć w 1976 roku podczas wyprawy w góry Hindukuszu w Afganistanie. Może dlatego w latach osiemdziesiątych wypasający owce górale z Podhala w dolinie Łopienki wznosząc drewnianą bacówkę w pobliżu cerkwi, mury cerkwi przeznaczyli na koszar owiec (zagroda owiec). W roku 1983 Zbigniew Kaszuba z grupą entuzjastów w ramach Towarzystwa Opieki nad Zabytkami rozpoczął odbudowę cerkwi. Dach cerkwi pokryto blachą i pomalowano, wstawiono okna i drzwi. Na dzień piąty października w roku 2003 gdy odbył się odpust, cerkiew została otynkowana.
Dzięki cudownemu obrazowi Matki Boskiej Łopieńskiej, Łopienka była najważniejszym miejscem kultu maryjnego w Bieszczadach aż do czasu przymusowych wysiedleń. Kiedyś odpusty odbywały się tu kilka razy w roku. Przybywali na nie pielgrzymi obu obrządków chrześcijańskich, łacińskiego i unickiego (rzymskokatolickiego i greckokatolickiego) z Polski, Słowacji, Ukrainy a nawet z Rosji i Węgier. W roku 2000 wznowiono tradycję odpustów odbywających się w Łopience co roku w pierwszą niedzielę października. Odprawiane jest wtedy nabożeństwo przez przedstawicieli kościoła rzymskokatolickiego i wschodniego.
Kult Matki Boskiej Łopieńskiej powstał w XVIII wieku. Nie ma zapisków. Według ustnych podań, we wsi mieszkała samotna kobieta z nieślubną córką. Córka 7 lat od urodzenia była niemową. Pewnego razu matka wzięła córkę na łąkę folwarczną do pracy. Dziecku zachciało się pić i poszła do pobliskiego strumienia. Tam spostrzegła jasność i zobaczyła Matkę Bożą z Dzieciątkiem. Przeraziła się i krzyknęła do matki: mamo, mamo. Później niewyraźnie opowiedziała co ją spotkało. O tym dowiedziało się wielu wiernych przybywając do Łopienki. Właściciel wsi ufundował obraz Matki Boskiej i nakazał umieścić go w drewnianej kapliczce nad strumieniem. Wkrótce wybudowano drewnianą cerkiew gdzie umieszczono obraz a potem murowaną. Z budynków we wsi Łopienka zachowała się tylko cerkiew greckokatolicka remontowana obecnie. W roku 1949 z opuszczonej świątyni w Łopience oficer wojska polskiego nakazał proboszczowi Polańczyka zabrać ołtarz razem z cudowną ikoną Matki Boskiej aby jej nikt nie uszkodził albo nie ukradł.
Parafia w Polańczyku została utworzona w roku 1948. Kaplica w której odprawiano nabożeństwa była za mała i Ksiądz Biskup Franciszek Barda za zgodą cywilnych władz państwowych wydał polecenie przejęcia na zagospodarowanie opuszczonej i niszczejącej cerkwi greckokatolickiej zbudowanej w roku 1907. Dziś jest to kościół rzymskokatolicki pod wezwaniem Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Na potrzeby Sanktuarium od roku 1999 kościół został rozbudowany. W ołtarzu głównym kościoła jest słynący łaskami obraz Matki Bożej Łopieńskiej ze wsi Łopienka , dziś nazywany obrazem Matki Bożej Pięknej Miłości. W każdą środę składane jest wiele próśb i podziękowań pisanych na kartkach. Podarowane vota świadczą o wdzięczności dla Maryi za uzyskane łaski.
Na odpuście w Łopience w roku 2001 mszę świętą odprawił ksiądz Wiktor Obrocki, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Pięknej Miłości w Polańczyku. Dzięki jego staraniom 11 września 1999 roku papież Jan Paweł II poświęcił korony w Zamościu którymi udekorowano ikonę Matki Bożej Łopieńskiej.
Dziś w cerkwi w Łopience na ołtarzu głównym znajduje się kopia ikony Matki Bożej Łopieńskiej wykonana przez Jadwigę Denisiuk z Cisnej. Cerkiew można oglądać i modlić się, jest otwarta całą dobę. Rozmawiałem również z panem Zbigniewem Kaszubą który w pobliżu cerkwi prowadził prace remontowe.
Data budowy cerkwi dokładnie nie jest określona. Podobno Strzeleccy herbu Jastrzębiec ufundowali cerkiew pw. św. Paraskewii znaną obecnie z ikony Matki Bożej z Dzieciątkiem. Prawdopodobnie była to cerkiew drewniana. Z inwentarza cerkwi z roku 1756 można dowiedzieć się że cerkiew była ozdobna, nowa i miała ołtarz główny z Najświętszą Panną Bolesną. Z boku był obraz Najświętszej Matki słynący łaskami i cudami gdzie matka Boska i dzieciątko Jezus mieli srebrne korony. W opisie jest że cerkwia miała dwoje drzwi. Główne i od zakrystii. Dzisiejsza cerkiew nie ma zakrystii i ma troje drzwi. Obecna cerkiew murowana o bryle XIX wiecznej na wzór austriackich powstała w latach 1811-1829 jak piszą w rejestrze zabytków. Inicjatorem budowy cerkwi mógł być miejscowy proboszcz w latach 1811–1857 ksiądz Andrzej Ławrowski. Pochodził on z bogatej rodziny i był wykształcony. Po śmierci został pochowany w krypcie pod kaplicą grobową, obok cerkwi. Mapa katastralna potwierdza istnienie w obecnym zarysie cerkwi już w roku 1852. Cerkiew wpisana jest do rejestru zabytków . Cerkiew dziś jest pod opieką Towarzystwa Karpackiego.
Obok cerkwi znajdowała się kaplica grobowa zbudowana po roku 1855. Był to prostokątny murowany budynek z półkolistą absydą, wnęka ze ścianą zewnętrzną,otwarta do wewnątrz. Wewnątrz znajdowała się figura Chrystusa Frasobliwego. Zniszczona pod koniec lat 60-tych XX wieku odbudowana została w latach 1993-95. W krypcie znajdującej się pod kapliczką odkryto szczątki mężczyzny odzianego w habit z drewnianym kielichem w rękach. Może nim być ksiądz Andrzej Ławrowski, inicjator budowy cerkwi.
Przy cerkwi znajdowała się drewniana dzwonnica z XVIII wieku. W roku 1915 znajdowały się w niej trzy dzwony. Jeden z roku 1792 o wadze około 200 kg i średnicy 63 cm , drugi z roku 1601 o wadze 21 kg i średnicy 35 cm a trzeci był z roku 1792 o wadze 15 kg i średnicy 23 cm. Dzwony zabrali Niemcy w czasie drugiej wojny światowej a budynek rozebrano w roku 1956. Dziś i ona jest odbudowana.
Na cmentarzu zachowały się dwa nagrobki przy ścianie cerkwi. Wśród starych lip jest lipa mająca około 300 lat. Ciekawa jest jedna ze starych lip która ma ogromną dziuplę na dole.
Od parkingu o cerkwi jest godzina drogi jak pokazują na drogowskazie. Po drodze przed cerkwią po lewej stronie znajdują się jedne z ostatnich czynne cztery retorty, piece stalowe, do wypalania węgla drzewnego. Węgiel drzewny używamy na grilla .