Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Rzeczy nieprawdopodobne

26.10.2026
To może się wydawać dosyć niezwykłe lub nawet nieprawdopodobne, ale spotkałem w życiu córkę powstańca 1863 roku. Zofia z Żelazowskich Krasuska (1886-1983) urodziła się, kiedy jej ojciec, Stanisław Żelazowski (1836-1920), był pięćdziesięciolatkiem i dożyła prawie setki. Była młodszą siostrą mojej prababki. Jako nastoletni chłopak przyjeżdżałem do niej i czasem nocowałem w niewielkim domu przy rynku w Dobrem. Któregoś wieczoru usłyszeliśmy pukanie do drzwi. Niespodziewanym gościem okazał się staruszek, zatrudniony niegdyś w folwarku mojego pra-pradziada. Ciotka poczęstowała go kieliszkiem wódki. Usiadł wraz z nami do stołu i zaczął opowiadać, jak to kiedyś było. Do mnie się zwracał, jak nikt wcześniej, ani potem: „Paniczu”. Zwrócił uwagę na moje obuwie, modne w latach siedemdziesiątych drewniaki. „To w takich butach chodzi się teraz w mieście!” – dziwił się niezmiernie. A, jakże! W takich właśnie! Do tego zakładało się spodnie-dzwony, rozszerzane u dołu. I miało się w pasie 75 centymetrów, co też może się wydawać dosyć niezwykłe lub nawet nieprawdopodobne.