Witam Państwa serdecznie po raz pierwszy tu na tym zacnym Forum.
Mam nadzieję, że nasza współpraca odnośnie wzajemnych poszukiwań lini krewnych,
i informacji o lokalizacji terenów dawnych ziem Rzeczypospolitej będzie bardzo owocna i pomocna.
Urodziłem się w Szczecinie i tu mieszkam nadal.
Gdyby nie pewna korespondencja cioci do mojej mamy(7 listów -informacja o drzewku rodziny), prawdopodobnie nie dotarłbym aż tu.
Moja mama urodziła się w Lublinie, ale jej mama babcia Helena już w Wielkopolu - Zamostku.
Odwiedzając po raz drugi rodzinę z Jej strony poznałem po raz pierwszy w życiu rodzinę, o której tak naprawdę nie miałem pojęcia, że istnieją!
A jednak. Namowa kiedyś by odwiedzić dawne miejsca młodości mojej mamy, dały mi motyw i rozruch do utworzenia drzewa genealogicznego naszej rodziny.
Będąc w Gorzkowie i odwiedzając stary cmentarz, uzmysłowiłem sobie, że tak naprawdę może tu leżeć połowa mojej rodziny, moich przodków.
Po raz pierwszy będąc na wizycie u Ks. Proboszcza w Parafii Św. Stanisława Biskupa Błogosławionego Męczennika, zobaczyłem co to są tak naprawdę akta metrykalne z lat 1800-1900.
Byłem zdumiony, gdy się dowiedziałem póżniej, kto udzielał właśnie w tej Parafii aktów chrztu i małżeństw moim pradziadkom(2 i 3 x pra).
Podsumowując była to wspaniała wycieczka genealogiczna do "źródeł" tak naprawdę naszej tożsamości narodowej i patriotycznej.
Pozdrawiam serdecznie.
Leszek
Mam nadzieję, że nasza współpraca odnośnie wzajemnych poszukiwań lini krewnych,
i informacji o lokalizacji terenów dawnych ziem Rzeczypospolitej będzie bardzo owocna i pomocna.
Urodziłem się w Szczecinie i tu mieszkam nadal.
Gdyby nie pewna korespondencja cioci do mojej mamy(7 listów -informacja o drzewku rodziny), prawdopodobnie nie dotarłbym aż tu.
Moja mama urodziła się w Lublinie, ale jej mama babcia Helena już w Wielkopolu - Zamostku.
Odwiedzając po raz drugi rodzinę z Jej strony poznałem po raz pierwszy w życiu rodzinę, o której tak naprawdę nie miałem pojęcia, że istnieją!
A jednak. Namowa kiedyś by odwiedzić dawne miejsca młodości mojej mamy, dały mi motyw i rozruch do utworzenia drzewa genealogicznego naszej rodziny.
Będąc w Gorzkowie i odwiedzając stary cmentarz, uzmysłowiłem sobie, że tak naprawdę może tu leżeć połowa mojej rodziny, moich przodków.
Po raz pierwszy będąc na wizycie u Ks. Proboszcza w Parafii Św. Stanisława Biskupa Błogosławionego Męczennika, zobaczyłem co to są tak naprawdę akta metrykalne z lat 1800-1900.
Byłem zdumiony, gdy się dowiedziałem póżniej, kto udzielał właśnie w tej Parafii aktów chrztu i małżeństw moim pradziadkom(2 i 3 x pra).
Podsumowując była to wspaniała wycieczka genealogiczna do "źródeł" tak naprawdę naszej tożsamości narodowej i patriotycznej.
Pozdrawiam serdecznie.
Leszek