Koczorowski X. K a r o 1 $. J.r zgasł dnia 9 listopada 1893 r. w Krakowie w Kollegium 00. Jezuitów, pochowany tamże dnia 11 t. m. na Wesołej, ^-Zaiste, nie przeczuwaliśmy, pisząc słowa powyższe wspomnień żałobnych dwom starszym synom ś.p. Tertuliana Koczorowskiego, że zanim jeszcze zamkniemy łamy niniejszej księgi, przyjdzie nam zapisać w niej śmierć trzeciego i ostatniego z braci, naszego drogiego towarzysza z ławy szkolnej i z czasów najpiękniejszej młodości!... Już od dłuższego czasu wiadomość o jego nieuleczalnej chorobie zasmucała licznych jego w Księstwie krewnych, przyjaciół i znajomych, wszakże nikt nie przypuszczał, że koniec nastąpi tak rychło i że trzech braci w przeciągu jednego miesiąca zejdzie z tego świata. Ś. p. O. Karol późno dopiero wstąpił do zako^ nu; liczył bowiem już lat 48, gdy otrzymał święcenia kapłańskie. Z jednego z naj wykwintniej szych młodzieńców i ozdób salonów, stał się nagle cichy, pokutny zakonnik, oddany głównie modlitwie, ceniony z swych cnót i gotowości do poświęcenia dla bliźnich. Od lat kilku strasznym ulegając cierpieniom, znosił je z,budującą cierpliwością i poddaniem. Wiadomość o zgonie obu braci, których gorąco kochał, dopełniła miary jego boleści.. Spokój jego zacnym Cieniom!