Witam.
Całkiem miło mi Państwa poinformować, że dzięki odkryciom genealogiczno - rodzinnym, udało mi się sprowadzić, ku odwiedzinom do Polski - Kraśnik-Gorzków Puchaczów Rodzinę z Kalifornii.
Powiązanie Ich z Puła(w)skimi jest taka, że ojciec mego wujka Waltera mamy, czyli wujenki Aleksandry z Jaworskich Prober, czyli dziadek Leon Jaworski był najstarszym bratem swej siostry Marianny z Jaworskich Puła(w)skiej. Marianna i Józef mieli dzieci : Katarzynę, Tomasza oraz Ludwikę.
Byliśmy odwiedzić kuzynkę Anię w Kraśniku, pojechaliśmy również zwiedzić Zamość. Zaś z braku czasu nie udało nam się niestety zwiedzić Kozłówki, jako głównej atrakcji historyczno-turystycznej.
Wujek Walter Prober i ciocia Jeraldine, byli zachwyceni tymi widokami, oraz z odwiedzenia starego cmentarza Rodziny w Gorzkowie. Byli również w tym kościele białym.
Po godzinie cichej refleksji nad grobami przodków odnalazłem grób Katarzyny Puławskiej, a także i Rutkowskich oraz Jaworów, Jaworskich, Wronów.
Pomyślałem w tym momencie o losach z Rodziny Kołodziejków ale to pewnie leżą Oni w Żółkiewce jak i Pułascy
Z Kołodziejków wywodzi się moja 2 x Prababcia Marianna. A moją prababcią była Franciszka z Łysakoskich.
Po zwiedzeniu tych miejsc udaliśmy sie na kolację Rodzinną do majątku Pana Zbigniewa czyli "Rutka" w Puchaczowie.
Pobyt oraz kolacja była wspaniała w gronie rodzinnym, i gości ze Stanów. Pokazałem mój dorobek w postaci dwóch tomów kronik rodzinnych ubranych w akta -metryki- skany oryginałów i tłumaczenia na PDF. Goście jednak przyjechali na trzy dni. Więc zaraz po kawie i ciastku u wujka Leszka Jaworskiego w Cycowie udaliśmy się z Panem Zbigniewem bezpośrednio na dworzec w Lublinie.
A za 40 min. mieliśmy już pociąg do Warszawy. Tam spędziliśmy popołudnie i miły wieczór w hotelu przy lotnisku. A rano na trzeci dzień pożegnaliśmy ciocię i wujka którzy odlatywali o 10:50 do SKT. Petersburka kontynuować wycieczkę fakultatywną akurat ostatnie parę dni, a później powrót do LAX Kalifornii.
Wiolu, jeśli to czytasz, mam nadzieję że ta mała relacja Cię zadowoliła.
Mam nadzieję, że miałaś wspaniałe wakacje w Portugalii.
Pozdrawiam Wszystkich świątecznie, oraz życzę wszystkiego najlepszego na te Święta Bożego Narodzenia oraz wspaniałego i lepszego od starego Nowego 2014 Roku !
Leszek ze Szczecina.
Całkiem miło mi Państwa poinformować, że dzięki odkryciom genealogiczno - rodzinnym, udało mi się sprowadzić, ku odwiedzinom do Polski - Kraśnik-Gorzków Puchaczów Rodzinę z Kalifornii.
Powiązanie Ich z Puła(w)skimi jest taka, że ojciec mego wujka Waltera mamy, czyli wujenki Aleksandry z Jaworskich Prober, czyli dziadek Leon Jaworski był najstarszym bratem swej siostry Marianny z Jaworskich Puła(w)skiej. Marianna i Józef mieli dzieci : Katarzynę, Tomasza oraz Ludwikę.
Byliśmy odwiedzić kuzynkę Anię w Kraśniku, pojechaliśmy również zwiedzić Zamość. Zaś z braku czasu nie udało nam się niestety zwiedzić Kozłówki, jako głównej atrakcji historyczno-turystycznej.
Wujek Walter Prober i ciocia Jeraldine, byli zachwyceni tymi widokami, oraz z odwiedzenia starego cmentarza Rodziny w Gorzkowie. Byli również w tym kościele białym.
Po godzinie cichej refleksji nad grobami przodków odnalazłem grób Katarzyny Puławskiej, a także i Rutkowskich oraz Jaworów, Jaworskich, Wronów.
Pomyślałem w tym momencie o losach z Rodziny Kołodziejków ale to pewnie leżą Oni w Żółkiewce jak i Pułascy
Z Kołodziejków wywodzi się moja 2 x Prababcia Marianna. A moją prababcią była Franciszka z Łysakoskich.
Po zwiedzeniu tych miejsc udaliśmy sie na kolację Rodzinną do majątku Pana Zbigniewa czyli "Rutka" w Puchaczowie.
Pobyt oraz kolacja była wspaniała w gronie rodzinnym, i gości ze Stanów. Pokazałem mój dorobek w postaci dwóch tomów kronik rodzinnych ubranych w akta -metryki- skany oryginałów i tłumaczenia na PDF. Goście jednak przyjechali na trzy dni. Więc zaraz po kawie i ciastku u wujka Leszka Jaworskiego w Cycowie udaliśmy się z Panem Zbigniewem bezpośrednio na dworzec w Lublinie.
A za 40 min. mieliśmy już pociąg do Warszawy. Tam spędziliśmy popołudnie i miły wieczór w hotelu przy lotnisku. A rano na trzeci dzień pożegnaliśmy ciocię i wujka którzy odlatywali o 10:50 do SKT. Petersburka kontynuować wycieczkę fakultatywną akurat ostatnie parę dni, a później powrót do LAX Kalifornii.
Wiolu, jeśli to czytasz, mam nadzieję że ta mała relacja Cię zadowoliła.
Mam nadzieję, że miałaś wspaniałe wakacje w Portugalii.
Pozdrawiam Wszystkich świątecznie, oraz życzę wszystkiego najlepszego na te Święta Bożego Narodzenia oraz wspaniałego i lepszego od starego Nowego 2014 Roku !
Leszek ze Szczecina.