Od pewnego czasu, o czym wcześniej już pisałem, dręczy mnie genealogiczna zagadka: czy Romuald Gerasiński/Gierasiński/Gierasieński był moim ciotecznym wujem, kuzynem mojego ojca? Poszukując paranteli, która za sprawą babci Heleny Anieli de domo Gerasinskiej/Gierasińskiej aż się sama nasuwa do myślenia, zacząłem grzebać przy tym, bardzo w końcu rzadko występującym — nazwisku. Rodzicami bowiem babci byli pradziadkowie Feliks i Katarzyna z Lepiankiewiczow Gerasińscy/Gierasińscy , występujący w dokumentach metrykalnych takich jak, zapowiedzi przedślubne dziadków, akt ich ślubu , który notabene błogosławił, brat dziadka Stanisława - ks. Bolesław Wodyński proboszcz parafii Nozdrzec, tak samo w zapowiedziach przedślubnych siostry babci Wiktorii, która wyszła za mąż za Jana Kudewicza, czy w akcie urodzin mojego ojca, też dokonanego jego ręką, ale już jako proboszcza z Zaleszan, czy w akcie zgonu ich córki Marii. Postać zaś brata babci Feliksa juniora Gerasinskiego wyłania się z obwieszczenia sądowego, informującego w Gazecie Lwowskiej, że został on kuratorem Jana Kudewicza, restauratora lwowskiego, który zdaniem c.k. sądu stał się — bezrozumny. Początkowo myślałem, że chodzi o mojego pradziadka, nawet się dziwiłem, że c.k.sąd angażuje starego człowieka, do opieki nad zięciem
i tak dotarłem, do brata babki Feliksa juniora o którym w sieci pisano,że był autorem artykułu o gorzelnictwie w Galicji.
Przesłanką wspierająca genealogiczną hipotezę pokrewieństwa Romualda z ks. Jakóbem/Jakubem Gerasińskim jest ich uderzające podobieństwo, wystarczy porównać ich wizerunki...
i tak dotarłem, do brata babki Feliksa juniora o którym w sieci pisano,że był autorem artykułu o gorzelnictwie w Galicji.
Przesłanką wspierająca genealogiczną hipotezę pokrewieństwa Romualda z ks. Jakóbem/Jakubem Gerasińskim jest ich uderzające podobieństwo, wystarczy porównać ich wizerunki...