
Osobliwością botaniczną Świtezi są rośliny wodne; w balladzie Mickiewiczowskiej zwane „car", które Białawym kwieciem, jak białe motylki unoszą się nad topielą i powodują śmierć tych, którzy je dotkną, bo To są małżonki i córki Świtezi, które Bóg przemienił w zioła. Botanicy ustalili, że ta roślina to stroiczka wodna. Niektórzy utrzymują, że Świteź łączy podziemny kanał z jeziorem Kołdyczewskim (podobno szczupak wpuszczony do Świtezi został złowiony w Kołdyczewie).
Niektórzy twierdzą, że jeszcze niedawno można było zobaczyć kamień wystający z wody niedaleko brzegu; przypominał on postać kobiety z dzieckiem, skamieniałej zapewne w momencie ucieczki z miasta zagrożonego zagładą.
Uważny czytelnik ballad: Świtezi, Świtezianki, Rybki znajdzie w nich wiele motywów będących literacką rekonstrukcją tych wierzeń.
[]