Witam
Szukam miejsca pochówku mojego pradziadka, Jana Szczęsnego.
Od jakiegoś czasu szukałem miejsca pochówku mojego pradziadka, chorążego Jana Szczęsnego. Nie miałem absolutnie żadnych śladów poza tym, że wiedziałem, że zmarł na Węgrzech. Był tam internowany.
Jakieś 2 miesiące temu wpadły mi w ręce listy, które wysyłał do swojej żony Julii, do Sanoka na podkarpaciu. Zawęziłem wtedy krąg poszukiwań do okolic Balatonu. Kartki były wysyłane z Szekesfehervar. W zeszłym tygodniu, przy okazji porządkowania strychu (w jego domu rodzinnym) znalazłem coś bardzo cennego. Odpis pisma, w którym kapitan Edward Wolszlegier informuje moją prababcię, że jej mąż zmarł w obozie pracy. Przysłał jej to pismo i 3 zdjęcia z pogrzebu pradziadka. Nagłówek pisma: "Wojskowy Obóz Pracy Varpalota.Lp.dz.391/44, Varpalota, dnia 1 maja 1944" Z samego pisma wynika, że już wcześniej (21 kwietnia 1944r) informował Julię o śmierci jej męża.
Ostatnia kartka od pradziadka do prababci ma datę 31.01.1944r. Może znajdę nowszą ale jak na razie mam tylko to.
Nie mam absolutnie żadnego doświadczenia w tego typu poszukiwaniach. Jedyny plan jaki przyszedł mi do głowy to wycieczka na Węgry, do Varpalota i zwiedzanie cmentarzy oraz kaplic cmentarnych w poszukiwaniu znaków szczególnych ze zdjęć. Mam te 3 zdjęcia. Jedno jest w kaplicy. Może znajdę jakieś znaki szczególne . Jednak przed ewentualną wycieczką chcę nazbierać jak najwięcej informacji. W samym Varpalota nie znalazłem żadnych cmentarzy wojskowych, ale w najbliższej okolicy jest ich kilka.
Nie wiem czy pisać w tej sprawie do IPN, czy może do Czerwonego Krzyża? Może ktoś z Was ma jakieś dobre dojścia do tych dokumentów i będzie w stanie powiększyć moją wiedzę na temat miejsca pochówku mojego pradziadka.
Będę wdzięczny za każdą pomoc.
Poniżej wklejam zdjęcia. Ostatnia kartka od pradziadka do prababci oraz odpis pisma dotyczącego śmierci pradziadka.

Szukam miejsca pochówku mojego pradziadka, Jana Szczęsnego.
Od jakiegoś czasu szukałem miejsca pochówku mojego pradziadka, chorążego Jana Szczęsnego. Nie miałem absolutnie żadnych śladów poza tym, że wiedziałem, że zmarł na Węgrzech. Był tam internowany.
Jakieś 2 miesiące temu wpadły mi w ręce listy, które wysyłał do swojej żony Julii, do Sanoka na podkarpaciu. Zawęziłem wtedy krąg poszukiwań do okolic Balatonu. Kartki były wysyłane z Szekesfehervar. W zeszłym tygodniu, przy okazji porządkowania strychu (w jego domu rodzinnym) znalazłem coś bardzo cennego. Odpis pisma, w którym kapitan Edward Wolszlegier informuje moją prababcię, że jej mąż zmarł w obozie pracy. Przysłał jej to pismo i 3 zdjęcia z pogrzebu pradziadka. Nagłówek pisma: "Wojskowy Obóz Pracy Varpalota.Lp.dz.391/44, Varpalota, dnia 1 maja 1944" Z samego pisma wynika, że już wcześniej (21 kwietnia 1944r) informował Julię o śmierci jej męża.
Ostatnia kartka od pradziadka do prababci ma datę 31.01.1944r. Może znajdę nowszą ale jak na razie mam tylko to.
Nie mam absolutnie żadnego doświadczenia w tego typu poszukiwaniach. Jedyny plan jaki przyszedł mi do głowy to wycieczka na Węgry, do Varpalota i zwiedzanie cmentarzy oraz kaplic cmentarnych w poszukiwaniu znaków szczególnych ze zdjęć. Mam te 3 zdjęcia. Jedno jest w kaplicy. Może znajdę jakieś znaki szczególne . Jednak przed ewentualną wycieczką chcę nazbierać jak najwięcej informacji. W samym Varpalota nie znalazłem żadnych cmentarzy wojskowych, ale w najbliższej okolicy jest ich kilka.
Nie wiem czy pisać w tej sprawie do IPN, czy może do Czerwonego Krzyża? Może ktoś z Was ma jakieś dobre dojścia do tych dokumentów i będzie w stanie powiększyć moją wiedzę na temat miejsca pochówku mojego pradziadka.
Będę wdzięczny za każdą pomoc.
Poniżej wklejam zdjęcia. Ostatnia kartka od pradziadka do prababci oraz odpis pisma dotyczącego śmierci pradziadka.
