Samobójstwo b.burmistrza m.Kcyni.
W jednym z hoteli poznańskich, popełnił samobójstwo w dniu 28. listopada br. b. burmistrz m. Kcyni p. Eugenjusz Soltan. Przybyły lekarz mógł stwierdzić jedynie tylko zgon samobójcy. Powiadomiona o wypadku policja przeprowadziła natychmiast dochodzenia przekazując prokuratorowi Góralewiczowi listy pozostawione przez denata.
Denat zjawił się w hotelu wieczorem około godz. 20-tej. Po spożyciu kolacji udał się do swego pokoju, prosząc aby obudzono go o godz. 6 rano dnia następnego. Gdy pokojowy o wyznaczonej godzinie zjawił się przed drzwiami, aby obudzić gościa, nie usłyszał żadnej odpowiedzi na głośnie pukanie. Nie przeczuwając nieszcześcia wszedł do pokoju, aby go obudzić. - Nagle stanął przerażony: na podłodze leżał p Sołtan w piżamie, nie dając znaków życia,. obok leżał rewolwer. Przerażony służący pobiegł natychmiast zawiadomić o wypadku kierownika hotelu, ten zaś wezwał pogotowie i policję. Pomoc była spóźniona gdyż denat nie żył. Wszystko wskazuje na to, że gość położył się do łóżka, przespał część nocy poczem popełnił samobójstwo, strzelając w serce. Strzału nikt nie słyszał bowiem pokój zajmowany przez denata znajdował się na najwyższem pietrze, na którem w nocy niema służących, również i pokoje sąsiednie były tej nocy puste.
Przyczyn samobójstwa nie ustalono. według jednak przypuszczeń, spowodowane zostały rozstrojem nerwowym.
W jednym z hoteli poznańskich, popełnił samobójstwo w dniu 28. listopada br. b. burmistrz m. Kcyni p. Eugenjusz Soltan. Przybyły lekarz mógł stwierdzić jedynie tylko zgon samobójcy. Powiadomiona o wypadku policja przeprowadziła natychmiast dochodzenia przekazując prokuratorowi Góralewiczowi listy pozostawione przez denata.
Denat zjawił się w hotelu wieczorem około godz. 20-tej. Po spożyciu kolacji udał się do swego pokoju, prosząc aby obudzono go o godz. 6 rano dnia następnego. Gdy pokojowy o wyznaczonej godzinie zjawił się przed drzwiami, aby obudzić gościa, nie usłyszał żadnej odpowiedzi na głośnie pukanie. Nie przeczuwając nieszcześcia wszedł do pokoju, aby go obudzić. - Nagle stanął przerażony: na podłodze leżał p Sołtan w piżamie, nie dając znaków życia,. obok leżał rewolwer. Przerażony służący pobiegł natychmiast zawiadomić o wypadku kierownika hotelu, ten zaś wezwał pogotowie i policję. Pomoc była spóźniona gdyż denat nie żył. Wszystko wskazuje na to, że gość położył się do łóżka, przespał część nocy poczem popełnił samobójstwo, strzelając w serce. Strzału nikt nie słyszał bowiem pokój zajmowany przez denata znajdował się na najwyższem pietrze, na którem w nocy niema służących, również i pokoje sąsiednie były tej nocy puste.
Przyczyn samobójstwa nie ustalono. według jednak przypuszczeń, spowodowane zostały rozstrojem nerwowym.
Bibliografia
ORENDOWNIK POWIATU SZUBIŃSKIEGO
Nr.95 30 listopada 1935 r.
http://kpbc.umk.pl/dlibra/