Z pamiętnika Generała Jana Weyssenhoffa
Tam spotkał ranie najniespodziewańszy posłaniec, lokaj mojej siostry, Teresy Soltanowej, uwiadamiający mnie, że pani jego wyjechała naprzeciwko mnie i że czeka na mnie we dworze rzeczonego pana Glińskiego. To była radość, której wyrazić nie potrafię. Siostra moja wiedziała, ile jestem obcy światu; miłość braterska podała jej myśl wyjechania naprzeciwko mnie, aby mi pomódz i prowadzić za rękę w pierwszych krokach moich. Pod jej opieką przyjęty najprzód uprzejmie w domu Glińskich, widziałem pierwszy raz świat inny, jak familijny i sąsiedzki. Dom ten protestancki składał się z członków znakomitego wychowania. Ojciec, bardzo rozsądny i oświecony, miał dwie, czy trzy córki, z których starsza pisała ładne wiersze i miała wiadomości nie mało. Czterdzieści osiem godzin, przepędzonych w tym domu, były już niemałem ostrzeżeniem dla mnie, jak tam na świecie dziać się będzie.
P.S Kto był mężem Teresy
http://genealogia.okiem.pl/forum/viewto ... 5%82tan%2A
Tam spotkał ranie najniespodziewańszy posłaniec, lokaj mojej siostry, Teresy Soltanowej, uwiadamiający mnie, że pani jego wyjechała naprzeciwko mnie i że czeka na mnie we dworze rzeczonego pana Glińskiego. To była radość, której wyrazić nie potrafię. Siostra moja wiedziała, ile jestem obcy światu; miłość braterska podała jej myśl wyjechania naprzeciwko mnie, aby mi pomódz i prowadzić za rękę w pierwszych krokach moich. Pod jej opieką przyjęty najprzód uprzejmie w domu Glińskich, widziałem pierwszy raz świat inny, jak familijny i sąsiedzki. Dom ten protestancki składał się z członków znakomitego wychowania. Ojciec, bardzo rozsądny i oświecony, miał dwie, czy trzy córki, z których starsza pisała ładne wiersze i miała wiadomości nie mało. Czterdzieści osiem godzin, przepędzonych w tym domu, były już niemałem ostrzeżeniem dla mnie, jak tam na świecie dziać się będzie.
P.S Kto był mężem Teresy
http://genealogia.okiem.pl/forum/viewto ... 5%82tan%2A