Jeszcze w latach 50-tych i na początku lat 60-tych szampony do włosów były praktycznie nieznane.
Jak w takim razie radziły sobie Wasze babcie i prababcie?
To bardzo proste - sami spróbujcie:
Pod prysznicem proszę zmoczyć włosy ciepłą wodą. Wbite do miseczki jajko (żółtko+białko) rozmieszać palcem i rozsmarować na włosach. Obiema dłońmi masować głowę i włosy kilka minut, aż masa straci prawie cały "poślizg". To oznacza, że jajko zemulgowało cały brud i tłuszc. Spłukać dokładnie ciepłą (nie - gorącą i nie - zimną!) wodą. Na końcu wylać na głowę powoli 1/2 litra ciepłej wody z sokiem z 1/2 cytryny (zamykają się łuski włosa).
Zobaczycie, jakie po tym są włosy!
Błyszczące, spręzyste i nie wymagają żadnych kosmetyków.
A co do szamponów, to ich głównym składnikiem jest sól (roztwór nasycony), detergenty, sztuczne barwniki i inne chemikalia...
To i nie dziwota, ze potem włosy wymagają całego arsenału środków ratowniczych. To taki samonapędzajacy się biznes.
Jak w takim razie radziły sobie Wasze babcie i prababcie?
To bardzo proste - sami spróbujcie:
Pod prysznicem proszę zmoczyć włosy ciepłą wodą. Wbite do miseczki jajko (żółtko+białko) rozmieszać palcem i rozsmarować na włosach. Obiema dłońmi masować głowę i włosy kilka minut, aż masa straci prawie cały "poślizg". To oznacza, że jajko zemulgowało cały brud i tłuszc. Spłukać dokładnie ciepłą (nie - gorącą i nie - zimną!) wodą. Na końcu wylać na głowę powoli 1/2 litra ciepłej wody z sokiem z 1/2 cytryny (zamykają się łuski włosa).
Zobaczycie, jakie po tym są włosy!
Błyszczące, spręzyste i nie wymagają żadnych kosmetyków.
A co do szamponów, to ich głównym składnikiem jest sól (roztwór nasycony), detergenty, sztuczne barwniki i inne chemikalia...
To i nie dziwota, ze potem włosy wymagają całego arsenału środków ratowniczych. To taki samonapędzajacy się biznes.