Portal w trakcie przebudowywania.
Niektóre funkcje są tymczasowo wyłączone, inne mogą nie działać poprawnie.

PROJEKT BADAŃ GENEALOGICZNYCH DNA

4.09.2009 01:19
Witam Państwa,

Pragnę Państwa zachęcić do włączenia się w międzynarodowe GENEALOGICZNE BADANIA DNA Prosty zestaw do wykonania testów DNA może zamówić każdy, logując się na stronie http://www.nationalgeographic.com. Zestaw kosztuje sto dolarów (dochód z projektu jest przeznaczony na edukację ludów tubylczych). W jego skład wchodzą: instrukcja, płyta DVD z informacjami o programie, kilka szpatułek z wacikami oraz sterylne pojemniczki. Badanie jest bezbolesne: polega na wytarciu patyczkiem wewnętrznej strony policzka. Pobrane próbki wysyła się pod wskazany adres w Waszyngtonie. Na wyniki czeka się kilka tygodni. Otrzymuje się je za pośrednictwem strony internetowej.
Próbka z DNA zostanie poddana analizie i anonimowo dołączona do bazy danych projektu. Dr Wells nie planuje opatentowania badań – chce, by były ogólnodostępne. Jednak – co podkreśla – ich wyniki i dane mogą być użyte tylko do dalszych badań antropologicznych i historycznych.
[]

Za niecałe sto dolarów każdy z nas może dowiedzieć się, gdzie mieszkali jego przodkowie do 2 tys. pokoleń wstecz. To możliwe dzięki badaniom dziedzicznych cech DNA
Ludzki kod genetyczny, czyli genom, w 99,9 proc.jest identyczny na całym świecie. Tylko ułamek procenta decyduje o tym, jaki mamy kolor oczu czy skóry. Raz na jakiś czas właśnie w tym ułamku dochodzi do mutacji, które są nieszkodliwe dla organizmu, za to są przekazywane kolejnym potomkom. Dzięki tym mutacjom, czyli markerom, genetycy próbują dziś odtworzyć historię życia człowieka na ziemi, sięgającą 200 tys. lat wstecz.

WIECEJ INFORMACJI można uzyskać pisząc do mnie wiadomość prywatną (PW)

Odpowiedzi (13)

4.09.2009 08:25
Koło badań DNA chodziłem wielokrotnie - ale wciąż zastanawiam się. Czy one dają jakąś realną korzyść? Co mi z tego że będę widzieć że mój fenom jest w 17% indoeuropejczykiem w 23% Celten a e 5% eskimosem Inuit.

Mam linię przodków w różnych kierunkach biegnącą. To co by było przydatne to stwierdzenie czy w kilku najbliższych pokoleniach mieszkali oni nadanym ternie czy przywędrowali skądś. Pytam - bo nie wiem. jaka jest dokładność owych badań obecnie.
4.09.2009 19:52
Chyba jednak od razu lepiej jest to zrobic w http://www.familytreedna.com i wyjdzie troch taniej jesli od razu zglosi sie akces do jakiegos projektu.
http://www.familytreedna.com/surname-se ... me2=poland

Z tych projektow polecam Pani od razu oba. Ja sam jestem zapisany do 4. Po przyjeciu akcesu mozna od razu zamowic badanie.
1. http://www.familytreedna.com/project-jo ... ropean_Nob
2. http://www.familytreedna.com/group-join ... oup=Polish

Genografic Project korzysta z tego samego laboratorium co FTDNA ale trudnosc polega jednak na tym ze badaja tylko 12 markerow i ich baza nie zawiera nazwisk. Baza FTDNA jest najwieksza i do tego robia 12,25,37,67 i wiecej markerow. Sa liczne promocje.

Aktualnie mam zrobione badanie na 37 markerach i czekam na wyniki do 67. W FTDNA mozna swoje wyniki wytransferowac do GP za 15$ i ja z ciekawosci tak zrobilem i powiem Pani szczerze ze moze ja cos zle klikam, ale jakos nie udalo mi sie zobaczyc mapy z punktami zbieznego DNA tylko jakas standardowa mapke. Moge Pani udostenic moj numer do loginu na GP to moze Pani sie uda cos z tego wycisnac.

Samo badanie i wyniki oraz wnioskowanie na jego podstawie to dosc znaczna przygoda, zwlaszcza jesli dotyczy rodzin z udokumentowana genealogia. Pani raczej nie powinna miec z tym problemow. Rowniez rodziny o nieszlacheckim pochodzeniu moga wykorzystac badanie DNA do rozbicia licznej rodziny na te same genetyczne galezie. Te same nazwiska przyjmowaly bowiem zupelnie obce sobie rodziny.

Do Pana marcina---> owszem mozna przebadadac sobie etniczne pochodzenie ale to sa badania o ile pamietam autosomalne i nie maja nic wspolnego z badaniem meskiego y-dna czy linii zenskiej mtdna.

Panowie moga przebadac y-dna i mtdna, a Panie tylko mtdna. Panie do badan y-dna wykorzystuja wymaz z policzka ojca, brata, kuzyna ojca.
Misty69
5.09.2009 09:20
Myślę że przeciętną osobę interesuje odpowiedź na pytanie - na ile przyda mi się to w poszukiwaniu genealogicznym. Np. Po mieczu mam linię załóżmy 6 pokoleń która się urywa. Co i jak należy zrobić aby mieć z DNA korzyść typu:

* Około 10 pokolenia Twoja rodzina mieszkała w okolicach Poznania
lub
* Od innej osoby tego samego nazwiska dzieli Was ok 12 pokoleń

Cz to w ogóle sią da zrobić. To by były wymierne korzyści genealogiczne
7.09.2009 14:38
Przede wszystkim wszystko zalezy od indywidualnej sytuacji. Jesli Pana genealogia urywa sie na 6 pokoleniach do tylu, a ma Pan podejrzenia ze osoby o tym samym nazwisku co Pan moga byc z Panskiej rodziny to moze Pan to potwierdzic lub wykluczyc badaniami DNA. Jesli y-DNA jest to samo - wtedy ma Pan pewnosc ze panska rodzina wywodzi sie z tego samego pnia. Stad ich genealogia musi byc powiazana z panska. Wtedy koncetruje Pan swoja uwage w odpowiednich miejscach a nie szuka po omacku. Oczywiscie w takim badaniu mozna mniej wiecej okreslic moment wspolnego rozgalezienia sie 2 linii i dokumenty to potwierdza lub nie.

Jednakze po uzyskaniu wynikow wiemy kim jestesmy genetycznie w linii meskiej . Czasami nawet to ma dosc istotna wartosc. Wiele jest osob ktore nie posiadaja zadnej genealogii i chociaz w ten sposob moga odzyskac tozsamosc. Jakosc efektow takiego badania zalezy od materialu porownawczego czyli od bazy danych z innymi y-DNA. Wtedy nasze genetyczne pochodzenie plasujemy w stosunku do rodzin ktore te genealogie maja bardziej rozbudowana. Poza tym jesli badamy naszych kuzynow w lnii meskiej mamy jakby wykonany test na ojcostwo naszego wspolnego przodka.

Tak wiec o tym jaka wartosc bedzie mialo takie badanie mozna bedzie niekiedy odpowiedziec za jakis czas. Nasze dane sa w bazie i jestesmy informowani o zbieznosciach z innymi y-dna

pzdr
misty69
8.09.2009 21:32
Uważam, że ma to sens i....

http://www-05.ibm.com/pl/genographic/

Przeczytajcie Państwo ciekawy artykuł dotyczący badań DNA dotyczących ludności naszej ziemii i zobaczcie co z tego wynika...
Przedruk z tygodnika "Wprost" 5.03.06:

Skąd pochodzą Polacy

Badania DNA Polaków nie ujawniły żadnych różnic genetycznych między ludnością chłopską i szlachecką

Zbigniew Wojtasiński

Grecy są bardziej spokrewnieni z Etiopczykami i innymi mieszkańcami Sahary niż z Włochami, Słowianami czy nawet Turkami. Węgrzy mają najwyższy wśród ludności niesemickiej udział haplotypów, czyli charakterystycznych dla danej populacji wariantów genów, typowych dla Żydów. Z kolei Polacy to genetyczny tygiel Europy. - W waszym DNA jest nie tylko historia Polski, ale całej Europy, poczynając od pierwszych na tych terenach osadników, którzy 35 tys. lat temu wyemigrowali z Azji Mniejszej i Środkowej na północ - powiedział w rozmowie z "Wprost" dr Spencer Wells, genetyk. Amerykański uczony jest szefem ogólnoświatowego Projektu Genograficznego, który ma doprowadzić do opracowania genealogicznej mapy Europy, w której Polacy odgrywają kluczową rolę. Od 100 tys. osób na całym świecie zostaną pobrane próbki DNA, aby wyjaśnić genetyczne pokrewieństwo i migracje ludności na wszystkich kontynentach.
Polacy różnią się między sobą mniej niż inne społeczności, wszyscy mamy podobny koktajl genów - sugerują próbki DNA, które pobrano do tej pory w różnych rejonach Polski. Zostaliśmy dość równomiernie wymieszani z innymi nacjami: mieszają się w nas zarówno geny litewskie, ruskie i węgierskie, jak też nordyckie, germańskie, ormiańskie i geny Żydów aszkenazyjskich. - Tym się jedynie różnimy od innych krajów europejskich, że we Włoszech, Francji i w Wielkiej Brytanii w jednym społeczeństwie żyją obok siebie grupy wręcz odmienne genetycznie - mówi dr Rafał Płoski, kierownik pracowni genetycznej Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie.
Chorwaci mają znaczny udział haplotypów charakterystycznych dla Polaków i Rosjan, ale u mieszkańców Dalmacji wykryto geny Awarów, koczowniczego ludu pochodzenia ałtajskiego, zamieszkującego teraz Dagestan. Włochy można podzielić na "genetyczne regiony", których dzisiejsi mieszkańcy są spokrewnieni z żyjącymi w starożytności na tych terenach Etruskami, Ligurami z okolic z Genui oraz Grekami z południa Włoch. Grecy różnią się od mieszkających na północy ich kraju Macedończyków, bo prawdopodobnie pochodzą od niewolników sprowadzanych z Afryki w starożytności. Potomkami niewolników z Afryki Północnej są też niektórzy mieszkańcy Półwyspu Iberyjskiego, szczególnie Portugalii, gdzie sprowadzono ich najwięcej. Z kolei w północnej Portugalii większe są wpływy Berberów, rdzennej ludności północnej Afryki i Sahary.

...

Barbarzyńcy Europy
- W przekazywanym z pokolenia na pokolenie materiale genetycznym zapisana jest nie tylko informacja o kolorze oczu, wzroście i rysach twarzy, ale też o dziejach gatunku Homo sapiens oraz poszczególnych osób, rodzin, grup etnicznych i całych narodów - powiedział w rozmowie z "Wprost" prof. Bryan Sykes z Oxford University. Dopiero badania genetyczne ujawniły, że współcześni Europejczycy, w tym Polacy, wywodzą się z siedmiu klanów. Naszymi pramatkami jest siedem kobiet, którym prof. Sykes nadał imiona: Ursula (żyła 45 tys. lat temu), Xenia (25 tys. lat temu), Helena (20 tys. lat temu), Velda i Tara (17 tys. lat temu), Katrine (15 tys. lat temu) oraz Jasmine (8 tys. lat temu). Aż sześć z siedmiu tych grup (poza Jasmine) ma barbarzyńskie pochodzenie. Żyły długo przed przybyciem do Europy pierwszych rolników. Współcześni mieszkańcy Europy pochodzą od nieokrzesanych ludów koczowniczych, a nie, jak dotychczas sądzono, od umiejących uprawiać zboże i budować osady rolników. Analiza DNA 24 szkieletów sprzed 7,5 tys. lat, odkrytych w Europie Środkowej, wykazała, że cywilizowaną Europę budowały plemiona zbieracko-łowieckie. Nasi przodkowie przejęli technikę agrarną od bardziej rozwiniętych technicznie i kulturowo przybyszów.
Skąd się wywodzą Polacy? Archeolodzy twierdzą, że pojawili się na terenach między Odrą a Wisłą najwcześniej w V lub VI wieku. Ale czy pochodzimy od Wandalów, którzy w 455 r. złupili Rzym, a potem w Afryce Północnej utworzyli własne państwo, jak w XIV wieku sugerował kronikarz Dzierzwa? Na razie nie potwierdził się rozpowszechniany w XVII wieku przez szlachtę mit, że ich przodkami byli przebywający na terenach Ukrainy i Polski Sarmaci. Badania DNA nie ujawniły żadnych różnic genetycznych między ludnością chłopską i szlachecką.

Potomkowie Dżyngis-chana
Polacy wykazują duże podobieństwo genetyczne do swoich wschodnich i zachodnich oraz północnych sąsiadów. W X wieku Mieszko I sprowadził do Polski ze Skandynawii Waregów (są nawet hipotezy, że sam był Waregiem). W XII wieku na Śląsku zaczęli się osiedlać osadnicy z południowych Niemiec - Frankonii i Wirtembergii. W tym czasie pojawili się Mongołowie, którzy również zmieszali się z ludnością polską. Dr Wellsw DNA niektórych naszych rodaków zidentyfikował geny typowe dla mieszkańców Mongolii. Prawdopodobnie pochodzą z czasów najazdów Mongołów w XII wieku. Można nawet podejrzewać, że niektórzy Polacy są potomkami Dżyngis-chana! Patriarcha wszech czasów, jak nazywano tego władcę, pozostawił po sobie największą liczbę potomków na świecie. Uczeni obliczyli, że żyje dziś co najmniej 16 mln mężczyzn spokrewnionych z Dżyngis-chanem w linii prostej. Ponad 25 proc. z nich to Hazarzy zamieszkujący środkowy Afganistan.
Unia polsko-litewska przyczyniła się do wymieszania Polaków, Litwinów i Łotyszów. Radziwiłłowie skrzyżowali się z najlepszymi rodami Korony. Michał Korybut Wiśniowiecki był potomkiem magnata Jeremiego Wiśniowieckiego wywodzącego się z prawosławnej rodziny ruskiej. Na początku XIX wieku z Ravensburgaw Wirtembergii przybyli do Polski przodkowie prof. Andrzeja Bliklego (firmę A. Blikle założył ich syn - Antoni Kazimierz). Najdłużej postępowała w Polsce asymilacja Żydów. Przykładem jest rodzina Słonimskich, jedna z najstarszych zasymilowanych rodzin żydowskich.

Fin i Polak dwa bratanki
Przodkowie Lecha Wałęsy, jak wynika z rodzinnych przekazów, wywodzą się z rzymskiej arystokracji z III wieku n.e. - Nasze drzewo genealogiczne wskazuje, że część rodziny przeniosła się do Francji, skąd w XVIII wieku mój praprapradziad przybył do Polski - mówi były prezydent RP. Badania DNA wykonane na zlecenie tygodnika "Wprost" wykazały, że genotyp Lecha Wałęsy jest typowy dla wymieszanych genowo mieszkańców Polski. Specjaliści Katedry i Zakładu Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie wykryli w nim warianty genetyczne występujące w Polsce i wschodnich Niemczech, na Litwie i Łotwie, a także w Portugalii, Wielkiej Brytanii i Chorwacji. Podobnie wypadły badania DNA Marka Króla, redaktora naczelnego tygodnika "Wprost". Ma on geny typowe dla mieszkańców środkowej Polski, choć w jego DNA można też znaleźć warianty genów ludności Skandynawii, Estonii, Litwy, a także Rumunii, Bułgarii i okolic Moskwy.
Polacy wykazują duże pokrewieństwo z ludnością pochodzenia ugrofińskiego - Węgrami, Estończykami i Finami - mimo zupełnie odmiennego języka. Być może Bałtowie i Słowianie mieli wspólnych przodków. Jesteśmy też bardziej podobni do Rosjan niż do Niemców. Najczęstszy w Europie Środkowej haplotyp XI choromosomu Y występuje u 44 proc. Ukrańców, 44 proc. Rosjan i 41 proc. Węgrów. Z Niemcami bardziej niż Polacy wymieszani są jedynie Czesi. Polacy większe pokrewieństwo wykazują do Niemców ze wschodu, Niemcy z zachodu są zaś bardziej podobni do mieszkańców innych krajów Europy Zachodniej, szczególnie Francji, Belgii, Holandii, Danii i Anglii.

Geny królowej Wiktorii
W genealogii DNA wykorzystuje się materiał genetyczny znajdujący się w męskim chromosomie Y, przekazywanym z ojca na syna, oraz pochodzące od matki tzw. mitochondrialne DNA. Te dwa fragmenty DNA ulegają z pokolenia na pokolenie nielicznym mutacjom i pozwalają ustalić przodków w linii rodowej ojca lub matki. - Margines błędu jest niewielki, nie przekracza 5-10 proc. - mówi dr Rafał Płoski. Trzeba jedynie pamiętać, że sięgając 25 generacji wstecz, mamy aż 30 mln przodków, którzy mogli pochodzić niemal z każdego regionu świata - zarówno z Europy, jak i z Azji, Bliskiego Wschodu czy Ameryki Północnej. Badanie DNA Zbigniewa Rewery z Sandomierza ujawniło, że ma on chromosom Y unikatowy w Europie, ale występujący u ponad połowy mężczyzn z południowej części Półwyspu Indyjskiego. Bennett Greenspan, założyciel firmy Family Tree DNA, dowiedział się, że jego przodkowie pochodzą z Polski. Badania Oprah Winfrey wykazały, że dziennikarka dziedziczy geny Zulusów. Z kolei Spike Lee dowiedział się, że jego rodzina wywodzi się z Nigerii i Kamerunu.
Genealogia genetyczna stanie się wkrótce tak powszechna jak sporządzanie metryki urodzeń. Odnalezienie korzeni sprzed stu lat dotychczasowymi metodami trwa co najmniej pół roku, badanie genetyczne można przeprowadzić w ciągu dwóch tygodni. Najstarsze dokumenty pozwalają się cofnąć do XVI lub XV wieku, a im dalej, tym więcej jest w nich nieścisłości. Wiadomo na przykład, że aby uzyskać prawo do spadku, fałszowano herbarze. Badania DNA mogą być bardziej wiarygodne niż niektóre dokumenty historyczne. Czy prawowitym następcą tronu jest faktycznie królowa Wiktoria, władczyni XIX-wiecznego imperium brytyjskiego, panująca w Anglii przez 64 lata? W wydanej przed kilkoma laty głośnej książce "Queen Victoria `s Gene" (Geny królowej Wiktorii) swoje podejrzenie co do tego wyrazili Malcolm Potts z uniwersytetu w Berkeley i William Potts z uniwersytetu w Lancaster. Podejrzenia wywołała hemofilia, choroba królów, jak nazywano ją przed laty, objawiająca się małą krzepliwością krwi. Badacze twierdzą, że to dziedziczne schorzenie było przekazywane z pokolenia na pokolenie właśnie od czasów królowej Wiktorii. Ale nie chorował z tego powodu ani jej mąż - król Albert, ani jej przodkowie. Nosicielem genu wywołującego hemofilię była dopiero królowa Wiktoria. Nie można wykluczyć, że doszło do przypadkowej mutacji genu, ale zdarza się to u jednej osoby na 50 tys. Bardziej prawdopodobne jest, jak twierdzą specjaliści, że królowa Wiktoria nie jest córką Edwarda, księcia Kentu, tym bardziej że długo nie mógł się on doczekać następcy tronu. To dlatego postanowił się ożenić ze znacznie młodszą od siebie kobietą. Pozostaje pytanie, czy podołał obowiązkowi spłodzenia potomstwa?

Jedna wielka rodzina
- Do pokrewieństwa ze mną przyznaje się wiele osób o nazwisku Kościuszko z całego świata. Warto więc to pokrewieństwo sprawdzić - mówi Jan Kościuszko, właściciel sieci restauracji Chłopskie Jadło. Podobne badania chce przeprowadzić Jan Pągowski, prezes Warszawskiego Towarzystwa Genealogiczego, którego przodkowie, według dokumentów, wywodzą się od Karola Wielkiego. Wiele współcześnie żyjących osób to potomkowie znanych w przeszłości władców. W północno-zachodniej Irlandii co piąty mężczyzna jest potomkiem średniowiecznego władcy z V wieku o imieniu Niall Noigiallach. Jego królewski chromosom rozproszył się po całym świecie - występuje m.in. u 16,7 proc. mężczyzn w zachodniej i środkowej Szkocji oraz u 2 proc. pochodzących z Europy nowojorczyków.
Z rodu króla Nialla pochodzą ludzie o nazwiskach O `Neill, Gallagher, Boyle, O `Donnell, Connor, O `Reilly, Cambell, Donnelly, McGover, McLoughlin, O `Rourke i Quinn. W Wielkiej Brytanii ustalono, że mężczyźni o nazwisku Attenborough, Widdowson i Grewcock mają jednakowy chromosom Y. Każdy z tych rodów ma wspólnego męskiego przodka sprzed około dwudziestu pokoleń, kiedy te nazwiska odnotowano w dokumentach po raz pierwszy. Policja brytyjska chce wykorzystać ten fakt do poszukiwania przestępców. Wykryty na miejscu przestępstwa fragment naskórka, śliny lub włosa może pomóc ustalić nazwisko sprawcy, zanim jeszcze rozpocznie się śledztwo.

Koniec ras
Badania genetyczne mogą pomóc przezwyciężyć uprzedzenia rasowe. Badania Sergio Peny z Universidade Federal de Minas Gerais w Brazylii przekonują, że cechy zewnętrzne, takie jak kolor skóry i włosów, nie są wiarygodnym wskaźnikiem pochodzenia etnicznego. Uczony wykazał to na przykładzie jednej z najbardziej wymieszanych populacji, jaką są Brazylijczycy. Mimo wyraźnych różnic fizycznych u wielu z nich test nie ujawnił znaczących różnic genetycznych. Nawet osoby o wyraźnych cechach rasy białej miały 28 proc. genów pochodzenia afrykańskiego i 33 proc. genów odziedziczonych po Indianach. Z kolei osoby zaliczane do rasy czarnej miały aż 48 proc. genów pozaafrykańskich! To kolejny dowód, że rasa jest jedynie tworem społecznym, a nie biologicznym. Potomkowie Adama i Ewy są tak wymieszani, że badaniami genetycznymi można prześledzić losy poszczególnych rodzin, klanów, narodów i całej ludzkości, ale nie ras.

Współpraca: Monika Florek-Moskal

GENETYCZNY DROGOWSKAZ
W badaniu pochodzenia istotny jest materiał genetyczny znajdujący się w męskim chromosomie Y, przekazywanym z ojca na syna, oraz mitochondrialne DNA (mtDNA), które przekazuje potomstwu, niezależnie od płci, wyłącznie matka. Te dwa typy DNA podczas przekazywania z pokolenia na pokolenie ulegają tylko nielicznym mutacjom. Ich liczba jest proporcjonalna do czasu, w którym zaszły. Służą one za genealogiczne drogowskazy. Ustalony w badaniu DNA profil genetyczny, wyodrębniony z próbki krwi lub śliny, jest porównywany z wariantami genów charakterystycznych dla danej populacji. Profil genetyczny Lecha Wałęsy i Marka Króla uzyskano na podstawie analizy chromosomu Y.

COHEN OD AARONA
Bard Leonard Cohen z Kanady jest spokrewniony z opisywanym w Biblii żydowskim kapłanem Aaronem. Nazwisko Cohen pochodzi od hebrajskiego słowa kohen, oznaczającego najwyższego kapłana. Z linii Aarona wywodzi się także mieszkające na południu Afryki plemię Lembo wyznające religię żydowską. Choć jego członkowie są podobni do rdzennych mieszkańców Afryki, badania jednoznacznie wykazały, że geny "po mieczu" pochodzą od niewielkiej grupy kapłanów żydowskich, którzy kilkaset lat temu zawędrowali do Afryki i pojęli za żony Afrykanki. Potwierdziła to analiza mitochondrialnego DNA. Aż 40 proc. wszystkich żyjących na świecie Żydów aszkenazyjskich wywodzących się z Europy Środkowej i Wschodniej to potomkowie zaledwie czterech kobiet.

SPRAWDŹ, SKĄD POCHODZISZ
Niektóre ośrodki, w których można przeprowadzić badania DNA w celu ustalenia swego pochodzenia:
Zakład Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Warszawie, ul. Oczki 1
Test DNA, Sosnowiec, ul. Sobieskiego 64a/211
Zakład Medycyny Sądowej Collegium Medicum w Bydgoszczy, ul. Skłodowskiej-Curie 9
Katedra i Medycyny Sądowej Akademii Medycznej w Gdańsku, ul. Dębowa 23

kl Janusz Stankiewicz
Powrót do góry
Ogląda profil użytkownika Wyślij prywatną wiadomość Wyślij email Odwiedź stronę autora
JanuszStankiewicz
SITE ADMIN
SITE ADMIN

Dołączył: 07 Lut 2005
Posty: 509
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Nie Mar 05, 2006 16:22 Temat postu: Odpowiedz z cytatem
.
Mapka wędrówek ludzi na przełomie ok. 60 000 lat, wykonana po przebadaniu pracowników IBM, ale jak zapewniają naukowcy - jest ona praktycznie "uniwersalna".

.
10.09.2009 10:29
No dobrze - ale dalej nie ma odpowiedzi czy badania DNA pozwoli ustalić ilość pokoleń które mnie dzielą od osoby o tym samym nazwisku (zakładając że oczywiście nie było gdzieś tam lewego łoża).

I co zrobić jeśli takie badanie chciałbym wykonać dla mojej nieżyjącej praprababci ze strony mamy-dziadka-prababci?
17.09.2009 01:03
Odpowiem krotko:
1. Tak da sie ustalic ile pokolen do tylu jest Pan spokrewniony z dana osoba o tym samym nazwisku o ile oczywiscie badanie takie wykaze ze jestescie krewnymi w linii meskiej. Da sie nawet ustalic wspolne pokrewienstwo z osobami o roznych haplogrupach. Wtedy jednak te pokrewienstwa sa bardzo oddalone w czasie, nawet i na 3,5 do wiecej tys lat. Jak kazde badanie DNA - jest oparte na prawdopodobienstwie. Np ja i moj krewny z ktorym laczy mnie wspolna genealogia sprzed ponad 200 lat mamy roznice w jednym markerze na 37. Srednio na 100-150 lat wystepuje mutacja, choc nie zawsze. Czasem wystepuja anomalie. Moze ich po prostu nie byc lub jest ich wiecej niz normalnie. Zalezy to od haplogrupy i od rodziny. Sa zrobione badania DNA dla rodzin rozgalezionych i o genealogii 300 letniej a nawet czasem starszej i tego typu tendencja jest zachowana.

W Polsce aktualnie najdalej posuniete sa badania rodziny Plewako i Lapinski.

Roznica 7-8 markerow na 67 oznacza wspolne pokrewienstwo w linii meskiej na okolo 800 lat. Akutalne ustalenia nie sa do konca precyzyjne, bowiem moze wystapic kilka skrajnych przypadkow, choc nie zaobserowano zeby bylo to regula. Chodzi o anomalie ktorych mechanizmow nie do konca jeszcze poznano.

Otoz moze sie zdarzyc ze wystapi znaczna roznica markerow w rozgalezionej np 300 lat temu linii. Roznice moga byc podobne, w przeciwnych kierunkach, zdublowane itp itd. Podejrzewa sie ze ma na to wplyw pula genowa kobiet z ktorymi wiaza sie mezczyzni.

Jednakze z roku na rok prognozowanie na tego typu badaniach staje sie coraz bardziej precyzyjne i mysle ze dojdzie do sytuacji w ktorej wszystkie mechanizmy i zaleznosci zostana do konca rozpoznane.

2. Co do tej prababci od matki ..itp itd...Sa 2 mozliwosci. Lokalizuje Pan jej grob, zalatawia profesjonalna obsluge i wyciaga DNA z miazgi jej zeba. Wtedy ma Pan jej mtdna, ale moze sie to okazac bardzo kosztowne, a poza tym rzadko kiedy jest to powod zeby zaklocac spokoj zmarlym. No chyba ze chodzi o badania historyczne. Prowadzone sa badania nad wyciaganiem DNA ze zmielonych kosci, ktore wczesniej sie mrozi i kruszy. Druga mozliwoscia jest sprawdzenie czy jest Pan w stanie dotrzec do jej zyjacych krewnych w linii zenskiej. Moga byc to jej prapra..prawnuczki lub prapra wnuczki jej siostr kuzynek. Innymi slowy mtdna jest przekazywane na kobiety jak ydna idze za nazwiskiem. Roznia polega tylko na tym ze mtdna jest przekazywane jednorazowo z matki na syna, ale syn juz nie przekazuje mtdna.Jego dziecko ma mtdna kobiety z ktora to dziecko zostalo poczete. Jesli mezczyzna ma syna przekaze mu y-dna po swoim ojcu i dziadku az do pra pra..pra dziadka

W rodzinie rozgalezionej i o wspolnym pokrewienstwie bada sie roznice w liniach meskich i buduje sie tzw y-dna modalne - takie ktore najprawdopodobniej mial nasz wspolny przodek.

Ja np. chcac przebadac mtdna niezyjacej babci z linii ojca musze zbadac jej corke a moja ciocie. Moglbym przebadac ojca - ale juz nie zyje. Chcac wiecej dowiedziec sie o dziadkach musialbym zrobic badania autosomalne w 23andme.com ale tego typu badanie kosztuje 399. Dostaje sie wtedy dodatkowe informacje - chocby o sklonnociach do ponad 100 chorob.

pzdr
misty69
17.09.2009 19:51
http://www.merkuriusz.plewako.pl/Gen_genet.htm
http://minakowski.pl/rekordowe-dynastie-kobiece/
misty69
4.11.2009 21:27
Kolejna promocja w FTDNA

Y-DNA37, $119
Y-DNA67, $209

Payment must be made by December 31 in order to get this price. New project members should through this hyperlink:

http://www.familytreedna.com/group-join ... oup=Polish

FTDNA is now also offering lower permanent prices for Full Sequence mtDNA orders:

New customer, $279
Existing Y-DNA customer, $249
Upgrade from HVR1, $229
Upgrade from HVR1+HVR2, $209

misty69
15.02.2010 18:45
http://www.tropie.tarnow.opoka.org.pl/polacy.htm
misty69
9.12.2011 13:29
Czy to ma sens?

1. Zapewne dla naszych potomków tak. Jeśli pozostawimy dane w jakiejś bazie, za X lat nasz potomek z tego skorzysta.

2. Dla nas samych? Trochę tak. Będziemy mogli udowodnić pokrewieństwo z innymi osobami, żyjącymi współcześnie, które poddały się podobnemu badaniu. Umożliwi to ]ewentualnie skorzystanie z wyników badań genealogicznych takich osób. Właśnie, ewentualne, bo wszystko zależy od tego, czy osoby te poddadzą się badaniu i czy prowadzą badania genealogiczne. Ja na przykład mam podobny problem. Otóż wiem prawie na pewno, że mój pradziadek przybył do miejscowości powiedzmy X z innych regionów. Tylko skąd? Mam pewne "namiary", ale brak pewności. Jeśli osoby o tym samym nazwisku z miejscowości powiedzmy Y poddałyby się podobnym badaniom, to ewentualnie mógłbym zdobyć pewność. Tyle tylko, że za dużo jak dla mnie tych ewentualnie.

Jurek
26.11.2015 15:33
Witam Państwa. Przeczytałem powyższe Państwa posty, i informuję, że obecnie badania genetyczne można wykonać w trzech renomowanych instytucjach. Czyli FT DNA w Houston w Texasie (CA), drugi konkurencyjny niemiecki to Y Seq z Berlina, oraz tzw. 23andMe. Osobiscie, wybrałem FT DNA Houston. I pod czujnym okiem Pana dr.Łukasza Lubicz Łapińskiego, dokonuje się analiza migracyjna moich przodkòw z linii ojca i matki. Ciekawe, jestt to ze wiem skąd pochodzi mòj ojciec, oraz dziadkowie. Jest to obszar pòłnocno - zachodniej Wielkopolski. Na podstawie badań Y DNA37, dowiedziałem się o mojej rodowej haplogrupie. Czyli nie R1a, lecz R1b, ze wzgledu, na rzadkość mojego nazwiska, jest to wlaśnie taka haplogrupa. Zeby się jeszcze bardziej upewnić, czy nie ma zaklamań, zrobiłem także i badania synaptyczne, czyli SNP. Pozdrawiam serdecznie. Leszek
22.06.2016 20:06
Witam
na stronie: http://www.twojdna.pl/
Czy ktoś może mi trochę wyjaśnić i doradzić?
Znalazłam informację o badaniach i cennik. Co jednak oznaczają poszczególne nazwy? Które badanie jest najkorzystniejsze? Co wybrać? Ceny są bardzo zróżnicowane, a opisu na stronie brak...

1 rodowód w linii matczynej – pełen region kontrolny mtDNA 1150.00
2 rodowód w linii matczynej – HV1 i HV2 mtDNA 999.50
3 rodowód w linii matczynej – pełen genom mtDNA 2900.00
4 rodowód w linii ojcowskiej – przynależność haplogrupowa chromosomu Y 568.70
5 rodowód w linii ojcowskiej – 17 loci Y-STR 568.70

pozdrawiam