Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Gawroński Franciszek (1787-1871)

14.06.2026
Herb RawiczFranciszek Salezy Gawroński, h. Rawicz, ur. 1787 Nienaszów k. Jasła, zm. 1871 Kraków[1]. Syn Józefa, podwojewody wiślickiego, sędziego pokoju Krakowa, oraz Apolonii Sędzimir.[2]

Dzieciństwo i młodość

Dzieciństwo spędził we dworze Radgoszcz (nie Radzieszów!) na płn od Tarnowa, który był majątkiem dziedzicznym. Jago młody uczeń krakowskich szkół był świadkiem przysięgi Tadeusza Kościuszki na Rynku Głównym.[11] Uczył się (od 1803) w Gimnazjum św. Anny w Krakowie.[9] Ukończył Studia na Uniwersytecie Jagiellońskim, pozostając pod opieką stryja - biskupa Andrzeja Gawrońskiego[4]

Po odbyciu podróży pod okiem stryja, zafascynowany Napoleonem Bonaparte wstąpił w 1809 w szeregi wojsk Księstwa Warszawskiego. Służył też pod ks. Józefem Poniatowskim, będąc pod Berezyną i pod Lipskiem w grupie oficerów otaczających dowódcę w ostatnich chwilach, oraz w Armii Napoleona aż do jego abdykacji, będąc w eskorcie cesarzowej. Został odznaczony Legią Honorową i Medalem św. Heleny, oraz awansowany na kapitana.[4]

Obywatel dwóch "krajów"

MłodziejowiceW międzyczasie zmarł jego protektor - biskup Andrzej pozostawiając mu majątek Młodziejowice. Franciszek wystarał się o wymurowanie jego epitafium w katedrze wawelskiej. Jednak z racji braku zapisu testamentowego przejął go brat Józef. Gospodarował tam aż do swojej śmierci w 1820. Rodzice sprzedali majątek Radgoszcz i przeprowadzili się do Młodziejowic wraz Katarzyną, Zofią i małoletnim Wilhelmem.

Franciszek - jego syn, przejął Młodziejowice z Boleniem w 1817 - co było mu przydatne aby objąć mandat posła (Ojciec jego utrzymał swój mandat z racji na pełnioną funkcję sędziego). Franciszek doprowadził owe dobra do rozkwitu, fundując wiele potrzebnych urządzeń gospodarczych, drogi, mosty, młyn i podnosząc dochody. Urządził też wówczas piękny 6-morgowy ogród w stylu angielskim, z egzotycznymi drzewami a także wzbogacił wiele sadów chłopskich. Był też właścicielem gospody w Czekaju.[4]

Jednocześnie, mając swobodny przejazd przez granicę (z racji na posiadanie dóbr po obu stronach), udzielał się towarzysko i politycznie w Krakowie, często bywając w wielu dworach. Zapewniło mu to wybór w 1817 na posła Sejmu Wolnego Miasta Krakowa reprezentującego oficjalnie Mogiłę. Razem z rodziną utrzymywali wówczas mieszkanie w Krakowie w domu między ul. Grodzką i Kanoniczą należącym do hr. Szaniawskiego.[4] W 1820 przenieśli się do domu Nikorowiczów na Małym Rynku., Został też prezesem oraz prezesem Towarzystwa Dobroczynności. Po śmierci Kościuszki wszedł w 1820 w organizację budowy kopca na jego pamiątkę.[4] Od 1825 był członkiem sejmowej Komisji do spraw Usamowolnienia Chłopów[10], Zajmował się też urządzaniem dóbr należących do Kościoła, m.in Ciężkowicami, Jurkowem, Prądnikiem Białym, Olszanicą, Bibicami, Giebułtowem.[4] Często bywał na balach, spotkaniach towarzyskich w Krakowie i zaprzyjaźnionych dworach, brał też udział w amatorskich dobroczynnych przedstawieniach - jakie były ówczesnym zwyczajem. W 1828 mieszkał, razem z bratem Wilhelmem na ul. Brackiej u p. Ramzy.[4] Wielkie szkody w Młodziejowicach i Boleniu wyrządził mu grad, który nawidził tę okolicę w 18292 roku.

W czasie wybuchu Powstania Listopadowego, już w grudniu 1830 powołany do wojska, wpierw w stopniu podpułkownika, pełniąc służbę szefa sztabu przy generale Dembińskim, a następnie pułkownika. Za udział w kampaniach odznaczony został krzyżem Virtuti Militari.[4]

W 1846 wziął udział w Powstaniu Krakowskim. Był za to przez Rosjan kilka miesięcy trzymany w śledztwie w Cytadeli Warszawskiej oraz odsiedział roczny wyrok.[6]
Niestety za udział w ruchu niepodległościowym jego majątek został zakwesterowany.[4] W efekcie w 1849 sprzedał Młodziejowice Węglińskiemu.[6]

Związek z Cecylią

Starał się kilkukrotnie o rękę panien - w tym w 1820 Amelii Bobrowskiej, lecz konkury przerwała mu śmierć ojca. Kolejne starania o rękę kuzynki Amelii Dembińskiej zniweczyła choroba Franciszka.[4]

Przez prawie 40 lat, od 1825 roku Franciszek Gawroński był związany długoletnim, platonicznym romansem/narzeczeństwem z Cecylią Dembińską (ur. ok. 1790, zm. 1862), siostrą generała Henryka Dembińskiego. Pierwotnie jego oświadczyny ostały odrzucone, jednak wywiązała się dzięki nim wielka zażyłość.

"Będąc w ogrodzie tamtejszym, poszliśmy z rana zbierać truskawki; znalazłszy się na sam z moją damą, przypomniałem moje dobre chęci i powtórzyłem w najgorętszych wyrazach swoje oświadczenie, które choć nader czule i wdzięcznie przyjęła, w odpowiedzi bynajmniej mnie nie zadowoliła. Mocno zatem narzekając aż do łez, tyle poruszyłem moją damę, że mnie w najlepszy sposób zaczęła uspakajać, przyrzekając przyjaźń mi dochować, jako jej nader wartującemu, ale wraz prosząc, abym zaniechał dalszych kroków, gdyż się iść za mnie zdecydować nie może i prosi pozostać w przyjacielskich stosunkach, widząc tak mocne moje przywiązanie."[4]

Związek ten był znany, komentowany i był powodem wielu domysłów i plotek. W domu Dembińskich była często, sam pisząc że się "bez tego już obyć nie może". Odwiedzał ich też Jurkowie i Górach.[4]

Nekrolog Cecylii DembińskiejZygmunt Krasiński w liście do ukochanej Delfiny Potockiej 22.12.1839 opisywał, nieco koloryzując i dodają obu lat, ich wspólną podróż do Rzymu z zamiarem ślubu oraz coroczne oświadczyny.
Był to pułkownik Gawroński, jadący z Krakowa z panną Dębińską. Takie dzieje tych istot dwojga. Przed 30 laty [przesada - 14 lat] ten sam człowiek zakochał się w tej samej pannie. Co rok oświadczał się; gdy wojował z Napoleonem, z placu bitwy przesyłał o zwykłym dniu oświadczenie swoje [przesada, wtedy jeszcze nie starał się o jej rękę]. Panna Dębińska odmawiała zawsze. Potem żył on w Krakowie i ona tam, co dzień się widywali, raz na rok on prosił o jej rękę, zawsze odmówiony, nigdy nie odchodził. Nareszcie teraz przystała ona; on w sześćdziesiątym roku życia [przesada, w 52]. siadł do jednego powozu z nią i pojechał do Rzymu, by w Rzymie z nią się ożenić. Wczoraj przyjechał, ledwo wysiadł, przyszedł do Leprego szukać Polaków. Znalazł nas. Wiedziałem już o jego historii. Widok jego mnie przeraził. Jean Paul by z tej figury coś wściekle śmiesznego, i zarazem dziwacznego by usnuł. Bo znać, znać miłość w oczach bladobłękitnych tego pułkownika i każden zmarszczek na jego twarzy zdaje się tańcować z radości, że bliska już ślubu godzina.[7]

Stanisław Mieroszewski w tonie drwiącym pisał o Franciszku: "....nie chcący się starzeć, w peruce, dyrygujący kadrylem, był śmieszny także i dlatego, że gdy rodzice pannie Cecylii Dembińskiej, kochającej go, nie pozwolili na to małżeństwo, oboje nawet w późnej starości udawali platonicznie w sobie zakochanych, a on o swej „panience" zawsze mówił. Udali [się] na kilka lat przed śmiercią do papieża z prośbą o dyspensę i tej nie dostali. Wtedy złe języki mówiły, że papież miał im powiedzieć, że teraz już nie warto, by się pobrali."[10] (Nie jest jasne z jakiego powodu mieliby w wieku podeszłym takiej dyspensy potrzebować).

Oboje pozostali w tym związku aż do śmierci Cecylii w 1862 r. Nekrolog Cecylii w prasie kilkukrotnie między wierszami daje do zrozumienia o żalu przyjaciół i sercu jaki dla nich posiadała.

Zakończenie życia

Nekrolog Franciszka GawrońskiegoFranciszek Gawroński nie miał dzieci, ale wg relacji rodzinnej praprawnuka Bohdana Dziekońskiego, jego nieślubnym synem był Edward Gawroński, ur. ok. 1830, zm. 1900, zamężny z Jowitą Bogucką[3]

Grób Franciszka GawrońskiegoFranciszek Gawroński został pochowany na Rakowicach niedaleko głównej kaplicy. W nekrologu w Czasie napisano, iż był „postacią, która uosabiała życie szlachcica polskiego, w XIX wieku, żołnierz, gospodarz, obywatel. (...) Bogobojny, dobroczynny, prawy, przeżył lat 84, nie zostawiając najmniejszej plamki na swojej pamięci. Dopełnienie obowiązku, w każdym zawodzie jakim go Opatrzność postawiła, uważał za zasadę przeciw której nigdy nie wykroczył. (...). Żył z Bogiem i umarł w Bogu.”[1][11]

--> Genealogia Gawrońskich

Bibliografia

[1] Czas 19.4.1871
[2] Oss. 141-2-DE-8098
[3] wielcy.pl (błędy)
[4] Gawroński Franciszek, Pamiętnik r. 1830/31 i księga pamiętnikowa (1787-1831) pułkownika Franciszka Salezego Gawrońskiego, (oprac. Jan Czubek), Kraków 1916
[5] Gawrońscy w Młodziejowicach, w: Nadwiślańskie pejzaże 2010, nr 1-2
[6] Girtler, Kazimierz, Opowiadania t. II
[7] Krasicki Zygmunt, Listy do Delfiny Potockiej, t. I
[8] Maciąg Kazimierz, "Natchnienie poezji było nie do wysłowienia ani opisania”. Uczta u Januszkiewicza i prelekcje w Collège de France wśród paryskich osobliwości w dzienniku Franciszka Salezego Gawrońskiego, w: Rozprawy i artykuły, Uniw. Rzeszowski 2022, nr 12
[9] Leniek Jan (oprac.), Książka pamiątkowa ku uczczeniu jubileuszu trzechsetnej rocznicy założenia Gimnazyum św. Anny w Krakowie
[10] Mieroszewscy Sobiesław i Stanisław, Wspomnienia lat ubiegłych, Kraków 1964
[11] Czas 18.4.1871