Witam
Z książki pobranej z http://www.sbc.org.pl/dlibra Król Władysław Jagieło tom I str.202 znalazłem bardzo ciekawy fragment który cytuję poniżej.
Zaledwie litewskie wojska opuściły granice Moskiewskiego państwa a już Edyga, który się dopominał u Wasyla o złożenie hołdu i danie haraczu Bułat-Sułtanowi, najechał na Moskwę spalił kilka zamków. Niszczył kraj przez cztery tygodnie, Moskwy jednak –donosi Witold Mistrzowi – i innych dobrze obwarowanych grodów nie zajął. Natomiast przeciwnicy Edygi i Bułat- Sułtana, synowie Tochtamysza, kurzy się tułali byli po Moskwie, przeszli ze swą Ordą na granice Kijowszczyzny do Witolda, prosząc o opiekę. Książe wysłał najstarszego Sołtana z posiłkami, którego też okrzyknięto carem z ramienia Witolda.
W tym też roku odbywał Witold zjazdy w Łucku z oddanym sobie carem Zeledynem, jednym z synów Tochtamysza, który dzięki protekcji Witolda owładnął krymską Ordą. Odbywały się w Lucku rokowania nieznanej nam treści; skoro jednak weźmiemy na uwag, że w poselstwie do Konstacyi, o którem nam poniżej mówić przyjdzie, wzięli udział i Tatarzy, że Witold wyraźnie pisał do ojców na soborze konstancyjskim, jako ma pełnomocnictwo od Tatarów co do przyjęcia przez nich wiary Chrystusowej, że zresztą z liczby siedmiu carstw tatarskich pięć miało swoich stałych przedstawicieli na soborze, a między nimi car zawolski Edyga i car Sołtan czyli Zeledyn, oddany sługa Witolda.
PS
Kim był Sołtan Zeledyn na pewno nie synem Tochtamysza, a może tym z legendy herbowej.
Proszę o opinie i uwagi
Z książki pobranej z http://www.sbc.org.pl/dlibra Król Władysław Jagieło tom I str.202 znalazłem bardzo ciekawy fragment który cytuję poniżej.
Zaledwie litewskie wojska opuściły granice Moskiewskiego państwa a już Edyga, który się dopominał u Wasyla o złożenie hołdu i danie haraczu Bułat-Sułtanowi, najechał na Moskwę spalił kilka zamków. Niszczył kraj przez cztery tygodnie, Moskwy jednak –donosi Witold Mistrzowi – i innych dobrze obwarowanych grodów nie zajął. Natomiast przeciwnicy Edygi i Bułat- Sułtana, synowie Tochtamysza, kurzy się tułali byli po Moskwie, przeszli ze swą Ordą na granice Kijowszczyzny do Witolda, prosząc o opiekę. Książe wysłał najstarszego Sołtana z posiłkami, którego też okrzyknięto carem z ramienia Witolda.
W tym też roku odbywał Witold zjazdy w Łucku z oddanym sobie carem Zeledynem, jednym z synów Tochtamysza, który dzięki protekcji Witolda owładnął krymską Ordą. Odbywały się w Lucku rokowania nieznanej nam treści; skoro jednak weźmiemy na uwag, że w poselstwie do Konstacyi, o którem nam poniżej mówić przyjdzie, wzięli udział i Tatarzy, że Witold wyraźnie pisał do ojców na soborze konstancyjskim, jako ma pełnomocnictwo od Tatarów co do przyjęcia przez nich wiary Chrystusowej, że zresztą z liczby siedmiu carstw tatarskich pięć miało swoich stałych przedstawicieli na soborze, a między nimi car zawolski Edyga i car Sołtan czyli Zeledyn, oddany sługa Witolda.
PS
Kim był Sołtan Zeledyn na pewno nie synem Tochtamysza, a może tym z legendy herbowej.
Proszę o opinie i uwagi