Na podgórzu sanockiem jest dom starożytny
Klejnotem Rogalitów, przodkami zaszczytny
Z wielkiej Polski on wyszedł z sławnego Siecina
A od Krasić w Przemyskiem Krasickich Rodzina
Jak dzielnica osoba, swe imię przybrała
I od zajęcia Rusi tutaj siadywała.
Nie łakoma na ziemię, ani na zaszczyty,
Żyła cicho w zakonie Rzeczypospolitej,
I nie w górę, jak mówią, ale w szerz się niosła,
Choć z każdem pokoleniem we czci ludzkiej rosła:
Ponad Sanem leżały piękne jego włości
Od Przemyśla po Dynów - i tej zamożności
Jaka w tym domu była, szukać dziś szeroko:
Był to w rzeczy do pański, choć szlachcic na oko;
I każdy też Krasicki umiał trzymać miarę
Za domem - a w domu obyczaje stare.
Każdy z nich był myśliwy i do szabli sprawny,
Każdy miał sławne konie i był jeździec sławny.
Bratnia pomoc każdemu i gościnność wszelka
W każdym miłość Ojczyzny i Kościoła wielka.
Bibliografia
za: Trzecieski J., Pamiątki...