Witam!
Szukam szczegółów dotyczących rodziny Dębińskich/ Dembińskich herbu Rawicz z Dobrzycy k/Pleszewa. Interesują mnie losy Bibianny ( Bibjanna) Dębińskiej ur. w Dobrzyca k/Pleszewa, córki Nepomucena Dębińskiego h. Rawcz i Anastazji Szokalskiej. Bibianna miała brata Jana,Antoniego i siostrę Antoninę, za mąż wyszła za Franciszka Ciesielskiego h. Lubicz ur. w Hotoni (s. Wojciecha Ciesielskiego i Margarity- nazwiska nie znam podobno była śpiewaczką). Franciszek był zubożałym szlachcicem. Józef Ciesielski s. Franciszka i Bibianny urodził się w Jeżycach k/ Gopła ( Kruszwica). Miał liczne rodzeństwo: Marię, Zofię, Helenę,Antoninę, Nepomucena, Zygmunta,Czesława,Adama.Prawie każde z rodzeństwa przychodziło na świat w innym majątku.Wszystkie dzieci zostały wykształcone.
- Czesław poślubił Rozalię z Dargiewiczów, i mieli trzech synów; Bolesława, Mieczysława i Ryszarda. Mieszkali w miejscowości Kębłów- Piaski Lubelskie. Stamtąd małżonkowie Ciesielscy z synem Ryszardem zostali wywiezieni na Sybir. Bolesław jako pilot brał udział w bitwę o Anglię, odznaczony orderem Distinguished Flying Cross, zestrzelony przez Niemców pod Bremą wodował na Morzu Północnym.Prawdopodobnie mieszka w Szwecji. Rozalia z synem Ryszardem wróciła do Polski , Czesław zmarł na Syberii.
- Zygmunt poślubił Elzę Wagenknecht - mieli jednego syna Zygmunta, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Po II wojnie światowej przenieśli się do Kalisza.
-Józef był rządcą w pałacu w Rożdżałach,(łódzkie) w majątku w Cielcach, Popowie, Stawie, Chlewie, Woli Zadąbrowskiej. Z wykształcenia był lekarzem weterynarii.
- Maria, wyszła za mąż za Jana Dębińskiego(brata matki) na początku XXw. Wymagane zezwolenie na zawarcie związku małżeńskiego otrzymali .Przed ślubem Jan Dębiński przebywał w miejscowości Podul k/ Zd-Woli. Jan Dębiński był ostatnim z rodu Dębińskich. Mieli jednego syna Henryka ur.w 1905r.w Radomsku ,który po II wojnie światowej zmarł w więzieniu. Bibianna po śmierci męża Franciszka, który zmarł w Trzebuchowie w 1904r. i został pochowany na cmentarzu w Dębach Szlacheckich, zamieszkała u córki Marii w Kalinowej k/Błaszek i tam zmarła w 1916r.
- Józef Ciesielski poślubił Teodorę Konstancję Maciejewską c. Tomasza i Marianny z Mazurowskich.Z tego związku było czworo dzieci; Józef, Jan, Janina i Antoni. W 1939r. Niemcy rozstrzelali Józefa i Jana, a Janinę i Antoniego wywieziono do Rejowca Fabrycznego, a stamtąd do wsi Rybie.
Może ktoś, kto będzie to czytał, skojarzy któreś z nazwisk lub będzie w posiadaniu jakiejś informacji.
Nie pamiętam zbyt wiele z opowiadań mamy, choć niektóre utkwiły mi w pamięci. Pamiętam opowieść o córce Pstrokońskich z Małkowa( łódzkie), która uciekła z ukochanym do Rożdżał. Matka się jej wyrzekła . Po ślubie mąż ją zdradzał, z rozpaczy w którąś niedzielę gdy mąż pojechał z dziećmi do kościoła zamknęła się w pokoju na piętrze , oblała benzyną i podpaliła. Matka kazała ściąć wszystkie róże z ogrodu w Małkowie i zawieść na grób córki, ale na pogrzeb nie pojechała. Po jakimś czasie odwiedziły ją wnuczęta - przyjechały konno, lecz babka do nich nie wyszła, informując służbę,że to nie są jej wnuki.
Serdecznie pozdrawiam
Szukam szczegółów dotyczących rodziny Dębińskich/ Dembińskich herbu Rawicz z Dobrzycy k/Pleszewa. Interesują mnie losy Bibianny ( Bibjanna) Dębińskiej ur. w Dobrzyca k/Pleszewa, córki Nepomucena Dębińskiego h. Rawcz i Anastazji Szokalskiej. Bibianna miała brata Jana,Antoniego i siostrę Antoninę, za mąż wyszła za Franciszka Ciesielskiego h. Lubicz ur. w Hotoni (s. Wojciecha Ciesielskiego i Margarity- nazwiska nie znam podobno była śpiewaczką). Franciszek był zubożałym szlachcicem. Józef Ciesielski s. Franciszka i Bibianny urodził się w Jeżycach k/ Gopła ( Kruszwica). Miał liczne rodzeństwo: Marię, Zofię, Helenę,Antoninę, Nepomucena, Zygmunta,Czesława,Adama.Prawie każde z rodzeństwa przychodziło na świat w innym majątku.Wszystkie dzieci zostały wykształcone.
- Czesław poślubił Rozalię z Dargiewiczów, i mieli trzech synów; Bolesława, Mieczysława i Ryszarda. Mieszkali w miejscowości Kębłów- Piaski Lubelskie. Stamtąd małżonkowie Ciesielscy z synem Ryszardem zostali wywiezieni na Sybir. Bolesław jako pilot brał udział w bitwę o Anglię, odznaczony orderem Distinguished Flying Cross, zestrzelony przez Niemców pod Bremą wodował na Morzu Północnym.Prawdopodobnie mieszka w Szwecji. Rozalia z synem Ryszardem wróciła do Polski , Czesław zmarł na Syberii.
- Zygmunt poślubił Elzę Wagenknecht - mieli jednego syna Zygmunta, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Po II wojnie światowej przenieśli się do Kalisza.
-Józef był rządcą w pałacu w Rożdżałach,(łódzkie) w majątku w Cielcach, Popowie, Stawie, Chlewie, Woli Zadąbrowskiej. Z wykształcenia był lekarzem weterynarii.
- Maria, wyszła za mąż za Jana Dębińskiego(brata matki) na początku XXw. Wymagane zezwolenie na zawarcie związku małżeńskiego otrzymali .Przed ślubem Jan Dębiński przebywał w miejscowości Podul k/ Zd-Woli. Jan Dębiński był ostatnim z rodu Dębińskich. Mieli jednego syna Henryka ur.w 1905r.w Radomsku ,który po II wojnie światowej zmarł w więzieniu. Bibianna po śmierci męża Franciszka, który zmarł w Trzebuchowie w 1904r. i został pochowany na cmentarzu w Dębach Szlacheckich, zamieszkała u córki Marii w Kalinowej k/Błaszek i tam zmarła w 1916r.
- Józef Ciesielski poślubił Teodorę Konstancję Maciejewską c. Tomasza i Marianny z Mazurowskich.Z tego związku było czworo dzieci; Józef, Jan, Janina i Antoni. W 1939r. Niemcy rozstrzelali Józefa i Jana, a Janinę i Antoniego wywieziono do Rejowca Fabrycznego, a stamtąd do wsi Rybie.
Może ktoś, kto będzie to czytał, skojarzy któreś z nazwisk lub będzie w posiadaniu jakiejś informacji.
Nie pamiętam zbyt wiele z opowiadań mamy, choć niektóre utkwiły mi w pamięci. Pamiętam opowieść o córce Pstrokońskich z Małkowa( łódzkie), która uciekła z ukochanym do Rożdżał. Matka się jej wyrzekła . Po ślubie mąż ją zdradzał, z rozpaczy w którąś niedzielę gdy mąż pojechał z dziećmi do kościoła zamknęła się w pokoju na piętrze , oblała benzyną i podpaliła. Matka kazała ściąć wszystkie róże z ogrodu w Małkowie i zawieść na grób córki, ale na pogrzeb nie pojechała. Po jakimś czasie odwiedziły ją wnuczęta - przyjechały konno, lecz babka do nich nie wyszła, informując służbę,że to nie są jej wnuki.
Serdecznie pozdrawiam