Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Ilość: 69808
Strona z 1746 < Poprzednia Następna >
Ludwik Żychliński
Powstaniec, sybirak, dowódca konnego hufca im Dzieci Warszawskich. W 3.1887 wytoczył proces o zniesławienie innemu powstańcowi i sybirakowi - Ludwikowi Zielonce. Ów udowadniał że Żychliński był donosicielem dla idei. Oskarżenie to poparł słowami Mikołaja Epsteina i Benedykta Dybowskiego. Podstawą oskarżenia było zdarzenie z Irkucka stawiające w złej sławie Żychlińskiego a które zostało opublikowane w czasopiśmie "Ognisko Domowe" 20.1.1887.W Irkucku u Epsteina zbierało się towarzystwo z którego Żychliński został wyrzucony jako donosiciel, choć znali jego dowody męstwa. Zastanawiającym dla Epsteina był fakt, że wszyscy przywódcy powstania zostali powieszeni, a Żychliński tylko został zesłany (drugi R... sam przyznawał się kolegom że był donosicielem i przepraszał). Pogłoski mówiły że Żychliński robił zeznania w Cytadeli przez które wielu dostało się do niewoli. Miał on wśród zesłańców opinię "króla łgarzów" tak że istniało przysłowie "łże jak Żychliński". Epstein przytaczał opowieści Barosza - wiernego sługi Żychlińskiego, który zerwał z nim gdy ów zażądał pomocy w donosicielstwie i dostarczania informacji do kpt. Markowoa. Gubernator Dytmar miał ofiarować Żychlińskiemu pieniądze, których on nie wziął, mówiąc że czyni to z przywiązania do rządu rosyjskiego. O niecnym postępowaniu wspominała też jedna Polka zamieszkała w Irkucku. Moskal Fronckiewicz opowiadał Epsteinowi że Żychliński żalił mu się że rząd rosyjski mało go wynagradza. Ostatecznym dowodem miał być list który Epstein przez przypadek przeczytał a skierowany urzędnika do specjalnych poruszeń Lietkego, w którym Żychliński ostrzegał przed Epsteinem i Marczewskim jako ludźmi "bardzo niebezpiecznymi". List był mu wręczony przez pomyłkę przez chłopa z Kojdałowa gdzie przeniósł się Żychliński, a różnił się od właściwego listu zagięciem rogu. Po tych dowodach Epstein Żychlińskiego wyrzucił.
Strona z 1746 < Poprzednia Następna >