Portal w rozbudowie, prosimy o wsparcie.
Uratujmy wspólnie polską tożsamość i pamięć o naszych przodkach.
Zbiórka przez Pomagam.pl

Powstanie Styczniowe - uczestnicy

Największa baza Powstańców Styczniowych.
Leksykon i katalog informacji źródłowej o osobach związanych z ruchem niepodległościowym w latach (1861) 1863-1865 (1866)

UWAGA
* Jedna osoba może mieć wiele podobnych rekordów (to są wypisy źródłowe)
* Rekordy mogą mieć błędy (źródłowe), ale literówki, lub błędy OCR należy zgłaszać do poprawy.
* Biogramy opracowane i zweryfikowane mają zielony znaczek GP

=> Powstanie 1863 - strona główna
=> Szlak 1863 - mapa mogił i miejsc
=> Bitwy Powstania Styczniowego
=> Pomoc - jak zredagować nowy wpis
=> Prosimy - przekaż wsparcie. Dziękujemy

Szukanie zaawansowane

Ilość: 69535
Strona z 1739 < Poprzednia Następna >
Jan Paweł Gawlik
dr Jan Gawlik (1836-1928), lekarz skarbowy dóbr Branickich, patron Szpitala Rejonowego w Suchej Beskidzkiej. W chwili wybuchu powstania był studentem V roku medycyny na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie. /Wszedł do Rady Lekarskiej Kordonu Sanitarnego przyp. GP/ Służył jako dziesiętnik, (tj. dowódca roty) u majora Lipińskiego. Wykonując jego rozkazy sprowadził potajemnie z Polanki Wielkiej do Krakowa oficera artylerii Głuchowskiego. Wraz z drużyną powstańczą miał udać się na front, lecz od tego zamiaru odwiódł go członek ówczesnego Rządu Narodowego dr Józef Szujski. Jan Gawlik rozpoczął wówczas przygotowania do obrony doktoratu. Ciężko pracując w klinikach krakowskich pod kierunkiem prof. A. Bryka, leczył i opatrywał rannych powstańców. (Warto w tym miejscu zauważyć, że granica zaboru rosyjskiego znajdowała się w odległości tylko kilkunastu kilometrów od Krakowa).W 1864 roku po otrzymaniu tytułu doktora medycyny i chirurgii Jan Gawlik podjął pracę w klinice prof. Józefa Dietla jako adiunkt. Jego uczniami byli późniejsi profesorowie UJ: Domański, Jordan, Korczyński, Obaliński, Pareński i Zarewicz. Tam w dalszym ciągu opiekował się chorymi powstańcami, dla których pisał nawet instrukcje medyczne. Wbrew pozorom, jego bardzo dobrze zapowiadająca się kariera naukowa szybko legła w gruzach. Jak sam wspominał: "... w kilka miesięcy pozbawiono mnie tej naukowej posady mimo wszelkich starań i przeciwdziałań w Wiedniu mego przezacnego opiekuna śp. dr Dietla. Stało się to z następującego powodu: podczas mego zastępstwa adiunkta w klinice chirurgicznej zajmowałem po nim osobne mieszkanie, obszerne i na uboczu, z którego po kryjomu utworzyłem wygodne schronienie dla przyjezdnych, jak i ukrywających się przed policją austriacką powstańców. Żywiłem ich jak mogłem wiktem klinicznym. Tak pracowałem już to otwarcie, już potajemnie dla naszej sprawy, dopóki mnie nie zadenuncjonowano prawdopodobnie ze strony prof. Bryka, ale na szczęście już po niewczasie. Spóźnione śledztwo nie wykryło już żadnych śladów mojej działalności konspiracyjnej. Nawet wręczony mi dla przechowania przez jednego z uciekających przez Kraków Mierosławczyków (niejakiego Wójcickiego, oficera tej nieudanej pod Radziłów wyprawy) pakiet - ukrywany przez ze mnie w kominie, zdążyłem z niego usunąć. W pakiecie tym kilka lat później, gdy nikt się po nie niego nie zgłaszał znalazłem pałasz, rewolwer żołnierski dawnego systemu, nabijany jeszcze z przodu prochem i kilka fragmentów pisanych o początkach ówczesnego powstania przez nieznanych autorów, które to rękopisy w Bibliotece Tarnowskich w Suchej złożyłem. Rewolwer mi skradziono, pałasz podarowałem panu Stożkowi, późniejszemu kapitanowi, gdy ze swoim oddziałem ruszał w Karpaty ze Suchej do Legionów w 1914 roku. Pozbawiony klinicznej posady, miałem zamkniętą drogę do dalszej naukowej pracy przy Wszechnicy Jagiellońskiej". Dr Jan Gawlik dalszą praktykę lekarską kontynuował w Przegini Duchowej. Pracował również jako lekarz zdrojowy w Żegiestowie. Jesienią 1868 roku z polecenia prof. Józefa Dietla otrzymał funkcję lekarza skarbowego dóbr Branickich w Suchej, gdzie zasłynął jako znakomity chirurg i położnik, a także społecznik i patriota. W 1869 roku w Suchej założył Oddział Towarzystwa Pedagogicznego. Współtworzył także Ochotniczą Straż Pożarną i Towarzystwa Gimnastyczne „Sokół”. Z żoną Marią miał jednego syna Jana, także lekarza, który pracował w Nowym Targu. Po Śmierci żony w 1903 roku i syna w 1915, poświęcił się całkowicie praktyce lekarskiej. Zmarł w Suchej w dniu 6 kwietnia 1928 roku.
Franciszek Gawroński
Artykuł | Franciszek Rawita-Gawroński h. Rawicz, ur. 4.11.1846 Stepaszki nad Bohem, pow. hajsyński, zm. 16.4.1930 Józefów. Używał pseudonimów Cho, Fr. A. Rawita, Fr. Gr. Franciszek Rawita, R. G., Roman Oryszowski, Stanisław Wigura, Strzem..., Zygmunt Socha. Syn Andrzeja, urzędnika kancelarii generał-gubernatora w Kijowie i Józefy Szostakowskiej, pochodzącej ze szlachty rusińskiej z Wołynia.Uczył się w Winnicy, przygotowując do gimnazjum, które kontynuował w Kijowie, mieszkając w bursie. [2]W czasie Powstania Styczniowego podjął próbę wejścia do oddziału, lecz na skutek wyłapania ochotników został zaaresztowany i od 6.1863 do 12.1864 trzymany w więzieniach w Kijowie.[2]Po powstaniu studiował prywatnie na Wydziale Prawa Uniwersytetu Kijowskiego, lecz już w drugim semestrze władze nie zezwoliły mu 1 na naukę. Wyjechał więc (nielegalnie) do Lwowa. Studiował w Wyższej Szkole Rolniczej w Dublanach, pracując jako dozorca robót publicznych w majątku Dzieduszyckiego w Niesłuchowie.[2]Do początku lat 80 podejmował prace rolnicze publikując artykuły dotyczące gospodarki rolnej. W 1882 podjął podróż do Niemiec, Włoch i głównie Szwajcarii, celem bliższego poznania pisarza Zygmunta Miłkowskiego ps. "Teodor Tomasz Jeż", a w szczególności jego córki Antoniny. Znajomość ta zakończyła się ślubem. Małżeństwo przebywało w Paryżu, Lwowie, Kijowie, Warszawie. [2]"Piękny mężczyzna, słusznego wzrostu, z hardą podniesioną głową, która się srebrzyła puklami pięknie układających się włosów, zwracał na siebie oczy. Mówiono o nim, że pozuje do swego pomnika, ale to była postawa naturalna. Rasowy pan kresowy, potomek tej wyborowej szlachty, z której selekcję robiły krwawe na kresach boje o panowanie nad stepami.Wraźliwy na punkcie ambicji osobistej i kapryśny, umiał utrzymać linję, nakazaną przez prawość i pożytek narodowy. Miał w sobie coś bałaguły ukraińskiego, a jednak przykładem był pracowitości."[1]Franciszek mocno zaangażował się w działalność literacką, wchodząc do redakcji i publikując liczne artykuły w czasopismach takich jak "Przegląd Tygodniowy", "Kłosy", "Gazeta Narodowa", " Niedziela". W latach 90-tych XIX wieku, był już wpływowy w dziedzinie literackiej, był jednym z inicjatorów powstania Związku Naukowo-Literackiego, uczestniczył w pracach Koła Literacko-Artystycznego oraz w działalności Kółka Mickiewiczowskiego, współpracował z Macierzą Polską. [2]W 1894 przeniósł się do Przemyśla, gdzie jego żona próbowała prowadzić żeński zakład wychowawczo-naukowy. W 1898 przeprowadził się ostatecznie do Lwowa a następnie do położonego niedaleko na północ zakupionego majątku Łozina.[2]Działał na niwie społecznej, inicjując zakładanie szkół, stając na czele lwowskiego koła Towarzystwa Szkoły Ludowej, jak też politycznej w 1900 zostając członkiem Ligi Narodowej. Wziął udział w zjeździe założycielskim Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego w Galicji. Był jednym z inicjatorów Polskiej Ligi Narodowej.[2]Zajmował się działalnością dziennikarską i literacką historyczną. Należał do członków korespondentów Towarzystwa Muzeum Narodowego Polskiego w Rapperswillu, a od 1902 był członkiem Rady Programowej tego muzeum. Zajmował się problematyką historyczną terenów Ukrainy, buntem Chmielnickiego, ruchem hajdamackim. Szczególnym jego zainteresowaniem były zmagania Polaków o wolność w XVIII–XIXw - z czego 2-tomowa praca "Rok 1863 na Rusi" jest powszechnie znana.[2]"Historyczne prace ś. p. Rawity - Gawrońskiego przyczyniły się ogromnie do rozszerzenia w Polsce wiadomości o istocie zatargu polsko - kozackiego. Dlatego też nazwisko tego pracowitego uczonego było znienawidzone w kołach nacjonalistów ukrainskich, apoteozujących zbrodnie które wykopały grób i dawnej naszej Rzeczypospolitej i narodowi ruskiemu. Nie był też popularny ś. p. Rawita-Gawroński i w pewnych kołach polskich, które wolały żyć romantyczną złudą, niż spojrzeć prawdzie w oczy w stosunkach z kozacką Rusią."[7]W czasie I Wojny Światowej Gawrońscy przenosili się często, mieszkając m.in. w Zakopanym i Krakowie. W wolnej Polsce osiedli w Józefowie pod Warszawą. Sytuacja materialna jednak pogarszała się a Franciszek cierpiał na pogarszający się wzrok. Mimo to pracował niemal do końca życia, wydając wiele dzieł literackich, opracowań historycznych i opowiadań.[2]"Do końca życia myślą i pracą nierozerwalnie związany ze stepami Ukrainy, a duszą, zamiłowaniami umysłowemi, przede wszystkim zaś pojęciami o życiu i jego prawach i prawdach, zachodni europejczyk drugiej połowy 19-go stulecia. (...) Niósł on w sobie przez całe życie coś z tej bezbrzeżnej szerokości naszych kresów południowo - wschodnich, jakiś rozmach, jakieś oczekiwanie przygód i czujną nieufność, jakieś zapatrzenie w dal. W wyniosłej postawie, w orlem obliczu, w rozwianej siwiźnie, a zarazem w owej niezawodnej w toku rozmowy gotowości do podjazdu lub do skoku i rąbnięcia, było to niewygasłe tchnienie wielkiej przestrzeni. (...) Pochowany Józefów, cmentarz parafialny.Małżeństwo: Antonina Balbina Miłkowska (ślub 8.1884 Szwajcaria)Dzieci: Andrzej, ur. 1885 Lwów, językoznawca, lingwista[1] Zygmunt, ur. 1886 Lwów, autor prac społeczno-gospodarczych [10] Jerzy Jan Władysław, ur. 1888 Warszawa, autor prac rolniczych + Anna Emilia Rozalia Truskolaska, h. Korwin[3][4][10] Grzegorz Jan Władysław, ur. 1889 Warszawa [par. Warszawa, św. Krzyż] Zofia Gawrońska, ur. 1890 Warszawa, we Włoszech publikowała jako "T. Brudziński"[1]--> Genealogia Gawrońskich
Strona z 1739 < Poprzednia Następna >