Alfred Bogusz
Alfred Bogusz z Ziemblic h. {{Półkozic}}. Ur. 1839 Rzemień, zm. po 1873. Syn Feliksa, kapitana sztabu w Powstaniu Listopadowym i Aleksandry Rey.
Brat Zdzisław również walczył w Powstaniu.
Wychował się w zamku Rzemień, który jego ojciec uzyskał dzięki małżeństwu z jego matką i przebudował na styl gotycki.
Służył jako szeregowiec, żuaw w Legii zagranicznej prowadzonej przez , pod dowództwem w wyprawie krakowskiej, gdzie 4.5. odznaczył się męstwem. ""[2]
W czerwcu został dowódcą oddziału żandarmerii narodowej, pod pseudonimem „Mazurkiewicz”*. Oddział składał się z 60 koni, żołnierze dobrze byli uzbrojeni, mieli bowiem karabinki, pistolety i pałasze.[19] Działał z , z i in. na terenie woj krakowskiego i świętokrzyskiego. Był krytykowany za młodość i brak doświadczenia wojskowego. Kontrowersyjna była jego brawura, która jednak zyskiwała przychylność zwierzchników.
Pełnił następnie funkcję szefa sztabu partii Miniewskiego w wyprawie wołyńskiej 2.7. [7][8] Niepochlebnie wypowiadał się o nim, jak i o dowódcy pisząc: "".[10]
Po wycofaniu się Miniewskiego Bogusz powrócił w rejon świętokrzyski. Dalej dowodził oddziałem żandarmerii konnej - operując przeważnie w rejonie stopnickim. Walczył pod Działoszycami 22.7, 3.8, i 13.8. Rezstki rozbitego oddziału w połowie sierpnia przyprowadził do formującego się między Nagłowicami, Popowicami a Cacowem oddziału "" Prowadząc ten oddział w bitwie 3.9. utracił 50 ludzi. Prowadził także ten oddział w bitwie 21.9. pokonany przez przeważający oddział moskiewski. Po egzekucji Iskry przez sąd narodowy otrzymał naganę lecz uniknął skazania.
Wycofał się z walk. Będąc we Lwowie został uwięziony wraz z pod zarzutem organizacji wyprawy wołyńskiej. 19.12.1863[3] uciekł i przedostał się na emigrację.
O owej brawurowej ucieczce szeroko rozpisywała się prasa, nawet w Wielkiej Brytanii i Francji[13][14][15]
Bogusz przebywał w więzieniu śledczym, skąd jako chory został przeniesiony do szpitala. ""[4]
""[5]
W 1871 prasa informowała o jego śmierci w szeregach francuskich[6], gdzie miał zginąć w walkach pod Dijon pod nazwiskiem Sikorskiego. Jednak Alfred w 1872 wrócił z emigracji i osiadł w Rzemieniu, czego dowodzą choćby jego pobyty w hotelach informowane w prasie.[11][12] Zakończył życie zapadając na ciężką chorobę umysłową, skierowany przez rodzinę do zakładu we Wiedniu. Data jego śmierci jest nieznana.