"Ktoś gdzieś strzeli, zrobił się wir w obozie (...) wybiegła i Pustowójtówna w męskim ubraniu, przy pałaszu, z rewolwerem za pasem, dla zbadania, kto się przestępstwa dopuścił, które regulamin obozowy surowo karci. Pustowojtówna wbiegła między nas, pytając, czy w naszym pułku nie zaszedł wypadek, na szczęście nie u nas się to stało. Przy tej sposobności poznaliśmy to dziewczę zapalone, córkę generała moskiewskiego, urodzoną z Polki i po polsku wychowaną, poświęcającą dla Ojczyzny nie tylko życie, bo i cześć swoją. Zaznaczam jednak, że opinia ogólna, tak w obozie, jak i zaraz po powstaniu, jak i dziś jeszcze nie poważa się uwłaczać się jej czci dziewczęcej"
Źródło
Grzegorzewski S., Wspomnienia osobiste z powstania 1863 roku, Lwów 1903, za: BC MTG