"Włacicielką Parchacza byla pani Kłodzinska, wdowa, starsza juz kobieta, bogata, nadzwyczaj zacna matrona, wzorowa go- spodyni tak w kobiecem jak i w męskiem gospodarstwie, które sarna prowadzila. Na kwaterę z chęcią mnie przyjęła, a bylo nas tam tylko dwóch: ja i mój kolega z Warszawy Wedeman, którego już zastałem."
Grzegorzewski przebywał tam dość długo będąc w funkcji instruktora. Uczył obsługiwania się bronią - w parku lub w lesie.
Źródło
Grzegorzewski S., Wspomnienia osobiste z powstania 1863 roku, Lwów 1903, za: BC MTG