z Wołynia, wysłany za udział w organizacji powiatu ostrogskiego, żonaty z Angielką, wielkiej wartości kobietą. W Usolu prowadził życie bezczynne, nie pomagając w niczem zacnej swej żonie, która się zajęła wyrabianiem i sprzedażą wędlin. Mieli syna, który, o ile wiem, dobrze się w życiu po powrocie rodziców do kraju pokierował, został inżynierem i ożenił się, a matka zamieszkała przy jedynaku. Potocki zaś Antoni dawno już nie żyje.
Źródło
Lasocki W., Wspomnienia z mojego życia, t. II, Kraków 1934