Należący do tej plejady poetów naszych, którzy tak świetnie przerwali głęboką ciszę jaka panowała w kraju na polu literatury po wypadkach w r. 1831. Urodził się w Warszawie w 1825 r. i tam szkoły skończył. Utwory jego pełne ognia, siły i szlachetnych sentencji przyczyniły się do obudzenia kraju z głębokiego letargu w jakim spoczywał. Właśnie ten głos gorący zwrócił na siebie uwagę wrogów i wraz z wielu innymi zawiódł go do Cytadeli. Zmorski wkrótce uwolniony wyszedł za granicę w r. 1845 i odtąd rozpoczęły się dla niego długie lata tułactwa. Przebywał częściowo w Poznańskiem, w Belgii, w Heidelbergu, a w końcu w Paryżu . Tam zastała go wojna wschodnia i jako agent do Serbii, aby przeciwdziałać silnie rozwiniętej agitacji moskiewskiej. Po ukończeniu wojny wschodniej przeniósł się do Lwowa, a wreszcie za amnestią w r. 1859 powrócił do Warszawy. W r. 1861 znów aresztowany i osadzony w Cytadeli pod zarzutem należenia do redakcji „Strażnicy”. Po paru miesiącach więzienia, uwolniony porzucił Kongresówkę, a opuszczając kraj złamanym fizycznie i moralnie. Wypadki w r. 1863 ostatecznie dobiły go. Odtąd zamieszkał w Dreźnie, gdzie cierpienia przykuły go do łoża. Nikł codziennie, aż wreszcie śmierć położyła koniec, zaprawdę męczeńskiemu jego życiu. Umarł 19 lutego 1867 r.