Z Dobraczyna. Syn Dominika (70 lat). Ojciec nie pozwolił synowi, a raczej uprosił go, żeby nie zaciągnął się do oddziałów. Syn usłuchał, ale przyjął uciążliwe, a czasem niebezpieczne stanowisko komisarza Rządu Narodowego przy formujących się oddziałach, którego obowiązki wypełniał nader gorliwie i z całym poświęceniem. Prowadził oddział Miłkowskiego na punkt zborny w koło Poturzycy. W nocy przez pomyłkę wartownika został poczytany za wroga i zastrzelony.
Źródło
Pamiętnik Tomisława Rozwadowskiego (oprac. E.Rozwadowski), 2016, dokument WORD na podst. oryginałów w Oss. 7978/II