kochany i szanowany przez wszystkich, którzy go bliżej znali. Był duszą inteligencji miejskiej, który nie wierząc w skuteczność rewolucji propagował organiczne prace, które by prowadziły do skonsolidowania narodowego organizmu, podniesienia oświaty i wzmożenia bogactwa. Nie zrywało ono ze szlachtą ani młodzieżą rewolucyjną, ale się starało jednać, godzić i łączyć wszystkich i wszystko. Zmarł w Cytadeli Warszawskiej wskutek zadanych mu tortur 2 sierpnia 1864 r.
Źródło
nad. GP, za CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)