razem z Kurzyną przekonani o założenie zebrań biblioteki i kasy akademickiej wysłany został do Lublina pod dozór policyjny wyrokiem Cycuryna, prezydenta Akademii Warszawskiej w 1860 r. skąd zdołał uciec za granicę.
Źródło
nad. GP, za CDIAL 195-1-58 (Zbiory Tadeusza Sauczeya)