Trzecią ofiarą zemsty moskiewskiej był Bogusław Pawłowicz, rodem z Kongresówki, który służył jako oficer w wojsku rosyjskiem, a w czasie powstania opuściwszy szeregi nieprzyjacielskie, był adjutantem Rogińskiego, który długo walczył na Litwie. Prowadzony na plac męki, szedł spokojnie, a gdy go Moskale postanowili za mordować przez rozstrzelanie, prosił, aby mu oczów nie wiązano i nie- krępowano go do słupa; lecz Moskale na to niezważali, przykrępowali go, a wówczas pożegnał się z kapłanem który do ostatniej chwili przy nim pozostawał. Moskale mordowali go długo, bo za pierwszymi strzałami zraniono go tylko. Po drugich strzałach żył jeszcze i pół żywego rzucili Mo skale do dołu, a gdy zasypywali dół piaskiem, jęk jeszcze słychać było.