Skazany na katorgę Maurycy Sulistrowski, którego wyrok został zamieniony na mocy amnestii z maja 1866 roku na „przymusowe osiedlenie”, tak pisał do brata z Bałagańska w guberni irkuckiej: „Żyje tu około półtora tysiąca osiedlonych zesłańców; trudno o pracę dla takiej ilości ludzi. Dobrze mają ci, którzy mogą liczyć na fundusze od rodzin, ale tacy, którzy nie dostają nic i nie mają żadnego zawodu, często zatrudniają się u jakiegoś chłopa, ale jaka to praca? Taki człowiek dostaje rano mocną herbatę, trochę kapuśniaku i kawałek chleba na kolację. Można uspokoić swój żołądek jedzeniem, ale gdy nie sposób zadbać o ubranie dla ciała i o potrzeby duszy, co pozostaje? Tylko łzy, gorycz, rozpacz i łachmany! Oto obraz osady! Moim zdaniem to jest gorsze niż katorga”.
Źródło
Beer Daniel, Dom umarłych. Syberyjska katorga w czasach carów, wyd. 2016