Niedługo po powstaniu styczniowem proboszczem smołweńskim był ks. Teofil Rudzki, wielokrotnie karany za „nieprawomyślność”. Wreszcie został on na mocy decyzji generał-gubernatora z dn. 18 lipca 1869 roku zesłany do gubernji archangielskiej. Gdy dziekan nowoaleksandrowski ks. Wojtkiewicz, który wezwany był do Smołw w celu przyjęcia probostwa, oznajmił z ambony, że księdza Rudzkiego wywieziono, cały kościół płakał, „a podczas modlitwy za cara nie powstał żaden chłop, ani też trzy panny Kwintówny”. Za taki kryminał i spowodowanie płaczu, dziekan został przeniesiony do Uszpola i ukarany 100 rub. grzywną. Z całej dość długiej sprawy widać niezwykłe przywiązanie parafjan do deportowanego księdza
Źródło
Hedemann Otton, Historia powiatu brasławskiego, Wilno 1930