Dowódca oddziału sformowanego w kwietniu w Krakowie. "Fatalne wywarł na nas wrażenie. Wysokiego wzrostu, blondyn, oczu przenikliwych ale niewyraźnego blasku, twarz bez wyrazu jakby schorzała, głos bez dźwięku, słowem zdał się nam człowiekiem bez ognia, bez wiary w siebie i w sprawę, bez energii i rozgarnienia". "Mossakowskie gorzej niż źle siedział na koniu, i nie lubił nawet jeździć, po większej części odbywał wszystkie marsze pieszo"