(1844 Lwówek - 1905 Poznań)
Uczestnik powstania 1863 r.
"W Poznaniu obył się onegdaj pogrzeb śp. Ignacego Andrzejewskiego, obywatela znanego w szerokich kołach, żarliwego patrioty, uczestnika powstania z r. 1863. Zmarłemu poświęca "Dzien, Pozn. następujące wspomnienie. Śp. Ignacy urodził się 01.02.1844 w Lwówku z ojca Andrzeja, mistrza kominiarskiego i matki Józefy z Aumullerów. Jako 19 letni młodzieniec walczył w powstaniu w oddziale Young de Blankenheima. Był podchorążym kompanji strzelców. Ranny dwukrotnie pod Brdowem, ocalenie życia zawdziecza szkalperzowi z blachy, o który odbiła się kula. Wzięty później do niewoli, zdołał uciec. W 1864 r powołany został do wojska pruskiego i obsługiwał w czwartym pułku kirasejskim w Wirzig na Śląsku. Za śpiewanie polskich pieśni z Polakami i wynikłą stąd bójkę, w której poraniono niemieckich żołnierzy, przesiedział w fortecy w Głogowie. Przetrwał służbę bez awansu, odbył kampanję austriacką i francuską, a w r. 1871 ożeniwszy się, osiadł w Poznaniu i zajmował się sprawami publicznymi, dopóki mu zdrowie dopisywało. Jeszcze w roku zeszłym, na pamiętnym zebraniu Bractwa strzeleskiego w sali Lamberta powiedział niemcom gorzkie słowa prawdy. "Orędownik" piesze, że z zagorzałego przeciwnika ruchu ludowego, stał się w ostatnich latach jeśli nie wybitnym jego zwolennikiem, to przynajmniej żarliwym przyjacielem. To też ludowcy, kilka razy w ostatnich czasach powoływali do na przewodniczącego na swych wiecach. Mówcą był dobrym, a głos miał grzmiący. Sp. Ignacy dorobił się znacznej fortuny, a nie pozostawiwszy dzieci, poczynił hpjne zapisy na cele dobroczynne. Bardzo liczny orszak żałobny odprowadził zwłoki śp. Ignacego Andrzejewskiego na miejsce wiecznego spoczynku z domu własnego przy ulicy Żwierzynieckiej. Na czele pochodu postępowali ze sztandarami członkowie licznych towarzystw, do których nieboszczyk należał. Pochód otwierali członkowie Bractwa strzeleckiego, munudowani i nie umundurowani, pragnący oddać ostatnią przysługę swemu kapitanowi. Sokoli swego gorliwego członka ponieśli na barkach od domu aż na nowy cmentarz farny. Trumna pokryta była wieńcami, a oprócz tego niesiono wieńce, między innemi nieśli je towarzysz broni z r. 1863" [1]
Rodzice:
2. Andrzej Andrzejewski - mistrz kominiarski [1]
3. Józefa Aumuller [1]