"Ćwiek - taki pseudonim przybrał w powstaniu Kajetan Cieszkowski - był, dzięki ożenkowi z Emilią z Kuczewskich, bogatym ziemianinem. Zawołany myśliwy, wyborny strzelec i jeździec, z wojskowością nie miał dotąd nic wspólnego, lecz pełen szlacheckiego animuszu, skoro przystąpił do powstania, to zaczął od formowania własnego oddziału, angażując weń majątek tak swój, jak 1 żony zapalonej patriotki, A że formację rozpoczął późno, bo w lipcu, więc zbiegło się doń wielu "gorętszego serca rozbitków z innych oddziałów, a zainteresowanie zagranicy ściągnęło obce kadry wojskowe i drużynę kozaków ottomańskich, Francuzów z wojny krymskiej i chińskiej, Włochów spod Garibaldiego, nie licząc wojskowych austriackich. Z tych względów, a także dzięki możliwościom finansowym i zapobiegliwości Cieszkowskich, ów piąty oddział woj. lubelskiego, nie stoczywszy jeszcze żadnej bitwy, miał już prawdziwie wojskową postawę i wyposażenie. Piechota, dzieląca się na strzelców i żuawów, umundurowana była jednakowo w szare kurty z żółtymi wyłogami i uzbrojona w bagnetowe belgijskie sztucery. Jazda zaś, prócz szabel i karabinków, także w 6-cio strzałowe rewolwery systemu Adamsa.