Stanisław Wojciech Szymanowski (imię zakonne Franciszek). Ur. 21.3.1831 Warszawa, zm. 19.11.1893 Nowe Miasto nad Pilicą. Syn Jana Filipa i Teresy Gabrieli Józefy Wołowskiej.[2]
Nie pochodził z rodziny szlacheckiej (błędy publikacji), lecz jego dziadek - Franciszek - był przechrzczonym Żydem frankistowskim, (jego matką była Marianna Lanckorońska - jednak nie ze szlachty jak sugerują publikacje, ale też z frankistowskich Żydów). Również i matka pochodziła z takiej samej rodziny. Mężem jego kuzynki Celiny Szymanowskiej był Adam Mickiewicz (znacznie od niego starszy).
Po ukończeniu gimnazjum w Płocku (1848 r.) przez następne 12 lat pracował w Warszawie jako urzędnik Komisji Rządowej Przychodów i Skarbu. W 1860 r. wstąpił do kapucynów otrzymując imię zakonne Franciszek.[3]
W klasztorze warszawskim odbył studia filozoficzne. Wtedy też, 5.8.1864 był towarzyszem ostatniej drogi Romana Żulińskiego. (Identyfikacja pochodzi od Stella-Sawickiego, który wskazał wg opowieści rodziny na "o. Szymanowskiego", który przekazał pamiątki otrzymane od skazańca. Jednak nigdy on, ani żaden inny mnich nie wspomniał o egzekucji Żulińskiego). Szymanowski był powiernikiem grypsów do rodziny a także przekazał matce medalik i szkaplerz oraz Książeczkę do Nabożeństwa jej syna.[5] Tego samego miesiąca - 28.8.1864 o. Franciszek otrzymał święcenia mniejsze.[3]
Po kasacie klasztoru (27.11.1864) został wywieziony wraz ze współbraćmi do zbiorczego klasztoru W Zakroczymiu. Tam w przyspieszonym trybie ukończył studia teologiczne i 25.7.1865 r. przyjął święcenia kapłańskie z rąk biskupa płockiego Wincentego Teofila Popiela. Gorliwość w pracy duszpasterskiej wyrażającej się w formach jedynie dostępnych zakroczymskim kapucynom, to jest w głoszeniu kazań5 i słuchaniu spowiedzi,6 z jednej strony pozwoliła przełamać spowodowaną kasatą stagnację w działaniu zakonu, z drugiej natomiast zwróciła na młodego kapłana uwagę policji carskiej inwigilującej klasztor.[3] Doprowadziło to w konsekwencji do przewiezienia o. Franciszka, pod ścisłym nadzorem, do peryferyjnego klasztoru w Nowym Mieście nad Pilicą. Tu wzbogacił swą dotychczasową działalność duszpasterską akcjami społecznymi inicjując powstawanie gospód chrześcijańskich prowadzących m.in. kolportaż dobrej i taniej książki.[3] Wydał też książeczkę opisującą sposób organizacji takich gospód.[6] Stały rozwój ruchu gospodziarskiego sprawił, że o. Szymanowski ponownie musiał zmienić klasztor. Tym razem przeniesiono go do Łomży (1884 г.).[3] Na kilka tygodni przed śmiercią wrócił do Nowego Miasta, gdzie zmarł w opinii świątobliwości.[1] Jest pochowany w krypcie klasztornej.[3]