Znaną jest np. sprawa por. weterana Kopruckiego. 95-letni ten starzec nie opuszcza już od 6 lat łózka, warunki materjalne nie pozwalają mu na wynajęcie odpowiedniego mieszkania, weteran Koprucki leży więc ... w suterynie, gdzie prócz niego mieszka córka i syn. Kiedy zwrócono się w tej sprawie do władz miejskich, te zaofiarowały wprawdzie p. Kopruckiemu pokoik, ale o wymiarach uniemożliwiających ustawienie w nim zwykłej długości łózka, przytem mieszkane to nie mogłoby w żaden sposób pomieścić 2 lokatorów a trudno chyba wymagać od złożonego długotrwała choroba starca żeby mógł pozostać bez opieki. Czy doprawdy dla porucznika-weterana Kopruckiego nie zna lazłby się nieco większy dwuosobowy pokoik? Nie wolno nam dopuścić do tego, żeby stojący dziś nad grobem schorowany bohater, który krwią swoją serdeczną wraz z innymi pisał protest do Europy za rozszarpanie Naszej Ojcowizny, dziś, w wolne Polsce tułał się po wilgotnych suterynach. Nie wolno! Melchjor Koprucki jest najstarszym z mieszkających w Poznaniu weteranów, mieszka przy ul. Rybaki 4.