Kiedy po rozbiciu partji w której walczył, przekraczał granicę, został ujęty przez władze pruskie za "włóczęgostwo" i uwięziony. Wypuszczono go jednak niezadługo, ponieważ okazało się, że ma jeszcze 10 mk. i polecono udać się do domu. Wąsikiewicz spełnił polecenie władz, ale tylko poto, aby odwiedzić rodzinę. Bezpośrednio potem przekradł się powtórnie przez granicę do Królestwa i brał nadal udział w powstaniu. Po upadku powstania został przychwycony i uwięziony przez Prusaków w Srodzie, a po odzyskaniu wolności osiadł na stałe w Poznaniu.