Ludmiła Karolina Bielińska "Pyszniak", h. Junosza. Ur. 7.7.1849 Stary Sambor, zm. 25.12.1937 Przemyśl. Córka Romana i Antoniny Orthner.
Pochodziła z rodziny o przydomku "Pyszniak", wywodzącej się z Mazowsza. Jej dziadek Jan przyjechał zapewne na początku wieku XIX w rejon Galicji. Miała 5 młodszego rodzeństwa. Rodzice w jej dzieciństwie przenieśli się do Brodów, a gdy miała ok 5 lat do Deés, okr. Cluj, w Transylwanii (obecnie Dej, Rumunia). Tam spędziła kilka lat.
Po 1860 rodzina przeniosła się do Złoczowa, gdzie jej ojciec był asesorem Rady Miejskiej[8][9]. Mieszkali wówczas na ul. Szlaki 19[5]. Tam 15.9.1868 Ludwika wyszła za mąż w młodym wieku, mając 18 lat, za starszego od niej 13 lat Henryka Józefa Topolnickiego - sędziego ziemskiego.[10] W małżeństwie tym miała 5 dzieci, które wszystkie urodziły się w Złoczowie. W tym czasie rodziny jej rodzeństwa były związane z 80-tym pułkiem Piechoty - szwagier Karol Józef Kurzbauer, mąż siostry Antoniny był chirurgiem, zaś brat Wojciech porucznikiem tego pułku i poborcą podatku wojskowego. [7]
Ostatnie lata życia spędziła w Przemyślu. Wg przekazów rodzinnych w domu w którym mieszkała posiadała oswojonego węża, który przychodził do niej na zawołanie pić mleko z miski.[3] W 1924 pozostawiła wnukowi - Jerzemu Grudnickiemu wpis w pamiętniku zawierającym fragment wiersza Marii Konopnickiej.
Została pochowana w Przemyślu w kwaterze 33-6-4. Jej grób nie zachował się.