Niedawno przeglądałam scany ksiąg metrykalnych mojego przodka.I o ile przy "zgłaszaniu"pierwszego" dziecka głośno wyraziłam zdziwienie"żę 50-latek jeszcze miał siłę i chęć brania za żonę 22 -latkę ,kiedy sam już ma tyle ile ma"tak zgłoszenie kolejnego dziecka 4 lata później,wprawiło mnie w osłupienie.Wiek żony był podany prawidłowo:po 4 latach ma 26 lat,tak mąż nadal miał 50!Nie wchodzi w grę błąd zgłaszających bo jego podpis jest w dokumencie więc raczej był obecny kiedy zapisywano ile ma lat.Pytanie brzmi:Czy w pewnych okolicznościach mężczyzna sam się"odmładzał"specjalnie?Bał się że go na języki wezmą,czy co?Bo nie ogarniam.Tym bardziej że taka sytuacja utrzymywała sie przez 4 dzieci na przełomie 9 lat!